Kolejna wyraźna porażka rezerw Azotów

Kolejna wyraźna porażka rezerw Azotów

Drugą porażkę w sezonie 2020/2021 ponieśli szczypiorniści rezerw Azotów Puławy. Podopieczni Piotra Dropka ulegli na wyjeździe MKS-owi Wieluń 21:40. Gospodarze dosyć szybko przejęli inicjatywę i już w 12. minucie prowadzili 9:3. W kolejnym fragmencie ekipa z Wielunia utrzymywała wyraźną różnicę bramkową (12:6). W końcówce reprezentanci Lubelszczyzny zniwelowali straty, a po pierwszej części na tablicy wyników widniała rezultat 15:12. W drugiej połowie miejscowi konsekwentnie powiększali swoją przewagę. W 35. minucie prowadzili 20:12, a kwadrans później 33:17. Ostatecznie MKS wygrał ten mecz 40:21. Najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny z Puław w tym spotkaniu był Karol Przychodzeń, który zapisał na swoim koncie sześć trafień. – Przegraliśmy to spotkanie różnicą dziewiętnastu bramek. W tym starciu po raz kolejny byliśmy osłabieni, bo Krzysztof Janicki przez uraz kolana dostał wolne na tę kolejkę. Co do samego meczu, trzeba przyznać, że w pierwszej połowie graliśmy bardzo fajnie. Rozsądnie i odważnie prezentowaliśmy się w ataku pozycyjnym. W przeciwieństwie do poprzedniej potyczki z Anilaną Łódź podjęliśmy walkę w obronie. W bramce pomagał nam Emil Wiejak, a pierwsza część zakończyła się wynikiem 15:12. Jeśli chodzi o drugą połowę, to chyba zostawiliśmy wszystko w szatni i po przerwie nasza gra się posypała. Nie potrafiliśmy znaleźć odpowiedniego rytmu. Ekipa z Wielunia jest bardzo doświadczona, a przed tym sezonem wzmocniło ją dwóch zawodników z Superligi. Każdy nasz błąd przyczyniał się do tego, że rywale nas kontrowali i sukcesywnie powiększali swoją przewagę, stąd też tak duża różnica. Jednak chciałbym pochwalić chłopaków za to, że chociaż w pierwszej połowie rywalizowali jak równy z równym, mierząc się z drużyną złożoną ze szczypiornistów z ekstraklasową przeszłością. Ile potrwa zgrywanie kadry zespołu? Trudno powiedzieć, wiadomo, że im zawodnicy bardziej doświadczeni, tym zgrywanie powinno przebiegać zdecydowanie szybciej. Natomiast aktualnie dysponujemy bardzo młodą drużyną. W porównaniu z poprzednimi rozgrywkami doszło do wielu zmian. Odeszło od nas dziewięciu zawodników, można powiedzieć doświadczonych, którzy przeszli cały cykl szkolenia i zagrali jeden sezon na poziomie I ligi. W większości Ci gracze napisali maturę i rozeszli się na uczelnie. Musieliśmy uzupełnić te braki naszymi młodymi, zdolnymi juniorami. Obecnie nasz zespół tworzy trzech 15-latków, trzech 16-latków i czterech 17-latków. Najstarszy zawodnik, Emil Wiejak ma 22 lata. Porównując to, do wszystkich I-ligowych ekip, to mamy naprawdę bardzo młodą drużynę. Nasi gracze są obdarzeni świetnymi warunkami fizycznymi, ale potrzebują jeszcze czasu, ponieważ brakuje im doświadczenia. Chcemy podejmować walkę, wyciągać z tych porażek korzyści dla siebie oraz wciąż się uczyć. Trudno powiedzieć, kiedy nastąpi to zgranie. Przed sezonem zaplanowaliśmy sześć sparingów i niestety tylko jeden z nich doszedł do skutku. Ze względu na pandemię koronawirusa wycofaliśmy się z kilku gier kontrolnych, przez co nasze przygotowania zostały zaburzone. Pierwszy mecz z Anilaną graliśmy tak, żeby te zawody po prostu rozegrać i później ci młodzi chłopcy zobaczyli, na czym to polega. Trzeba się cieszyć z tego, że w pierwszej połowie spotkania z MKS-em Wieluń walczyliśmy z przeciwnikiem jak równy z równym. Musimy pracować nad tym, by utrzymać koncentrację przez pełne sześćdziesiąt minut, a nie tylko trzydzieści – podsumowuje trener Azotów II Puławy Piotr Dropek.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce MKS Wieluń zagra na wyjeździe z KS Uniwersytet Radom (3 października, 18:00). Natomiast Azoty II Puławy podejmą KPR Legionowo.

MKS Wieluń – Azoty II Puławy 40:21 (15:12)

MKS: Kolanek 1, Jędrzejewski, Chuć – Famulski 8, Krzaczyński 5, Cepielik 4, Kowalik 4, Węcek 4, Galewski 3, Bożek 3, Bednarek 3, Madeła 3, Kucharski 2, Piwnicki, Hanas, Królikowski.

Azoty: Wiejak 1, Stachowiak – Przychodzeń 6, Szewczyk 5, Sekuła 2, Baranowski 2, Batyra 2, Antoniak 1, Malinowski 1, Kobiałka 1, Abramowicz, Urbanek, Włudarczyk.

Kary: 12 minut (Miłosz Hanas x2, Konrad Krzaczyński, Jarosław Cepielik, Bartosz Bednarek, Łukasz Królikowski) – 12 minut (Dominik Szewczyk x3, Dominik Antoniak x2, Jędrzej Batyra)
Czerwona kartka: Dominik Szewczyk 26′

fot. Azoty Puławy