Gorzki awans Azotów. AZS nadal w grze

Gorzki awans Azotów. AZS nadal w grze

Szczypiorniści Azotów Puławy po średnim w swoim wykonaniu meczu awansowali do półfinału PGNiG Superligi, remisując na własnym parkiecie z Chrobrym Głogów. Po ważne trzy punkty sięgnął AZS AWF Biała Podlaska.

AWANS W MĘKACH

Od pierwszych minut spotkania z ChrobrymAzoty grały dość przeciętnie. Obie strony nie unikały wielu błędów. Więcej popełniali ich gospodarze, ale różnicę na ich korzyść robił Walenty Koszowy, który w premierowych fragmentach sobotniego starcia bronił mnóstwo trudnych rzutów głogowian. Mimo to goście na początku drugiego kwadransa zdobyli cztery bramki z rzędu i po 22 minutach wygrywali 8:5. Gol Dominika Płócienniczaka dał wynik 10:7 i remis w dwumeczu. Przed zmianą stron za sprawą Marko Panicia ekipa z Puław odrobiła większość strat (10:11).

Druga połowa to wciąż męczarnie po stronie gospodarzy. Co prawda Władisław Ostrouszko dał drużynie prowadzenie 13:12, a w 43. minucie było po 16. W ostatni kwadrans ekipy weszły przy wyniku 16:18, co sprawiało, że podopieczni Jarosława Cieślikowskiego mieli do odrobienia zaledwie gola. W podobnej sytuacji znaleźli się także na siedem minut przed końcem. Awans do półfinałów zawisł na włosku. Na szczęście sprawy w swoje ręce wzięli Adam Skrabania Nikola Prce, rzucając po dwie ważne bramki. Ostatecznie sobotnie zawody skończyły się remisem po 24.

W półfinale PGNiG Superligi Azoty zagrają z PGE Vive Kielce. Wcześniej z tą ekipą powalczą o Puchar Polski.

Azoty Puławy – Chrobry Głogów 24:24 (10:11)
Pierwszy mecz: 28:25
W dwumeczu: 51:48
Awans: Azoty Puławy

Azoty: Koszowy, Bogdanow – Panić 7, Łyżwa 3, Skrabania 3, Podsiadło 2, Ostrouszko 2, Prce 2, Gumiński 2, Masłowski 1, Jurecki 1, Seroka 1, Kuchczyński, Grzelak, Kowalczyk.


BEZ FAJERWERKÓW, ALE Z PUNKTAMI

Trudny mecz mają za sobą szczypiorniści AZS AWF Biała Podlaska. Ekipa Dmitrija Tichona doskonale weszła w zawody. Po kwadransie Denis Wołyncew trafił na 9:3. Zawodnicy Tomasza Derbisa otrząsnęli się po słabym starcie i przed zmianą stron wrócili do gry, niwelując straty do czterech goli (16:12).

W drugiej połowie goście przez chwilę napędzili miejscowym stracha – w 36. minucie zdobyli bowiem kontaktową bramkę. Biało-zieloni kontrolowali przebieg spotkania, na kwadrans przed końcem prowadzili już 24:19. Grająca bez Marcina Stefańca drużyna znad Krzny do ostatniej syreny mieli cztery-pięć trafień przewagi i ostatecznie wygrała 31:27. Jednocześnie po trzy punkty sięgnął SPR PWSZ Tarnów, który ma identyczny do bialczan dorobek, ale do rozegrania o jedno spotkanie więcej.

12 maja o godzinie 18:00 bialczanie zagrają w Radomiu z tamtejszym KS Uniwersytetem.

AZS AWF Biała Podlaska – MKS Wieluń 31:27 (16:12)

AZS AWF: Adamiuk, Chmurski, Kozłowski – Bekisz 11, Ziółkowski 7, Kruczkow 4, Wołyncew 3, Urbaniak 2, Małecki 2, Banaś 2, Warmijak, Nowicki, Kandora.