Horror dla Miedziowych

Horror dla Miedziowych

Bardzo bliskie 16. ligowej wiktorii z rzędu były szczypiornistki MKS-u Perła Lublin. Drużyna Roberta Lisa po nerwowej końcówce zremisowała z Zagłębiem Lubin, a następnie przegrała trwającą 11 kolejek serię rzutów karnych.

Sobotnich zawodów MKS Perła Lublin nie mógł rozpocząć lepiej. Dobra postawa Weroniki Gawlik w bramce oraz skuteczność w ataku pozwoliły przyjezdnym już w 10. minucie prowadzić 6:2. Gospodynie ruszyły w pościg, który szedł bardzo wolno z uwagi na niezłą obronę po obu stronach. W 18. minucie Zagłębie zdobyło bramkę kontaktową (6:7). 300 sekund później Dagmara Nocuń trafiła na 9:6. Do przerwy z kolei lubelska siódemka wygrywała 11:9.

Po zmianie stron przyjezdne znowu odskoczyły na trzy gole, lecz szybko dały się dojść. W 40. minucie było już po 14. Nerwy, gra gol za gol – tak wyglądały sobotnie zawody. W kolejnych kilku fragmentach to MKS był stroną goniącą. Po dwóch z rzędu bramkach Aleksandry Rosiak drużyna Roberta Lisa wróciła na minimalne prowadzenie (19:18). Alesia Mihdaliova w 53. minucie trafiła z kolei na 20:18, co dawało spory handicap przed końcówką. Na niespełna 120 sekund przed końcem lublinianki prowadziły 21:19 i miały piłkę. Straciły ją i dały się skontrować, ale po chwili raz jeszcze do siatki trafiła Rosiak. Wydawało się, że kończy to marzenia gospodyń o punktach. Tak się nie stało. Kinga Grzyb po kontrze doprowadziła do remisu. Cztery sekundy, które pozostały do końca, niemalże wystarczyły do zdobycia bramki. Tę udało się rzucić, jednak padła ona już po syrenie. Oznaczało to konkurs rzutów karnych.

W nim lepsze okazały się miejscowe. W decydującej, 11. serii pomyliła się Kinga Achruk, a do siatki trafiła Klaudia Pielesz.

Już w środę rozpoczną się rozgrywki grupy mistrzowskiej PGNiG Superligi Kobiet.

Zagłębie Lubin – MKS Perła Lublin 22:22, rk. 10:9 (9:11)

MKS: Januchta, Gawlik, Besen – Rosiak 6, Mihdaliova 4, Achruk 3, Nocuń 3, Drabik 2, Nestsiaruk 2, Gęga 1, Rola 1, Matuszczyk, Repelewska.

fot. Robert Romaniuk (archiwum)