Padwa poległa w Chrzanowie

Padwa poległa w Chrzanowie

Drugą ligową porażkę w sezonie 2020/2021 ponieśli szczypiorniści MKS-u Padwa Zamość. W 8. kolejce rozgrywek grupy D I ligi piłkarzy ręcznych podopieczni Marcina Czerwonki ulegli na wyjeździe Unimetal Recykling MTS-owi Chrzanów 22:24. Sobotnia konfrontacja rozpoczęła się bardzo źle dla reprezentantów Lubelszczyzny. W 8. minucie gospodarze prowadzili 6:1. Zamojska ekipa dążyła do zniwelowania różnicy, jednak nie była w stanie doprowadzić choćby do remisu. Po pierwszej części MTS miał cztery bramki przewagi (14:10). Początek drugiej połowy był niezwykle udany dla Padwy. W 40. minucie po skutecznym rzucie Pawła Puszkarskiego przyjezdni objęli prowadzenie (15:14). W ostatnim kwadransie trwała wyrównana walka. Ostatecznie to gospodarze przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając 24:22. Najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny z Zamościa był Tomasz Fugiel, który zapisał na swoim koncie sześć trafień. – Zaprezentowaliśmy brak koncentracji w początkowej fazie tego meczu. Wyszliśmy z szatni świeżo po odprawie i rozgrzewce, rozpoczynając spotkanie od wyniku 1:5. To było dla nas niekorzystne. Później podjęliśmy walkę, co kosztowało nas wiele sił. Mieliśmy problemy kadrowe i niewielu zmienników, ale nie szukamy usprawiedliwienia, podobnie jak w tym, że w Chrzanowie wszystkim zespołom gra się ciężko. To kolejna hala, która przynajmniej do następnego sezonu pozostanie przez nas niezdobyta. Nie dramatyzuję i nie twierdzę, że ta porażka jest końcem świata. Podeszliśmy z szacunkiem do rywala i trzeba przyznać, że ekipa z Chrzanowa rozegrała dobry mecz w obronie. Nie poradziliśmy sobie z tym, pomijając już naszą nieskuteczność. Gdybyśmy byli bardziej skuteczni, to ten mecz mógłby się różnie skończyć. Po przegranym spotkaniu można znaleźć wiele mankamentów. Przeanalizujemy to starcie i będziemy grać dalej. W najbliższy weekend mamy pauzę, co sprzyja spokojnej pracy. Wspólnie zastanowimy się, jak ugryźć naszą niemoc – tłumaczy trener zamojskiego zespołu Marcin Czerwonka.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Unimetal Recykling MTS Chrzanów zagra na wyjeździe z SPR-em Wisłą Sandomierz (28 listopada, 18:00). Natomiast szczypiorniści MKS-u Padwa Zamość będą pauzować.

Unimetal Recykling MTS Chrzanów – MKS Padwa Zamość 24:22 (14:10)

MTS: Plaszczak, Górkowski – M. Skoczylas 7, Węgrzyn 4, Wadowski 3, B. Hardzina 3, Madeja 2, D. Skoczylas 2, Orlicki 1, Rola 1, Olszewik 1, Pasierb, Wierzbic.

MKS Padwa: Procho, Wnuk – T. Fugiel 6, Mchawrab 4, Skiba 3, Szymański 2, Małecki 2, Obydź 2, Bajwoluk 1, Puszkarski 1, Adamczuk 1, S. Fugiel, Kłoda.

Kary: 6 minut (Patryk Madeja, Bartosz Hardzina, Patryk Rola) – 6 minut (Jakub Kłoda, Karol Małecki, Bartosz Skiba).

fot. MKS Padwa Zamość/Tomasz Tomczewski (archiwum)