Lider nadal w Białej Podlaskiej

Lider nadal w Białej Podlaskiej

Szczypiorniści AZS AWF Biała Podlaska z trzeciego z rzędu wyjazdu przywieźli komplet trzech oczek. Podopieczni Dmitrija Tichona w sobotę ograli w delegacji ASPR Zawadzkie 31:28 i po 15 kolejkach mają na koncie już 36 punktów.

Początek ułożył się niemal idealnie dla gości. Co prawda wynik otworzył były zawodnik Orlen Wisły Płock, Łukasz Całujek, jednak dzięki dobrej postawie Damiana Chmurskiego przyjezdni wyprowadzili kilka kontrataków i już w 5. minucie wygrywali 5:1. ASPR Zawadzkie próbował odrabiać straty. Całujek trafił na 5:8. Odpowiedzieli mu Maksim Kruczkow Marcin Stefaniec. Po bramce Denisa Wołyncewa zrobiło się 12:6 dla AZS AWF. Koncert akademików trwał i już w 27. minucie ich prowadzenie wynosiło dziewięć goli. Do przerwy mogło być nawet lepiej, jednak Stefaniec nie zdołał pokonać bramkarza gospodarzy z rzutu karnego.

W drugiej odsłonie szczypiorniści z województwa opolskiego wzięli się w garść i zaczęli odrabiać straty. Po 40 minutach i dwóch karnych Wołyncewa azetesiacy wygrywali 20:12. 180 sekund później blisko połowa przewagi poszła w niepamięć (21:16). Ostatni kwadrans meczu celnym rzutem otworzył doświadczony Maciej Ścigaj, po którego golu zrobiło się zaledwie 18:22. Podopieczni Łukasza Morzyka w 50. minucie przegrywali już tylko trzema bramkami. Dobra gra liderów I ligi w ataku pozwoliła do końca utrzymać tę w miarę bezpieczną przewagę. AZS zwyciężył w Zawadzkiem 31:28.

10 lutego o 18:00 akademicy podejmą KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

POMECZOWY KOMENTARZ 

Przemysław Urbaniak (skrzydłowy AZS AWF): – W pierwszej połowie wszystko szło zgodnie z planem, po naszej myśli. Byliśmy skuteczni w obronie i w ataku, korzystaliśmy z dobrej postawy Damiana Chmurskiego, dzięki czemu kontrowaliśmy. Chmura w kilku sytuacjach zaliczał po dwie interwencje w jednej akcji. W drugiej odsłonie pojawiło się po naszej stronie kilka błędów, nieskutecznych rzutów w dogodnych sytuacjach. Zawadzkie zaczęło nas gonić i od stanu +4 graliśmy bramka za bramkę. Nie było bezpośredniego zagrożenia ze strony przeciwnika, ale czuliśmy jego oddech na plecach. Sprawili nam nieco problemów, lecz wygrana na wyjeździe jest bardzo cenna i smakuje podwójnie. Dla nas to trzecie z rzędu zwycięstwo poza własnym boiskiem. W przyszłym tygodniu podejmujemy Ostrowiec, a 17 lutego mierzymy się z SPR PWSZ w Tarnowie, z którym walczymy o czołowe lokaty.

ASPR Zawadzkie – AZS AWF Biała Podlaska 28:31 (9:18)

AZS AWF: Adamiuk, Chmurski, Kozłowski – Wołyncew 7, Stefaniec 6, Ziółkowski 4, Urbaniak 3, Kruczkow 3, Kandora 3, Warmijak 2, Banaś 2, Bekisz 1, Nowicki.

fot. AWF Biała Podlaska (archiwum)