Lubelski walec w ćwierćfinale

Lubelski walec w ćwierćfinale

MKS Perła Lublin nie miał absolutnie żadnych problemów z awansem do ćwierćfinału Pucharu Polski. Podopieczne Roberta Lisa wygrały w Tczewie z Samborem 37:9 (17:3).

Tylko przez pierwsze pięć minut Sambor Tczew mógł mieć nadzieje na niezbyt wysoką porażkę z 19-krotnym mistrzem Polski. W 6. minucie na 3:1 trafiła Kristina Repelewska. Wtedy lublinianki na dobre zaczęły budować przewagę. Po golu Aleksandry Rosiak z 15. minuty wygrywały już 10:1. 300 sekund później za sprawą Alesii Mihdaliovej zrobiło się 12:2. Do przerwy ekipa Roberta Lisa prowadziła aż 17:3. Sam szkoleniowiec dał tego dnia odpocząć Weronice GawlikKindze Achruk, która w sobotnim starciu z Piotrkowianinem doznała urazu barku. Do składu wróciła Kamila Skrzyniarz.

Bliźniaczy przebieg i bardzo podobny wynik miała również druga odsłona wtorkowego spotkania. W niej swoje pierwsze bramki po powrocie do gry zanotowała Małgorzata Stasiak. W tej części gry brylowała Dagmara Nocuń. 22-letnia skrzydłowa rzuciła aż osiem goli. Reasumując, Nocuń i Małgorzata Rola (jedyne nominalne skrzydłowe w talii Lisa) aż 20-krotnie wpisywały się na listę strzelców. W pewnym momencie wydawało się, ze Sambor przegra tego dnia różnicą 30 trafień (35:7 na 4 minuty przed końcem). Ostatecznie skończyło się na 28.

1/4 finału Pucharu Polski została zaplanowana na 28 lutego.

Sambor Tczew – MKS Perła Lublin 9:37 (3:17)

MKS:  Januchta, Besen – Nocuń 11, Rola 9, Matuszczyk 3, Drabik 3, Stasiak 2, Repelewska 2, Nestsiaruk 2, Mihdaliova 2, Skrzyniarz 2, Rosiak 1.

fot. Robert Romaniuk (archiwum)