Żubry zejdą do kopalni. Górnik zagra z Puszczą

Zielono-czarni od czterech spotkań w Nice I lidze nie posmakowali zwycięstwa. W sobotę powrócą na własny obiekt i zmierzą się z beniaminkiem z Niepołomic. Sobotni rywal prezentuje równą formę od początku sezonu i powoli zaczyna się ocierać o podium ligowej stawki. Górnikom zależy nie tylko na zatrzymaniu kolejnego wyżej notowanego zespołu, ale przede wszystkim na zgarnięciu pełnej puli punktów.

Ekipa z województwa małopolskiego to jedna z największych pozytywnych niespodzianek w tym sezonie I ligi. Beniaminek zajmuje obecnie piątą lokatę, w 14. spotkaniach uzbierał 21 punktów. Tak wysoka pozycja wynika ze znakomitej gry przed własną publicznością. Jedynie Odra Opole ma na koncie więcej zwycięstw u siebie niż Puszcza (6 przy 5. niepołomiczan i Zagłębia Sosnowiec). Z grona nowicjuszy na tym poziomie rozgrywkowym jedynie Odra plasuje się tuż przed Puszczą. Spośród tercetu, który awansował z II ligi, najniższą lokatę dzierży Raków Częstochowa, choć ósme miejsce podopiecznych Marka Papszuna trudno uznać za kiepski wynik.

Od 13 sierpnia 2015 roku „Żubry” prowadzi trener Tomasz Tułacz. To jeden z dłuższych staży w I lidze, a będzie jeszcze dłuższy, ponieważ władze klubu zdecydowały się przedłużyć kontrakt ze szkoleniowcem. Co ciekawe, prezes I-ligowca – Marek Pieprzyca – nie zdradził, na jaki okres została prolongowana umowa. Padła jedynie deklaracja, że klub jest zadowolony z pracy Tułacza, a umowa została przedłużona na „dłuższy okres czasu” oraz „tak, by obie strony mogły z niego zrezygnować w dżentelmeński sposób”. Nie ulega jednak wątpliwości, że 47-latek wydatnie zasłużył sobie na kontynuowanie dalszej współpracy. To pod jego wodzą Puszcza awansowała w ubiegłym sezonie z trzeciego miejsca w II lidze. Wówczas Stadion Miejski w Niepołomicach również był prawdziwą twierdzą. W 17. meczach gospodarze przegrali tam tylko dwukrotnie. Ta reguła znalazła potwierdzenie także w Pucharze Polski. Najpierw w 1/16 finału Puszcza wyeliminowała u siebie Koronę Kielce, a w kolejnej rundzie Lechię Gdańsk. Oba spotkania kończyły się remisami i trzeba było je rozstrzygać w rzutach karnych, ale nawet w ćwierćfinale rozgrywek Pogoń Szczecin wygrała w Niepołomicach tylko 2:1 (w dwumeczu 4:1). Poza awansem do Nice I ligi i osiągnięciem pułapu 1/4 finału PP Tułacz może zapisać na swoje konto mniej znaczące rekordy. W okresie od 24 września do 20 listopada 2016 roku drużyna była niepokonana w lidze przez dziewięć spotkań z rzędu, a w całych ligowych zmaganiach aż 16 razy zachowywała czyste konto. Stąd nie powinien dziwić najlepszy wynik pod względem straconych bramek – 24 w 34. meczach.

Puszcza nie szalała z zakupami w letnim oknie transferowym. W ubiegłym sezonie między słupkami zmieniali się Andrzej Sobieszczyk i Marcin Staniszewski, zaś w tym trener Tułacz zdecydowanie stawia na tego durgiego. W linii defensywnej najczęściej występowali: Michał Czarny, Łukasz Furtak, Michał Mikołajczyk oraz doświadczony Piotr Stawarczyk. Z tej czwórki ostatnio dużo mniej gra Furtak, którego miejsce zajmuje 26-letni Mateusz Bartków. Nie trzeba dodawać, że linią obrony dowodzi popularny „Stawar”, doskonale kojarzony przez kibiców Ruchu Chorzów (niemal 7-letnia przygoda z tym klubem; 2009-2015), czy Widzewa Łódź (2005-2009). W linii pomocy z sezonu 2016/2017 brylowali Maciej Domański, Bartosz Żurek, Kamil Łączek, Marcel Kotwica oraz Nigeryjczyk, który posiada także polskie obywatelstwo – Longinus Uwakwe. Łączek przeniósł się do Rozwoju Katowice, z kolei Żurek, mimo 12. rozegranych spotkań w tym sezonie, jeszcze ani razu nie spędził na murawie 90. minut. W ich miejsce wskoczyli Dawid Ryndak i Marcin Stefanik. Pierwszy z nich przybył do Niepołomic z Sosnowca. W barwach Zagłębia zagrał w lidze 22 mecze i strzelił dwa gole. Z kolei Stefanik wybrał nowy kierunek po trzech sezonach spędzonych w Siarce Tarnobrzeg. W ostatnim z nich na poziomie II ligi zagrał 31 spotkań i trafił ośmiokrotnie, tym samym był drugim strzelcem w drużynie (dziewięć trafień zaliczył Daniel Koczon). W napadzie Puszczy karty rozdawał do tej pory Marcin Orłowski, dla którego zmiennikiem był Arkadiusz Gajewski. W kampanii 2017/2018 do zespołu dołączył zawodnik po przejściach, znany dobrze na Lubelszczyźnie – Dawid Nowak. Była to odpowiedź na fakt, że Gajewski związał się z Sokołem Ostróda. Interesujące, że ligowe zmagania zakończyły się dla niepołomiczan z wyraźną przewagą strzelecką defensorów nad zawodnikami ofensywnymi. Najwięcej goli strzelił dla drużyny Orłowski (siedem), ale tuż za jego plecami uplasowali się Stawarczyk i Czarny do spółki z Żurkiem (po sześć). Duet środkowych obrońców strzelił już dla Puszczy łącznie 18 bramek na wszystkich frontach. Od startu sezonu 2017/2018 do chwili obecnej trener Tułacz skorzystał z usług 20. zawodników, natomiast w ubiegłym sezonie z 29., tyle że obecnie rzadziej rotuje składem.

O poczynaniach żółto-biało-zielonych decyduje przede wszystkim Maciej Domański, strzelec siedmiu ligowych bramek i dotychczasowy wicelider klasyfikacji snajperów (wraz z Mateuszem Machajem z Chrobrego Głogów). Dobrze wkomponował się do zespołu Dawid Ryndak. Zawodnik ten strzelał zwycięskie bramki z Chojniczanką (2:0 u siebie) oraz GKS-em Katowice (2:1 na wyjeździe). W ostatnim spotkaniu z Olimpią Grudziądz (wygranym 2:1) „Żubry” pokazały charakter, ponieważ już od 9′ musiały odrabiać straty. Piłkarzem meczu został uznany właśnie Domański. Od trzech kolejek Puszcza pozostaje niepokonana i traci do lidera tylko pięć „oczek”.

W tej beczce miodu musi się znaleźć też łyżka dziegciu. Ekipa z Małopolski wygrała tylko jeden z sześciu meczów wyjazdowych. W każdym z nich traciła co najmniej jedną bramkę. W sześciu spotkaniach na obcym terenie karciła rywali jedynie pięć razy, co daje 0,83 gola na mecz. Dla porównania zielono-czarni trafiają u siebie ze średnią 1,5 bramki na spotkanie. Co warte podkreślenia, Górnik w pięciu z sześciu spotkań rozgrywanych na własnej murawie zdobywał punkty, a ta sztuka zupełnie nie udaje się podopiecznym Tomasza Kafarskiego na wyjazdach. Dobra forma Puszczy może być jednak przeszkodą do zapunktowania przed własną publicznością. Zresztą szkoleniowiec Łęcznej z dużym szacunkiem podchodzi do sobotniego rywala. – Naprawdę można powiedzieć, że to nie jest zespół, który zajmuje przypadkową pozycję, tylko zespół, który ma swoją jakość. Są bardzo dobrze zorganizowani i na pewno przed nami kolejny trudny mecz – komentuje dla oficjalnej strony Górnika Kafarski. Trener, zapytany o sytuację kadrową, wskazał, że prócz Przemysława Pitrego i Arkadiusza Kasperkiewicza, cała drużyna jest do jego dyspozycji. Po rywalizacji z Miedzią i remisie 0:0 można stwierdzić, że Górników prześladują stare demony. Z jednej strony znów zatrzymali faworyta (przedtem choćby Chojniczankę), ale z drugiej zabrakło ponownie tego, co w futbolu najważniejsze, czyli bramek, a tym samym trzech punktów. Dużym mankamentem jest kiepska gra w ofensywie. Trudno tu przypisywać wszystko brakowi szczęścia, czy szczelnej defensywie rywali. Górnik po 14. meczach ma na koncie 12 strzelonych goli. To drugi w kolejności najsłabszy wynik w lidze. Jedynie Olimpia Grudziądz strzeliła mniej, bo 10 bramek. Optymizmem napawa jedynie fakt, że w parze z nieskutecznością w ataku idzie naprawdę przyzwoita gra defensywna. – W obronie wygląda to dobrze, nie tracimy bramek. Tylko że nie wygrywamy, nie stwarzamy sobie dużo okazji w meczach. Pracujemy nad tym. Mam nadzieję, że efekty będzie widać już w sobotę – słusznie podsumowuje defensor łęcznian, Robert Pisarczuk, na łamach oficjalnego portalu Górnika.

Czego więc możemy spodziewać się w sobotę? Z pewnością niełatwej przeprawy dla obu stron. Jeśli zespoły zagrają w sposób, do jakiego przyzwyczaiły kibiców, to ciężko również spodziewać się gradu goli. Każdy punkt będzie dla zielono-czarnych na wagę złota. Drużyna Kafarskiego znajduje się o jedno „oczko” nad grupą spadkową. Jednak Górnik nie przegrał u siebie od 27 sierpnia. Czy podtrzyma tę passę?

NA SKRÓTY

Górnik Łęczna – Puszcza Niepołomice

Kiedy?
Sobota, 28 października 2017

O której?
13:00

Gdzie?
Stadion w Łęcznej przy Al. Jana Pawła II 13

Sędziuje: Sebastian Jarzębak (Bytom).

0 0 vote
Article Rating