Wypowiedzi po meczu Górnik – Zawisza

Wypowiedzi po meczu Górnik – Zawisza

Górnik Łęczna po raz drugi w historii swoich występów w Ekstraklasie wbił rywalowi 5 bramek. W grze łęcznian trudno było doszukać się negatywów. Trener Jurij Szatałow jednak… i tak coś znalazł.

Jurij Szatałow: Muszę bardzo solidnie pochwalić swój zespół, po takim przegranym meczu jak ostatnio, gdy dostaliśmy „piątkę”. W przeciągu ostatniego tygodnia bardzo dużo rozmawialiśmy. Zespół bardzo dobrze zareagował. Nie było widać załamania. Postawiliśmy bardzo mocno na ofensywę. Każda akcja musiała zostać zakończona dośrodkowaniem, prostopadłą piłką albo strzałem. Jak zawsze dorzucam także minusik. Dekoncentracja po zdobyciu drugiej i czwartej bramki, gdy straciliśmy gole.

Sebastian Szałachowski: Pokazaliśmy, że potrafimy dobrze grać ofensywnie. Stwarzaliśmy sytuacje i wygraliśmy ten mecz zdecydowanie. Nie śledziłem statystyk, ale miło że zrównałem się z Andrzejem Kubicą. Odskoczyliśmy na 3:1 i zabrakło troszkę koncentracji.

Tomasz Nowak: Nie myślimy jeszcze o Zabrzu. Spokojnie, najpierw odpocznijmy. Trzeba zregenerować siły, nacieszyć się zwycięstwem. Trzeba umieć przegrywać, ale umieć też wygrywać. Od poniedziałku zaczniemy przygotowywać się pod Górnik. Pojedziemy zagrać swój futbol, a jaki będzie wynik? To jest sprawa drugorzędna.

Maciej Szmatiuk: Porażka z Legią bolała, ale może w dniu meczu i na następny dzień. Po paru dniach… zwykła porażka, tak czy siak – zero punktów. Wierzyliśmy w siebie. Pierwsze mecze pokazały, że stać nas na to, by dobrze grać. To się przekuło na Zawiszę. Gdyby ktoś przed meczem powiedział, że strzelimy pięć bramek… to nie wiem czy byśmy w to wierzyli. Mecz musiał się podobać.

0 0 vote
Article Rating