W Hrubieszowie zapachniało Ekstraklasą!

W Hrubieszowie zapachniało Ekstraklasą!

Kibice Unii Hrubieszów o występach swoich ulubieńców w rozgrywkach Ekstraklasy mogą co najwyżej tylko pomarzyć. Nie oznacza to jednak, że piłkarze biało-niebieskich w pojedynczym spotkaniu nie potrafiliby powalczyć z zawodnikami grającymi na co dzień w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Podopieczni Marcina Nowaka potwierdzili tę tezę w pierwszą sobotę kwietnia.

Jurij Szatałow na mecz do Hrubieszowa wysłał aż siedmiu piłkarzy z pierwszej drużyny! Poza Kamilem Poźniakiem i Patrykiem SzyszemUnię postraszyć mieli Dziugas Bartkus, Marcin Kalkowski, Jan Bednarek, Lukas Bielak i Marquitos. Jeżeli zielono-czarnym wydawało się, że gospodarze się przestraszą, to musieli się srogo rozczarować. W 10′ Łukasz Kamiński posłał prostopadłe podanie do Marcina Stepaniuka, młody zawodnik przebiegł ponad dwadzieścia metrów i pokonał litewskiego golkipera przyjezdnych. Później stroną dominującą był Górnik, ale łęcznianie tego dnia byli mocno nieskuteczni i przed przerwą więcej bramek już nie padło.

W drugiej części meczu obraz gry nie uległ zmianie. Dłużej przy piłce wciąż utrzymywali się podopieczni Macieja Grzywy, lecz Sławomir Ryć niemal do końca potrafił zachować czyste konto. Hrubieszowianie bramce rywala zagrozili jeszcze dwukrotnie. Piotr Fulara i Damian Otręba nie zdołali jednak przechytrzyć Bartkusa. Górnik do ostatnich minut walczył o zachowanie twarzy. Zielono-czarni dopięli swego w 88′. W zamieszaniu w szesnastce gospodarzy najsprytniej zachował się Bartłomiej Greniuk.
– Ładny gol z woleja. Bartek posłał piłkę lobem nad bramkarzem gospodarzy – opisuje coach przyjezdnych. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:1.

NASTĘPNA KOLEJKA

W 20. kolejce Unia pojedzie do Łukowa, gdzie zmierzy się z tamtejszymi Orlętami (10 kwietnia, 16:00). Górnik II podejmie na własnym terenie Podlasie Biała Podlaska (10 kwietnia, 16:00).

KOMENTARZE TRENERÓW

Marcin Nowak: – Pozostaje niedosyt. Po szybko strzelonym golu – straciliśmy bramkę w samej końcówce. Górnik wyraźnie nas zdominował, bo grał bardzo mocnym składem. Przyjmujemy ten punkt z honorem i z pokorą. Mogliśmy ten mecz wygrać, ale równie dobrze i go przegrać. Rywale byli lepsi od nas, dłużej operowali piłką i stwarzali okazje po stałych fragmentach. Gratuluję gola Greniukowi – naszemu wychowankowi.

Maciej Grzywa: – Jak to mówią – skoro nie możesz wygrać, to chociaż zremisuj. To był dziwny mecz, który w 90% toczył się na połowie rywala, a wynik jest 1:1. Ogromne szczęście przeciwnika. Mieliśmy trzy doskonałe okazje na gole, ale bramkarz Unii bronił rewelacyjnie. Wyszliśmy na boisko trochę zdekoncentrowani i szybko straciliśmy bramkę. Dobrze, że mamy chociaż ten jeden punkt. Nie jesteśmy jednak zadowoleni, bo posiadaliśmy piłkę przez większość spotkania. Takich meczów nie można remisować. Papier przyjmie wszystko, ale i tak weryfikuje to potem dopiero boisko. Może gdyśmy szybciej strzelili bramkę – mecz byłby inny. Bardzo chcieliśmy, ale nie wyszło.

Unia Hrubieszów – Górnik II Łęczna 1:1 (1:0)
Bramki: Marcin Stepaniuk 10′ – Bartłomiej Greniuk 88′

Unia: Ryć – D. Kazan, Wiejak (89′ Kondrat), Jędrzejuk, Wójtowicz, Oleksiuk, Fulara, Kamiński, Stepaniuk (70′ Garbacz), Otręba, Borys (90′ Grui)

Górnik: Bartkus – Bielak, Kalkowski, Bednarek, Stopa, Tymosiak, Greniuk, Poźniak, Aftyka (70′ Turewicz), Marquitos (70′ Terlecki), Szysz

Żółte kartki: Paweł Jędrzejuk – Bartłomiej Greniuk
Sędziował: Jacek Paskudzki (Biała Podlaska).

0 0 vote
Article Rating