Zostań w domu i zapytaj zawodnika: Arkadiusz Maksymiuk (Odpowiedzi)

Zostań w domu i zapytaj zawodnika: Arkadiusz Maksymiuk (Odpowiedzi)

Kontynuujemy nasz cykl “Zostań w domu i zapytaj zawodnika”. Po Grzegorzu Boninie na pytania czytelników odpowiedział nowy nabytek Lewartu Lubartów Arkadiusz Maksymiuk. Jak mu poszło? Przekonajcie się sami!

W którym z klubów, których barwy reprezentowałeś w trakcie swojej kariery, była najlepsza atmosfera w szatni i dlaczego?

Moja skala porównawcza jest niewielka, ponieważ grałem tylko w trzech klubach. Jednak w każdym z nich atmosfera była wyjątkowa. Spotkałem wiele pozytywnych osób, które każdego dnia nadawały i wciąż nadają szatniom mnóstwo kolorytu.

Któremu zagranicznemu klubowi kibicujesz?

Od momentu, w którym dostałem swoją pierwszą koszulkę z numerem 10 i nazwiskiem Del Piero na plecach niezmiennie kibicuję Juventusowi Turyn.

Kogo wspominasz z TOP-u z rocznika 1993 i jak oceniasz umiejętności Mateusza Cydejko?

Z tamtego okresu bardzo dobrze wspominam wiele osób. Spośród nich mógłbym wymienić Pawła Zabielskiego, Przemysława Skrodziuka, Przemysława Sozoniuka i oczywiście Mateusza Cydejko, z którym zdarzyło mi się rozegrać niejeden mecz w klubie i nie mówię tu o klubie piłkarskim (śmiech).

Kto był najlepszy z Twojego rocznika w TOP-ie i dlaczego był to “Kozi”?

Pytanie jest bardzo tendencyjne, ale zasadne. W moim roczniku wraz z “Kozim” (Norbert Rozsa – przyp. red.) było jeszcze kilku zawodników, którzy “zapowiadali się” lepiej ode mnie i szkoda, że wybrali inną ścieżkę zawodową. Na pewno byłoby miło spotkać się z którymś z nich na murawie.

Jak oceniasz swój ponad siedmioletni pobyt w Puławach?

Oceniam ten czas pozytywnie. Przeżyłem wyjątkowe chwile i poznałem fantastycznych ludzi, zresztą obecnie z wieloma z tych osób się przyjaźnię. Mam wspomnienia z tego okresu kariery, które pozostaną ze mną już na zawsze.

Jak wyglądała Twoja współpraca z trenerem Jackiem Magnuszewskim?

Myślę, że naszą współpracę charakteryzował wzajemny szacunek. Korzystając z okazji, chciałbym serdecznie pozdrowić trenera Magnuszewskiego.

Czy masz żal do Wisły Puławy za to, że nie przedłużyła z Tobą kontraktu?

Absolutnie nie, nie mam w sobie żalu. Pozostał mi jedynie niesmak z powodu okoliczności, w jakich się pożegnaliśmy.

Czy miałeś propozycję gry ze swojego rodzinnego miasta i czy widzisz szanse na reprezentowanie Podlasia w przyszłości?

Rzeczywiście, były takie rozmowy. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

Co skłoniło Cię do przyjęcia oferty gry w Lewarcie?

Do przyjęcia tej oferty skłoniły mnie wizja i ciekawy projekt związany z drużyną. Dodatkowo mam możliwość powrotu do formy w komfortowych warunkach z ludźmi, z których większość bardzo dobrze znam od lat.

Który z obecnych młodych zawodników Lewartu ma Twoim zdaniem potencjał na zrobienie największej kariery?

W Lewarcie Lubartów jest spora grupa utalentowanej młodzieży, która w przyszłości może spokojnie zaistnieć na wyższym poziomie. Wśród nich niezwykłą pracowitością wyróżnia się Dariusz Michna. Tak trzymaj i pozdrowienia Darku!

Jak widzisz zespół z Lubartowa po ewentualnym awansie do III ligi?

Widzę Lewart jako drużynę, która dzięki swojej boiskowej postawie będzie mogła zagrozić każdemu rywalowi.

Jakie masz plany po zakończeniu kariery?

Chcę rozwijać swoją firmę i rozpoczynać nowe, ciekawe projekty. Ponadto, jeśli tylko zdrowie mi na to pozwoli, chciałbym jak najdłużej grać w piłkę.

fot. Lewart Lubartów (archiwum)