Azoty wracają do ligowej rzeczywistości

Azoty wracają do ligowej rzeczywistości

Nieco ponad dzień trwała regeneracja szczypiornistów Azotów Puławy po wygranej nad szwajcarskim Wacker Thun. We wtorek podopieczni Daniela Waszkiewicza wybrali się w podróż do Szczecina.

Azoty Puławy miniony tydzień mogą zaliczyć do niezwykle udanych. Brązowi medaliści mistrzostw Polski w dwóch mocno wyrównanych meczach pokonali bardzo wymagających rywali. Najpierw ograli Górnika Zabrze 25:24. Ta sztuka w bieżącym sezonie udała się tylko Orlen Wiśle Płock i Vive Tauron Kielce. W niedzielę zaś w hali Globus poległ lider ligi szwajcarskiej Wacker Thun (29:31). Lukas von Deschwanden i spółka póki co w swoich rozgrywkach krajowych są lepsi od Kadetten Schaffhausen, który od kilku lat z nie najgorszym skutkiem gra w Lidze Mistrzów, a w składzie ma chociażby słynnego Węgra Gabora Cszaszara i byłego azotowca Michała Szybę.

Pogoń Szczecin to rywal, z którym pojedynki puławian przywołują dość miłe wspomnienia. Nie mamy tu na myśli tylko tego, że Piotr Masłowski i spółka od kilku lat leją szczecinian przy każdej możliwej okazji. To właśnie Portowcy stanęli na drodze szczypiornistów z województwa lubelskiego w rywalizacji o brąz w 2015 roku. Ponadto podopieczni Bogdana Kowalczyka wyeliminowali zespół z Pomorza rok wcześniej w ćwierćfinale PGNiG Superligi.

Drużyna Piotra Frelka to jak na warunki PGNiG Superligi co najwyżej przeciętniak, który w ostatnich miesiącach co i rusz traci największe gwiazdy. Buty na kołku zawiesił Wojciech Zydroń, wcześniej do Bundesligi przeniósł się Łukasz Gierak, a karierę w Kaliszu postanowił kontynuować świetny golkiper Edin Tatar. Obecnie najważniejsza postać szczecinian to Mateusz Zaremba. Doświadczony prawy rozgrywający to jedyne – obok ex-azotowca Sebastiana Zapory, który w ostatnich latach obniżył loty – głośne nazwisko w obozie szczecinian.

W roku 2018 podopieczni Daniela Waszkiewicza przegrali z Orlen Wisłą Płock, grając po prostu słabo. Poza tym zanotowali jednak sporo udanych występów. Oprócz wspomnianych zwycięstw nad Górnikiem i Wackerem bardzo dobrze zaprezentowali się chociażby w starciu z Wybrzeżem Gdańsk. Nie najgorzej jak na swoje możliwości spisuje się także drużyna z Grodu Gryfa. W ostatnich kilku tygodniach udało jej się wygrać u siebie ze Spójnią GdyniaMeblami Wójcik Elbląg. Mimo to, w środę zdecydowanym faworytem będą puławianie.

Pogoń Szczecin – Azoty Puławy (14.02) 19:30

fot. Robert Romaniuk (archiwum)