Udana inauguracja Powiślaka

Udana inauguracja Powiślaka

Powiślak Końskowola zaprezentował się z niezłej strony w pierwszym meczu rundy wiosennej IV ligi i pokonał Victorię Żmudź 3:0. Gole dla zwycięzców zdobywali Mateusz Antoniak z rzutu karnego, Damian Kopeć i Mateusz Kamola. Przypomnijmy, że spotkanie 16. kolejki – z powodu plagi kontuzji w ekipie z okręgu chełmskiego – zostało przełożone z 15 listopada 2015 na niedzielę 13 marca bieżącego roku.

Powiślak to ekipa, która zamierza zakończyć sezon w IV lidze lubelskiej co najmniej na podium. Ciężko spodziewać się, by żółto-niebiescy zniwelowali dwunastopunktową stratę do Podlasia Biała Podlaska. – Nie kalkulujemy, chcemy wygrywać każdy kolejny mecz – zapowiadał Robert Makarewicz. Spotkanie w Końskowoli bardzo uważnie oglądał Radosław Gąsiorowski. Mieszkający w Puławach szkoleniowiec Opolanina Opole Lubelskie w dwóch zbliżających się kolejkach będzie miał okazję sprawdzić swój zespół w starciach z Victorią i właśnie z Powiślakiem.

Od pierwszych minut gospodarze próbowali zdominować wydarzenia na boisku. Początek nie przyniósł jednak goli i groźnych sytuacji pod bramką Michała Łopąga. W 10. minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Sławomir RadzikowskiMateusz Brodalski, próbując ratować sytuację, sfaulował wracającego z wypożyczenia z Orłów Kazimierz Dolny zawodnika i otrzymał czerwoną kartkę. Z rzutu karnego nie pomylił się Mateusz Antoniak. Pod koniec pierwszego kwadransa na indywidualną akcję zdecydował się Maciej Pięta, jednak czwarta drużyna IV ligi nie zdołała powiększyć przewagi. Po chwili Adrian Zieliński strzelał z rzutu wolnego, jednak Michał Bicki nie musiał interweniować po strzale ex-gracza Motoru Lublin CLJ. W środku pierwszej odsłony doszło do ciekawej sytuacji. Wybijający Łopąg trafił w Damiana Kopcia. Najlepszy strzelec jedenastki Roberta Makarewicza znalazł się przed pustą bramką, jednak jego próbę wybił sprzed linii stoper ze Żmudzi.

Druga połowa to powrót na boisko po rocznej przerwie Łukasza Gizy. Legendarny snajper zastąpił Michała Chwiszczuka, który został w szatni. Na początku drugiej części gry jedenastka spod Puław dążyła do strzelenia drugiej bramki. Ratunkowa interwencja Łopąga, niewykorzystane sytuacje wspomnianych Gizy i Radzikowskiego – to jedyne powody, dla których piłkarze ze Żmudzi wciąż przegrywali tylko 0:1. Druga godzina gry rozpoczęła się od trafienia Damiana Kopcia, który wykorzystał dobre prostopadłe podanie z głębi pola. Po drugiej bramce podopieczni Piotra Molińskiego stracili wiarę w końcowy sukces, a piłkarze z Końskowoli zwietrzyli szansę na kolejne gole. Ostatecznie padł już tylko jeden – mowa o wykorzystanej przez Mateusza Kamolę sytuacji sam na sam z 79. minuty.

20 marca o 14:30 Powiślak podejmie Orlęta Łuków. Pół godziny wcześniej rozpocznie się mecz w Żmudzi, gdzie Victoria zagra z Opolaninem.

Powiślak Końskowola – Victoria Żmudź 3:0 (1:0)
Bramk: Mateusz Antoniak 11′ (rzut karny), Damian Kopeć 62′, Mateusz Kamola 79′

Powiślak: Bicki – Antoniak, Mróz (81′ Osojca), Leszczyński, Banaszek, Sułek, Chwiszczuk (46′ Giza), Kowalczyk, Pięta (70′ Przychodzień), Kopeć, Radzikowski (64′ Kamola).

Victoria: Łopąg – Kogut, Muszyński, Rzążewski, Brodalski, Pogorzelec, Kasprzycki (78′ Szymczuk), K. Sawa, Struk (81′ Leśnicki), Zieliński, Tywoniuk (71′ Nowicki).

Żółte kartki: Adam Mróz – Michał Łopąg
Czerwona kartka: Mateusz Brodalski 11′ (faul taktyczny)
Sędziował: Tomasz Ostrowski (Zamość).