Trzy czerwone kartki i pięć goli w Żmudzi. Victoria pokonuje Granicę

Trzy czerwone kartki i pięć goli w Żmudzi. Victoria pokonuje Granicę

Ten mecz kibice Victorii Żmudź zapamiętają na długo. Kiedy ich ulubieńcy od pierwszej minuty grali w dziesiątkę – po czerwonej kartce dla Damiana Ścibiora – wydawało się, że Granica wykorzysta liczebną przewagę i rozstrzygnie derbowy pojedynek na swoją korzyść. Tak się jednak nie stało. Podopieczni Piotra Molińskiego zagrali mądrze taktycznie, w kilku sytuacjach dopisało im szczęście i komplet oczek pozostał w Żmudzi. Zrezygnowani przyjezdni kończyli ten mecz w dziewiątkę.

SYTUACJA PRZED MECZEM

Za faworyta do zagarnięcia trzech punktów uznawani byli gospodarze. Victoria – po słabym początku – rozkręca się z meczu na mecz i przed tą kolejką mogla pochwalić się tym, że nie przegrała już od trzech spotkań. Granica prezentuje się zupełnie odwrotnie. W dwóch premierowych starciach zdobyła dwa punkty, ale im dalej w las, tym coraz gorzej. Podopieczni Stanisława Cybulskiego przed meczem w Żmudzi przegrali cztery razy z rzędu.

PRZEBIEG MECZU

Dla gospodarzy ten mecz rozpoczął się najgorzej, jak tylko mógł. Już w 1′ czerwoną kartkę za faul zobaczył bowiem jeden z liderów Victorii – Damian Ścibior. Przyjezdni uwierzyli, że to może być ich dzień. Ligowy beniaminek miał idealną okazję na zwycięstwo. Mimo wszystko jako pierwsi groźniej zaatakowali gospodarze. Sytuacji sam na sam nie wykorzystał jednak Radosław Gomułka, z którego uderzeniem poradził sobie Piotr Kopeć. W 10′ skuteczniejszy był Maciej Muszyński. Zawodnik wypożyczony z Motoru Lublin dostał krótkie podanie z rzutu rożnego od Kamila Sawy, obrócił się z futbolówką i wpadł w pole karne. Długo się nie zastanawiając uderzył na bramkę z ostrego kąta, czym zaskoczył nieco zasłoniętego golkipera gości. Trener Stanisław Cybulski nie miał wesołej miny. Jego podopieczni zdecydowanie przejęli inicjatywę na boisku. Victoria nastawiła się na grę z kontry. W 27′ Granica udokumentowała swoją przewagę. Akcje zainicjował stoper – Łukasz Dyczko – który zrobił przewagę w środkowej strefie boiska, zagrał do Bartłomieja Zwolaka, a 21-latek uderzeniem sprzed pola karnego – w długi róg – nie dał szans Michałowi Łopągowi. Goście próbowali pójść za ciosem i kreowali kolejne akcje. Podopieczni Piotra Molińskiego bronili się jednak bardzo dzielnie. Swoich szans nie wykorzystali Kamil Olęder i Mateusz Fedoruk.

Na drugą połowę oba zespoły wyszły bez zmian w składach. Wciąż dłużej przy piłce utrzymywali się piłkarze ligowego beniaminka, ale wciąż nie przekładało się to na groźne okazje. Szansę na trafienie miał Zwolak, ale jego uderzenie z rzutu wolnego z trudem na poprzeczkę sparował Łopąg. Bliżej gola byli za to gospodarze. Po dośrodkowaniu Sebastiana Klajdy ręką w polu karnym zagrał jeden z rywali, a sędzia Grzegorz Pożarowszczyk wskazał na jedenasty metr. Ze strzałem Roberta Wagnera poradził sobie jednak Kopeć. Wydawało się, że gospodarze stracą wiarę w zwycięstwo, ale tak się jednak nie stało. Tym bardziej, że w 65′ siły się wyrównały. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył… wprowadzony na boisko w 55′ Wojciech Wójcik. Gola na 2:1 dla gospodarzy zdobył w 77′ Muszyński. 19-latek odebrał piłkę w środku pola i odegrał do wybiegającego skrzydłem Kamila Sawy. Ten rewelacyjnie odegrał mu wzdłuż boiska, piłka minęła trzech rywali, a wybiegający zza pleców obrońców Muszyński wpakował futbolówkę do siatki. W 81′ mogło być nawet 3:1, ale w sytuacji sam na sam Mateusz Tywoniuk niepotrzebnie próbował lobować bramkarza, który sparował piłkę na róg. Po tym rzucie rożnym były zawodnik Chełmianki Chełm wycofał futbolówkę na czterdziesty metr do Klajdy, a ten odegrał piłkę w kierunku bramki. W ogromnym zamieszaniu źle zachował się Kopeć, który po chwili musiał wyciągać piłkę z siatki. Gol został zapisany Klajdzie, choć po spotkaniu Eryk Głaz stwierdził, że musnął futbolówkę. Zrezygnowani goście kończyli ten mecz w dziewiątkę, po czerwonej kartce dla Marcina Kozaka. Bezwzględna Victoria zdołała jeszcze zdobyć czwartego gola, po tym jak sytuację jeden na jeden z golkiperem z Dorohuska wykorzystał tym razem Tywoniuk, uderzając w długi róg.

Victoria wygrała 4:1, a zwycięstwo piłkarze ze Żmudzi dedykowali Sebastianowi Klajdzie, który w tym sezonie nie zagra już w ekipie ze Żmudzi, bowiem wyjeżdża do pracy za granicę.

NASTĘPNA KOLEJKA

W ramach 8. serii spotkań Granica zmierzy się u siebie z Powiślakiem Końskowola. Victoria pojedzie natomiast do Włodawy, gdzie zmierzy się z Włodawianką.

KOMENTARZE TRENERÓW

Piotr Moliński: – Jak najbardziej zasłużona wygrana mojego zespołu. Potrafiliśmy wyczekać rywala i dobrze się ustawialiśmy. Od początku graliśmy w dziesiątkę, więc to zwycięstwo smakuje jeszcze lepiej. Na pochwalę zasługuje cały zespół. Zagraliśmy dobrze taktycznie, byliśmy zadziorni i waleczni. Po czerwonej kartce nie pękliśmy. W grze rywala brakowało wyrachowania. Ten mecz toczył się pod dyktando Granicy, rywal grał piłką, ale brakowało mu sytuacji.

Stanisław Cybulski: Granica Dorohusk to najsłabszy zespół, jaki widziałem w tej lidze. My nie wygramy już żadnego meczu do końca tego sezonu. Gramy od początku w przewadze jednego zawodnika, w pierwszej połowie robimy na boisku co chcemy, a tracimy bramkę z rogu. To jest tragedia. Wiedzieliśmy, jak gra Victoria, oni nie grali dobrej piłki, ale my nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Po przerwie graliśmy dalej swoje, ale nie umieliśmy strzelić gola. Myślałem, że wyciągnęliśmy wnioski po porażkach ze Stalą i Janowianką, ale się pomyliłem. W pierwszej połowie rywal nie zagroził nam ani razu. Nie wiem jak można przegrać takim mecz, z tak słabym zespołem. Na treningach potrafimy grać dobrze, a w meczu nie. To jest rozpacz.

Victoria Żmudź – Granica Dorohusk 4:1 (2:1)
Bramki: Maciej Muszyński 10′, 77′, Sebastian Klajda 82′, Mateusz Tywoniuk 88′ – Bartłomiej Zwolak 27′

Victoria: Łopąg – Klajda, Pawelec, Wagner, Rzążewski, Pogorzelec, Muszyński, K. Sawa (80′ Głaz), Tywoniuk (88′ Adamczuk), Ścibior, Gomułka (87′ Kasprzycki)

Granica: Kopeć – Kozak, Dyczko, Ruszkiewicz, Biniuk (55′ Wójcik) – Chmiel (80′ Garbacz), Zwolak, Kamola (70′ Miksza), Fedoruk – Olęder, Świderski

Żółte kartki (Granica): Grzegorz Świderski, Łukasz Dyczko, Wojciech Wójcik x2, Marcin Kozak x2
Czerwone kartki: Damian Ścibior 1′ (za faul) – Wojciech Wójcik 65′ (za drugą żółtą) Marcin Kozak 82′ (za drugą żółtą)
Sędziował: Grzegorz Pożarowszczyk (Lublin).

0 0 vote
Article Rating