Kielczanie zrewanżowali się za finał Pucharu Polski

Kielczanie zrewanżowali się za finał Pucharu Polski

Finał Pucharu Polski, a zwłaszcza jego pierwsza odsłona, mogły wzmocnić apetyty fanów Azotów Puławy. Ich pupile przegrali wówczas z PGE Vive Kielce 29:35 (20:18). W pierwszym meczu półfinału PGNiG Superligi kielczanie byli zdecydowanie mniej łaskawi.

Wynik środowego spotkania otworzył skuteczny w ostatnich tygodniach Karol Bielecki. 36-latek trafił z rzutu karnego. To była tylko zapowiedź tego, co kielczanie zrobili z przeciwnikami w kolejnych minutach. Po trafieniu Marko Panicia puławianie przegrywali 2:4, a już po niespełna kwadransie było… 2:11. Fantastycznie spisywał się Sławomir Szmal, któremu wydatnie pomagała kielecka defensywa. Po 11. golu Daniel Waszkiewicz poprosił o drugą już przerwę na żądanie. Nie sposób było dojść do wniosku, że przy takim wyniku rywalizacja w półfinale ligi jest niemal rozstrzygnięta. Podobne wrażenia nie tak dawno mieli kibice PGE Vive Kielce. Żółto-biało-niebiescy po pierwszej połowie dwumeczu w ramach ćwierćfinału Ligi Mistrzów tracili do Paris Saint-Germain już 12 bramek. Azotowcy niby przebudzili się, ale przeciwnicy w pełni kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku i do szatni zeszli przy prowadzeniu 20:10. – Tę połowę zagraliśmy książkowo – podsumował przed kamerami Canal+ Sport środkowy przyjezdnych Uros Zorman.

Po przerwie trzy pierwsze słowa należały do brązowych medalistów mistrzostw Polski. Przy stanie 21:13 Mateusz Kus otrzymał trzecią karę dwóch minut i opuścił boisko. Tuż po zejściu byłego kapitana Azotów, Szmal powstrzymał stojącego na linii siódmego metra Wojciecha Gumińskiego. Po chwili w sytuacji sam na sam spudłował Piotr Masłowski, a efektem było kolejne prowadzenie ekipy Talanta Dujszebajewa wynoszące 10 bramek. Na kwadrans przed końcem na 28:15 z bardzo daleka trafił Karol Bielecki, a gospodarze znów mieli znacznie słabszy moment. Na ich szczęście po 50 minutach do kieleckiej bramki wszedł zaledwie 17-letni Miłosz Wałach. Z wyniku 16:30 zrobiło się zatem „tylko” 27:37. Wynik meczu ustalił Julen Aguinagalde.

20 maja o godzinie 13:00 rewanż tych ekip w Kielcach.

Azoty Puławy – PGE Vive Kielce 27:37 (10:20)

Azoty: Bogdanow, Koszowy – Kuchczyński 7, Panić 5, Grzelak 3, Titow 3, Ostrouszko 3, Jurecki 2, Podsiadło 1, Łyżwa 1, Skrabania 1, Masłowski 1, Kowalczyk, Prce, Gumiński, Seroka.