Wygrana MKS-u Ryki, która pozbawiła Start Krasnystaw szans na utrzymanie

Wygrana MKS-u Ryki, która pozbawiła Start Krasnystaw szans na utrzymanie

W 29. kolejce rozgrywek IV ligi lubelskiej gracze MKS-u Ryki odnieśli drugie zwycięstwo w sezonie 2018/2019. Podopieczni Sebastiana Kozdrója pokonali przed własną publicznością Start Krasnystaw 3:1. Goście kończyli to spotkanie w “ósemkę” po czerwonych kartkach za dyskusję z arbitrem dla Krzysztofa Ziętka, Dawida Bielaka i Karola Wojciechowskiego. Ta porażka pozbawiła zawodników z Krasnegostawu jakichkolwiek szans na utrzymanie. W przyszłym sezonie Start podobnie jak MKS Ryki zagra w klasie okręgowej.

Sebastian Kozdrój:

Zagraliśmy naprawdę dobry mecz. Oddaliśmy rywalom troszkę pola gry, ale to było celowe, ponieważ chcieliśmy zostawić sobie więcej miejsca z przodu i wykorzystać naszych szybkich pomocników. Oprócz bramki, którą straciliśmy w bardzo łatwy sposób, rywale nam nie zagrozili. Mieliśmy sporo sytuacji, które powinniśmy wcześniej wykorzystać i nie byłoby tej nerwowości, która wkradła się w końcówce. Moja drużyna pokazała w tym spotkaniu charakter. Przy wyniku 1:1 poszliśmy do przodu i strzeliliśmy dwie bramki, pokazując kto w tym meczu był zdecydowanie lepszym zespołem. Zasłużyliśmy na te trzy punkty. Drużyna z Krasnegostawu miała jeszcze przed tym meczem teoretyczne szanse na utrzymanie, więc było nerwowo. Jednak na koniec to my cieszyliśmy się z wygranej. Teraz jedziemy do Włodawy i chcemy powalczyć o kolejne punkty.


Paweł Kamiński:

Pierwsza połowa tego spotkania była mocno przeciętna w naszym wykonaniu, aczkolwiek stworzyliśmy sobie dwie sytuacje, które powinniśmy wykorzystać. W pierwszej części meczu straciliśmy bramkę z rzutu karnego. Przez całą drugą połowę przeważaliśmy. Udało nam się zdobyć bramkę wyrównującą i rzuciliśmy się dalej do ataku. Z mojej perspektywy nie zostały podyktowane dwie ewidentne “jedenastki”. W pierwszej sytuacji po zagraniu ręką po wrzucie z autu. W drugiej już przy stanie 1:1 nasz zawodnik wybiegł na czystą pozycję, był popychany przez gracza rywali, ale sędzia nie zareagował. Po tej akcji piłka została wybita, przeciwnicy wyprowadzili kontratak i strzelili bramkę na 2:1. Później zadziałał efekt domina. Nie komentuję pracy sędziego, choć przez błędy arbitra zostaliśmy oszukani. Tymi decyzjami została nam odebrana walka o ligowy byt. Jesteśmy po prostu źli na tę całą sytuację.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Start Krasnystaw podejmie Orlęta Łuków (15 czerwca, 17:30). Natomiast MKS Ryki zagra na wyjeździe z Włodawianką Włodawa (15 czerwca, 17:30).

MKS Ryki – Start Krasnystaw 3:1 (1:0)
Bramki: Bartłomiej Bułhak 20′ (rzut karny), 87′ (rzut karny), Jakub Wasilewski 83′ – Marek Szponar 80′

MKS: Mróz – Łukasik (46′ Darnia), Leonarcik, Przybysz, Gąska – Cieślak (81′ P. Osojca), Wasilewski, Długaszek (70′ Jędrzejewski) – Bułhak, Fałdyga (60′ W. Kępka), Kazimierak.

Start: Ziętek – Bielak, Wojciechowski, Adamiec, Florek – Mietlicki, Kabasa (46′ Wójtowicz), Drapsa, Chariasz, Kwiatkowski – Szponar.

Żółte kartki: Bartłomiej Bułhak – Dawid Bielak, Karol Wojciechowski, Piotr Kwiatkowski
Czerwone kartki: Krzysztof Ziętek 84′ (za dyskusję z sędzią), Dawid Bielak 85′ (za dyskusję z sędzią), Karol Wojciechowski 86′ (za dyskusję z sędzią)
Sędziował: Maciej Łasocha (Biała Podlaska).

fot. Tomasz Tomczewski (archiwum)