Z przenosin na zaplecze T-Mobile Ekstraklasy nic nie wyszło

Z przenosin na zaplecze T-Mobile Ekstraklasy nic nie wyszło

Wydawało się, że Znicz Pruszków po odejściu swojego najlepszego napastnika – Macieja Górskiego – nie będzie już tym samym solidnym II-ligowcem, który minione rozgrywki zakończył na dziewiątym miejscu. Nic bardziej mylnego. Na Mazowszu podpisali już umowy z doświadczonymi – Piotrem Misztalem, Pawłem Kaczmarkiem, Maciejem Mysiakiem i Bartoszem Wiśniewskim. Teraz do tego grona dołączył jeszcze Maciej Machalski z Wisły Puławy.

25-latek odchodząc z Wisły Puławy zapewniał, że ma oferty z I ligi i chciałby sprawdzić się na wyższym poziomie rozgrywkowym. – Jako pierwsza zgłosiła się Sandecja Nowy Sącz, która zaprosiła mnie na dwu-trzydniowe testy i tam w pierwszej kolejności pojadę. Jeżeli nie uda się tam, to mam dwie inne propozycje z I ligi – mówił na naszych łamach pomocnik. O ile do testów w klubie z województwa małopolskiego faktycznie doszło, w innych I-ligowcach Maciej Machalski nie był już sprawdzany.

W kontekście tego zawodnika mówiło się o zainteresowaniu ze strony Radomiaka Radom. Ostatecznie jednak były gracz “Dumy Powiśla” trafił do swojego klubu macierzystego, Znicza Pruszków.

W barwach Wisły Puławy rozegrał 32. mecze na poziomie II ligi i jeden w Pucharze Polski. Zdobył pięć bramek.

0 0 vote
Article Rating