W Tyszowcach odwrócili wynik

W Tyszowcach odwrócili wynik

Pierwszy mecz w tym sezonie pomiędzy Huczwą Tyszowce a Tomasovią Tomaszów Lubelski zakończył się wynikiem 1:2. W starciu rewanżowym padł identyczny rezultat, ale ze wskazaniem na beniaminka rozgrywek IV ligi lubelskiej. – Udał nam się rewanż na Tomasovii Tomaszów Lubelski, choć sam mecz był wyrównany. Na prowadzenie wyprowadził nas Mateusz Materna, który umieścił piłkę w bramce po strzale głową. Wydawało się, że korzystny dla nas wynik dowieziemy do przerwy, ale jeden z naszych zawodników został trafiony w rękę i goście wykorzystali rzut karny. Dążyliśmy do wygranej w tym spotkaniu i udało się w 85. minucie, kiedy to Damian Ziółkowski wykorzystał podanie Dawida Dworaka – komentuje Janusz Zarębski, kierownik Huczwy. – W tym meczu to rywale dążyli do zwycięstwa, bo byli bardziej zdeterminowani. Jechaliśmy do Tyszowiec z takim planem, żeby zdominować Huczwę i zgarnąć trzy punkty. Zabrakło nam chyba charakteru. Wydaje mi się, że część z nas przeszła obok tego spotkania. Remis byłby bardziej sprawiedliwym wynikiem, ale to gospodarze zagrali w bardziej zaangażowany sposób – mówi Paweł Babiarz. 

Huczwa Tyszowce – Tomasovia Tomaszów Lubelski 2:1 (1:1)
Bramki: Mateusz Materna 24′, Damian Ziółkowski 85′ – Piotr Waśkiewicz 45′ (rzut karny)

Huczwa: Berbecki – Miedźwiedź, Anioł, Materna, Okalski (61′ Misztal) – T. Raczkiewicz (83′ Walentyn), Bukowski, Kaznokha (90′ Kwarciany), Denkiewicz – Ziółkowski, Dworak.

Tomasovia: Waśkiewicz – D. Szuta, Bubeła, Turewicz, Łeń – Orzechowski, N. Raczkiewicz, Żerucha, Dudziński (46′ Pleskacz), Rataj (83′ Towbin) – Kłos (54′ Nastałek).

Żółte kartki: Stanisław Anioł, Sebastian Denkiewicz – Damian Szuta, Norbert Raczkiewicz
Sędziował: Arkadiusz Wróbel (Biała Podlaska).

fot. Tomasz Tomczewski (archiwum)