Udana obrona Częstochowy

Piłkarze Wisły Puławy od porażki rozpoczęli rundę wiosenną w II lidze. Chociaż w inauguracyjnym spotkaniu przez ponad godzinę grali z przewagą jednego zawodnika, to przegrali z Rakowem Częstochowa 0:1 i wciąż znajdują się w strefie spadkowej. 

Wskazanie faworyta konfrontacji Wisły Puławy Rakowem Częstochowa należało do trudnych zadań – również bukmacherzy byli podobnego zdania, bo za zwycięstwa obu ekip i remis można było zarobić dość podobnie. Goście do Puław przyjechali opromienieni triumfem nad Górnikiem Wałbrzych, ale też targani problemami zdrowotnymi, bo gros z nich zmagało się w poprzednim tygodniu z grypą.

Bohdan Bławacki wystawił niezwykle zbliżony do naszych przewidywań skład. Swego rodzaju niespodzianką była obecność Jarosława Niezgody, który przed tygodniem nie wystąpił w sparingu z FK Gorodeya. Na ławce znaleźli się dwaj obcokrajowcy, którzy być może są ofiarami przepisu, wedle którego na boisku znajdować się muszą dwaj gracze urodzeni w 1994 roku lub później. Mowa o Nazarze PenkowcuRaphaelu Carioce, którzy ustąpili miejsca Michałowi Leszczyńskiemu i wspomnianemu Niezgodzie.

Już kilka chwil po rozpoczęciu meczu przypadkowo do groźnej sytuacji dojść mogli goście, jednak po tym jak piłka pechowo odbiła się od Chrisa Edwardsa, bardzo dobrze z bramki wyszedł Leszczyński. W dalszych fragmentach spotkania gra toczyła się głównie na połowie Rakowa, ale żaden ze stałych fragmentów, których Maciej Machalski wykonywał dużo, nie sprawiał zagrożenia. W 20. minucie na spalonym znalazł się Niezgoda i nawet strzelona Mateuszowi Kosowi bramka nie mogła być uznana.

Niedługo potem goście domagali się rzutu karnego, po tym jak Edwards wszedł w jednego z podopiecznych Radosława MroczkowskiegoTomasz Białek nie zdecydował się użyć gwizdka, ale nie zawahał się kilkanaście sekund później, kiedy Adrian Pluta powstrzymał wychodzącego jeden na jeden z golkiperem Jarosława Niezgodę. Faul, druga żółta i w konsekwencji czerwona kartka… i od 27′ Raków radził sobie w dziesięciu! Tomasz Sedlewski również nie próżnował i po jednym z jego wejść wybiciem wgłąb pola ratować musiał się jeden z graczy z Częstochowy. Przewaga Wisły zwiększała się, a po płaskiej wrzutce Edwardsa wspomniany Sedlewski pomylił się o centymetry. Była to jedna z nielicznych godnych odnotowania akcji przed zmianą stron.

W drugiej odsłonie Machalskiego zmienił Piotr Charzewski i wspomagał jedynego napastnika puławian do spółki z Cwetanem Filipowem. W 49. minucie dwukrotnie zrobiło się groźnie pod bramką Kosa – najpierw minimalnie chybił Filipow, a niedługo potem źle w piłkę trafił Niezgoda. Na koniec pierwszego kwadransa drugiej połowy musiało być 1:0! Wstrzelenie piłki przez Edwardsa, bilard w polu karnym, Mateusz Kos odbił strzał Sedlewskiego, piłkę na nodze miał Jarosław Niezgoda i… nie trafił! 20-latek w tej sytuacji stał dosłownie pół metra przed bramką…

Groźnie było po egzekwowanych przez ,,Harry'ego” stałych fragmentach gry – w 64. minucie piłka po jego centrze z rzutu rożnego zmierzała w stronę bramki, ale golkiper poradził sobie z tym ,,centrostrzałem”. Piłka pozostała w częstochowskiej ,,szesnastce” i z kilkunastu metrów strzałem wprost w Kosa akcję zakończył Arkadiusz Maksymiuk.

Puławianie wciąż nacierali, a kolejne zmiany ukraińskiego szkoleniowca nie przynosiły skutku, wręcz przeciwnie – wiślacy momentami gubili się w rozgrywaniu akcji. W 75. minucie żółtą kartkę za faul otrzymał Norbert Jędrzejczyk, z rzutu wolnego świetnie uderzał Dariusz Pawlusiński, a Leszczyński wybił piłkę na rzut rożny. Przy kornerze ,,Leszczo” nie uratował swoich kolegów – pokonał go Wojciech Reiman i niemożliwe stało się możliwe – grający w dziesięciu częstochowianie wyszli na prowadzenie.

Do końca meczu gospodarze, grający o jednego piłkarza więcej, choć dłużej utrzymywali się przy piłce, ani razu na poważne nie zagrozili Mateuszowi Kosowi – próbował jedynie Carioca, ale posłał piłkę w ,,koszyk” golkipera z Częstochowy. Co więcej, mogło być 0:2, ale jeden z częstochowian trafił w poprzeczkę. Tym samym Wisła po raz drugi w tym sezonie 0:1 uległa Rakowowi i jej sytuacja w tabeli wciąż wygląda źle. Za tydzień, w sobotę o 15:00, ,,Dumę Powiśla” czeka wyjazd do Katowic na mecz z Rozwojem.

Wisła Puławy – Raków Częstochowa 0:1 (0:0)
Bramka
: Wojciech Reiman 77′

Wisła: Leszczyński – Edwards, Budzyński, Jędrzejczyk, Fedoriw – Sedlewski, Maksymiuk, Machalski (46′ Charzewski), Filipow (64′ Litwiniuk), Nowak (67′ Carioca) – Niezgoda (74′ Szczotka)

Raków: Kos – Pluta, Reiman, Hoferica, Radler, Pawlusiński, Okińczyc (73′ Góra), Krupa (54′ Brzęczek), Waszkiewicz, Mońka (82′ Serafin), Balogun (33′ Cyfert)

Żółte kartki: Machalski, Fedoriw, Jędrzejczyk – Pluta, Reiman, Serafin
Czerwona kartka: 27′ Adrian Pluta (za dwie żółte)
Widzów: 400
Sędziował: Tomasz Białek (Drezdenko).

0 0 vote
Article Rating