Zacięta walka o fotel lidera z udziałem lubelskich drużyn – zapowiedź weekendu z III ligą

Zacięta walka o fotel lidera z udziałem lubelskich drużyn – zapowiedź weekendu z III ligą

W poprzednim tygodniu wszystkie drużyny z województwa lubelskiego występujące w rozgrywkach grupy IV III ligi rozgrywały swoje mecze na terenie rywala. W ten weekend tylko Chełmianka uda się Wólki Pełkińskiej, aby zmierzyć się z aktualnym liderem stawki – Wólczanką. Pozostałe pary prezentują się następująco: Avia Świdnik podejmie na własnym stadionie Wiślan Jaśkowice, do Radzynia Podlaskiego zawita drużyna Wisły Sandomierz, natomiast Podlasie Biała Podlaska ugości zawodników Spartakusa Daleszyce. Dzień meczowy zamknie spotkanie Motoru Lublin z Unią Tarnów.

AVIA ŚWIDNIK – WIŚLANIE JAŚKOWICE

Po słabej postawie w rundzie jesiennej, która w ostatecznym rozrachunku dała piłkarzom Avii miejsce w strefie spadkowej, nastąpił renesans drużyny, której stery przejął nowy szkoleniowiec Dominik Bednarczyk. Świdniczanie z przytupem rozpoczęli wiosenne zmagania okazale wygrywając dwa pierwsze mecze. W swoim trzecim spotkaniu żółto-niebiescy podejmą Wiślan Jaśkowice, którym na przestrzeni trzech spotkań udało się zdobyć tylko jeden punkt. Podopieczni Dominika Bednarczyka zajmują aktualnie jedenastą pozycję w tabeli z dwudziestopunktowym dorobkiem na koncie. Ich przeciwnicy z Małopolski uzbierali dotychczas trzydzieści trzy oczka, które plasują ich na piątym miejscu w stawce.

WYPOWIEDŹ PRZEDMECZOWA

Dominik Bednarczyk: – Nastroje w drużynie po ostatnim spotkaniu są bardzo dobre, bo przecież nic ich tak nie poprawia, jak zwycięstwa. Szykujemy się do kolejnego meczu, który będzie chyba najtrudniejszym z tych, które graliśmy do tej pory. Oglądaliśmy Wiślan Jaśkowice na żywo i mamy swoje informacje na temat tej drużyny. Na pewno chcemy podejść do tego spotkania mocno skoncentrowani i rozegrać bardzo dobre zawody. Ostatnie mecze Ligi Mistrzów pokazały, że nawet pierwsze spotkanie z wynikiem 3:0 nie zwiastuje awansu. Tak samo to, co będzie na boisku, zweryfikuje mecz i wpływ na to ma również wiele innych czynników. Szykujemy się na to spotkanie i chcemy zgarnąć trzy punkty. Wszystko jednak będzie jasne około godziny 15:00 w sobotę, po końcowym gwizdku arbitra. 

NA SKRÓTY

Kiedy? 14 kwietnia (sobota)
Gdzie?
 Stadion Miejski w Świdniku
O której? 
13:00
Sędzia: 
Marek Śliwa (Kielce).


ORLĘTA RADZYŃ PODLASKI – WISŁA SANDOMIERZ

Dwa remisy i zwycięstwo – to dotychczasowa wiosenna zdobycz zawodników z Radzynia Podlaskiego. Podopieczni Damiana Panka stabilnie rozpoczęli rozgrywki w 2018 roku, dopisując do swojego dorobku punktowego pięć oczek, co daje im w sumie trzydzieści jeden punktów i plasuje ich na ósmym miejscu w tabeli. Przeciwnicy z Sandomierza zajmują aktualnie trzynastą pozycję w stawce z dziewiętnastoma oczkami na koncie.

WYPOWIEDŹ PRZEDMECZOWA

Damian Panek: – Jeśli chodzi o sytuację kadrową, to Adrian Zarzecki, Jakub Kaganek i Maksymilian Brzosko nie są jeszcze w pełni zdrowi. Są już blisko pełnej dyspozycji, ale musimy się jeszcze wstrzymać przez ten weekend. Warto wspomnieć, że po meczu pucharowym sytuacja kadrowa jest stabilna i nie przybyło nam na szczęście więcej kontuzji. Spodziewamy się ciężkiego pojedynku. Wiemy, że Wisła Sandomierz to doświadczona drużyna, która ma w swoich szeregach zawodników z historią sięgającą nie tylko III ligi, ale również wyższych klas rozgrywkowych. Co prawda w tej rundzie sandomierzanie nie odnieśli jeszcze zwycięstwa, ale trzeba przyznać, że mieli bardzo wymagających przeciwników. Analizowaliśmy już wideo z ostatnich dwóch meczów Wisły. Będziemy przygotowani, ale wszystko zweryfikuje boisko.

NA SKRÓTY

Kiedy? 14 kwietnia (sobota)
Gdzie?
 Stadion Miejski w Radzyniu Podlaskim
O której? 
15:00
Sędzia: 
Piotr Kozłowski (Lublin).


PODLASIE BIAŁA PODLASKA – SPARTAKUS DALESZYCE

Drużyna z Białej Podlaskiej na pewno nie w ten sposób wyobrażała sobie pierwsze mecze rundy wiosennej. Podopieczni Miłosza Storto na przestrzeni dwóch ostatnich spotkań zdołali ugrać tylko jeden punkt w Jarosławiu. Gospodarze plasują się aktualnie tuż nad strefą spadkową z siedemnastoma punktami w dorobku, natomiast Spartakus Daleszyce ma o jedno oczko mniej niż Podlasie, co daje mu przedostatnią pozycję w tabeli. W jesiennym starciu zwycięstwo odniosła drużyna z województwa świętokrzyskiego, pokonując zawodników z Białej Podlaskiej 2:0.

WYPOWIEDŹ PRZEDMECZOWA

Miłosz Storto: – Czeka nas mecz o klasyczne sześć punktów. Jesteśmy trochę pod ścianą. Po nieudanej inauguracji z Tarnowem musimy zdobyć komplet punktów w sobotnim starciu. Oczywiście ten środowy puchar, w którym graliśmy aż 120 minut, nie był do końca potrzebny w sensie minutowym. Chcieliśmy zagrać i pewnie wygrać, ale jak to zazwyczaj bywa, im bardziej się chce, tym często gorzej to wychodzi. Mam nadzieję, że chłopcy szybko się zregenerują i w najbliższym ligowym meczu uda nam się zmazać tę plamę. Jak już wypowiadałem się wcześniej na ten temat, na takim poziomie trzeba wygrać zdecydowanie i z przekonaniem. Szybciej i pewniej, niż my to zrobiliśmy. Nadchodzący mecz ze Spartakusem Daleszyce traktujemy bardzo poważnie, bo ma on ogromny ciężar gatunkowy i zdajemy sobie sprawę z tego, że jest to takie spotkanie, które musimy bezapelacyjnie wygrać, aby w przyszłości myśleć pozytywnie o kolejnych potyczkach. O Spartakusie wiemy i dużo i mało, bo jako jedyny zespół nie zamieszczają na bieżąco spotkań na PZPN-owskim portalu. Nie wiem z jakiego powodu. Graliśmy z tym zespołem trzykrotnie. Na pewno przyjadą tu po to, aby walczyć. Tak, jak to widać po ich ostatnich wynikach, że każdy punkt wydzierali walką i determinacją. Nie da się spokojnie przejść koło meczu. Tu po prostu trzeba zasuwać i poprzeć to skuteczną grą w ofensywie, defensywie i pod bramką przeciwnika. Tylko to może dać nam trzy punkty. Mniej więcej znamy mocne i słabe strony przeciwnika i będziemy starali się tę wiedzę wykorzystać i po prostu wygrać. W najbliższej kolejce zabraknie z nami Kamila Kocoła, który pauzuje za kartki. Po pucharowym meczu jest także podejrzenie wstrząśnienia mózgu u Damiana Iwańczuka.

NA SKRÓTY

Kiedy? 14 kwietnia (sobota)
Gdzie?
 Stadion Miejski w Białej Podlaskiej
O której? 
15:00
Sędzia: 
Paweł Kantor (Dębica).


WÓLCZANKA WÓLKA PEŁKIŃSKA – CHEŁMIANKA CHEŁM

To starcie jest niewątpliwie hitem nadchodzącej kolejki. Paradoksalnie spotykają się w nim dwaj beniaminkowie, którzy w tym meczu zagrają o fotel lidera grupy IV III ligi. W jesiennej potyczce obydwu ekip padł remis 1:1, a bramkę dla podopiecznych Artura Bożyka zdobył wtedy Przemysław Banaszak, który nie wystąpi w sobotniej konfrontacji z powodu zawieszenia za kartki. Mecz elektryzuje nie tylko kibiców, ale również same drużyny. Zapowiada się zatem wspaniałe widowisko.

WYPOWIEDŹ PRZEDMECZOWA

Artur Bożyk: – Po środowym zaległym meczu przyszedł czas na regenerację, z którą musimy sobie poradzić do najbliższego sobotniego spotkania. Z Trzebini wróciliśmy o 4-5 nad ranem, a w sobotę będziemy już grali o fotel lidera. Niewątpliwie stoi przed nami duże wzywanie. Aby odnieść sukces, cechy wolicjonalne będą musiały funkcjonować na maksymalnym poziomie. Będzie to dla nas ciężki mecz od strony fizycznej, ale jesteśmy pełni wiary. Na pewno do Wólki Pełkińskiej pojedziemy bez pauzującego za kartki Przemysława Banaszaka.

NA SKRÓTY

Kiedy? 14 kwietnia (sobota)
Gdzie?
Stadion Gminny w Wólce Pełkińskiej
O której? 
15:00
Sędzia: 
Michał Górka (Tarnów).


MOTOR LUBLIN – UNIA TARNÓW

W poprzednim spotkaniu tych drużyn żółto-biało-niebiescy pewnie wygrali na terenie rywala 4:0. Start rundy wiosennej w wykonaniu podopiecznych Marcina Sasala budzi pewien niepokój, jednak jest to dopiero początek tegorocznych zmagań. Motor Lublin zajmuje aktualnie trzecie miejsce w tabeli z czterdziestoma dwoma oczkami na koncie, natomiast Unia Tarnów z dziewiętnastoma punktami w dorobku plasuje się na czternastej pozycji w stawce. Lublinianie do sobotniej konfrontacji przystąpią m.in. bez Radosława Kursy, który rozwiązał swoją umowę z klubem za porozumieniem stron.

WYPOWIEDŹ PRZEDMECZOWA

Leszek Bartnicki: – W porównaniu do ostatniego meczu, w którym graliśmy z Karpatami Krosno, wiadomo, że nie będziemy mogli skorzystać z Igora Korczakowskiego. Niewątpliwie jest to problem, bo Igor to wiodący młodzieżowiec w naszym zespole, który doznał kontuzji tuż po wejściu na boisko w potyczce z Krosnem. Z tego powodu ostatnie dwadzieścia minut zmuszeni byliśmy grać w dziesiątkę, bo nie mieliśmy już młodzieżowca do zmiany. Liczymy na to, że jego przerwa potrwa tylko trzy tygodnie. Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, iż biorąc pod uwagę tych piłkarzy, którzy grali w ostatnich meczach, jest to jedyny zawodnik, z którego nie będziemy mogli skorzystać w nadchodzącej kolejce. Chcemy w końcu zapoczątkować serię zwycięstw, bo jest ona nam w tej chwili bardzo potrzebna. Wiemy, że jeżeli chcemy wywalczyć ten awans, to musimy seryjnie wygrywać mecze. Przynajmniej w teorii mamy teraz kilka spotkań z zespołami, które są niżej notowane w tabeli. Nie ukrywam, że potrzebujemy takiego meczu, w którym udałoby się nam strzelić kilka goli, bo to na pewno podbudowałoby zespół. Co do najbliższego rywala, to jest to młody zespół, a przez to nieobliczalny. Pamiętam mecz, który wygraliśmy z tarnowianami jesienią 4:0, natomiast trzeba wspomnieć, iż Unia też miała w tym spotkaniu swoje sytuacje. Wiem, że teraz wzmocnili swój zespół Krystianem Popielą, który ma za sobą występy w Lotto Ekstraklasie i w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Tarnów to drużyna, która przyjedzie tutaj pokazać się z jak najlepszej strony. Nasi najbliżsi przeciwnicy wygrali mecz z Podlasiem w tej rundzie, więc absolutnie nie można ich tutaj lekceważyć. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy faworytami i musimy zrobić wszystko, żeby potwierdzić to na boisku. Im szybciej uda nam się strzelić pierwszego gola, tym łatwiej będzie nam później kontynuować to spotkanie. 

NA SKRÓTY

Kiedy? 14 kwietnia (sobota)
Gdzie? 
Arena Lublin
O której? 
17:30
Sędzia: 
Tomasz Mroczek (Mielec).