Trwa czarna passa biało-zielonych

Trwa czarna passa biało-zielonych

Rezerwy górniczego klubu przebiły swój ligowy rezultat (4:0) i tym razem pokonały MKS Ryki aż 9:2. Wielkie strzelanie, podobnie jak w ubiegłym roku, rozpoczął Piotr Pacek. Najskuteczniejszy był z kolei autor klasycznego hattricka – Bartłomiej Greniuk. Do drużyny powrócili Nikola Talimdzioski i Aleks Aftyka. Kadra zielono-czarnych jest już praktycznie zamknięta. Łęcznianie w dwóch ostatnich sparingach huknęli aż 14 goli! Na przeciwległym biegunie znajduje się drużyna Pawła Wardy, która w dwóch ostatnich meczach straciła 21 bramek. Team z Ryk ponownie musiał sobie radzić w mocno okrojonym składzie, a jedynym zmiennikiem okazał się niespełna 17-letni Kacper Koźlak.

KOMENTARZE TRENERÓW

Jacek Fiedeń: – Co tu dużo mówić… Spotkanie wyglądało tak, jak na to wskazuje wynik. Powinien on być jeszcze dużo wyższy. Mieliśmy zdecydowaną przewagę od pierwszej do ostatniej minuty. Nie wykorzystaliśmy wielu sytuacji. Piotr Pacek w pierwszej połowie powinien skompletować hattricka. W drugiej odsłonie nawet nie zliczę naszych okazji, przewaga była bardzo duża. Nie ma o czym mówić. Jeśli chodzi o nieobecnych, to sprawy zawodowe całkowicie eliminują Jacka Tymosiaka z udziału w treningach i z gry. Jakub Jaroszyński dalej jest kontuzjowany, tyle że teraz kontuzja jest inna (ostatnim razem zawodnik miał problemy ze śródstopiem – przyp. red.). Teraz wybił drugiego palca u stopy. Dobrze, że go nie złamał, bo było takie podejrzenie. Po dwóch dniach treningów, w poniedziałek i wtorek, do dzisiaj go nie ma i nie wiem, kiedy wróci. Łukasz Najda jeszcze odczuwa skutki urazu sprzed dwóch tygodni. Ma stłuczoną łydkę, a ta nie chce się za bardzo goić. Potrenował na początku zeszłego tygodnia i okazało się, że nie jest w stanie ćwiczyć na sto procent. Nie było też Marcina Fiedenia. Tu też zadecydowały sprawy zawodowe, ponieważ on jest kotrenerem i pojechał dzisiaj z dzieciakami na turniej do Warszawy. Nic mi nie wiadomo na temat losów Kacpra Dudusia, nie widziałem go już od dawna. Z kolei Patryk Rojek jest zawodnikiem pierwszego zespołu i również nie mam wiedzy na jego temat (w sobotę testował się w GKS-ie Bełchatów – przyp. red.). Nie sądzę, żeby jacyś zawodnicy testowani wybierali się do mojego zespołu rezerw. Testowany dzisiaj gracz był sprawdzany pod kątem pierwszego zespołu. Ta informacja pojawiła się w czwartek, mianowicie, że w piątek ten piłkarz przyjeżdża i w sobotę u mnie zagra. Jeśli okaże się z jakichś względów, że dla jakiegokolwiek zawodnika będzie korzystne sprawdzenie się u mnie pod kątem pierwszej drużyny, to z pewnością ktoś taki zagra. Ale to wszystko dzieje się doraźnie, nie jest planowane. Czy nasza kadra jest już zamknięta? Myślę, że zdecydowanie można tak powiedzieć.

Paweł Warda: – Tak jak wskazuje na to wynik, przegraliśmy dość wyraźnie. Łęczna pokazała nam, jak się gra w piłkę. Do przerwy przegrywaliśmy 0:4. Po przerwie był taki moment, gdzie przez 20 minut prezentowaliśmy się nieco lepiej. Właśnie w tym okresie strzeliliśmy dwie bramki po ładnych, szybkich kontrach. Jednak w tym starciu zrobiliśmy zbyt dużo błędów indywidualnych, mieliśmy zbyt dużo strat. Przeciwnik przewyższał nas kulturą gry i zasłużenie wygrał. Za tydzień w meczu kontrolnym będziemy chcieli jeszcze zobaczyć tych dwóch chłopców, którzy wystąpili w naszych dwóch ostatnich sparingach (w meczach z Granitem Bychawa i Prochem Pionki – przyp. red.). Ci zawodnicy są skrzydłowymi. Dzisiaj choroba uniemożliwiła grę Piotrowi Walaskowi i Markowi Szlendakowi. Ze względu na sprawy osobiste nie stawił się również Jacek Troshupa. Nie mogliśmy też skorzystać z juniorów naszego klubu. Poza tym w ostatnim czasie nikt nie zgłaszał żadnych niedyspozycji ani chęci odejścia z klubu.

NASTĘPNE SPARINGI

Górnik II swój następny sparing rozegra 24 lutego o godzinie 15:00. W Łęcznej rywalem podopiecznych Jacka Fiedenia będzie Polesie Kock. Natomiast MKS Ryki również w sobotę zmierzy się w Miętnem z Orłem Unin. Mecz planowany jest na godzinę 13:30.

Górnik II Łęczna – MKS Ryki 9:2 (4:0)
Bramki:
Piotr Pacek 6’, Bartłomiej Greniuk 17’, 23’, 44’, Przemysław Ilczuk 52’, Karol Turek 76’, Patryk Orysz 78’, Nikola Talimdzioski 82’, Jakub Olszewski 90’ – Krzysztof Gransztof 58’, Bartłomiej Bułhak 65’ (rzut karny)

Górnik: Smug – Olszewski, Skałecki, Kochalski, Turek – Greniuk, Ilczuk, Szczerba, Pacek – Aftyka, zawodnik testowany oraz Goliszewski, Orysz, Talimdzioski, Wawrzusiszyn.

MKS: Kałaska – Banach, D. Osojca, Przybysz, Leonarcik – Cieślak, Wasilewski (46’ Koźlak), Mateńka, Gransztof – P. Osojca, Bułhak.