Padwa Zamość nie dała szans rezerwom Azotów Puławy

Padwa Zamość nie dała szans rezerwom Azotów Puławy

W 4. kolejce I ligi grupy C piłki ręcznej mężczyzn zostały rozegrane derby Lubelszczyzny pomiędzy Padwą Zamość a Azotami II Puławy. Oba zespoły przed spotkaniem prezentowały całkowicie odmienną formę. Szczypiorniści z Zamościa w tym sezonie nie przegrali, natomiast zawodnicy z Puław nie zaznali jeszcze smaku zwycięstwa. Po meczu status quo został zachowany i podopieczni Marcina Czerwonki pewnie zwyciężyli z rywalami 41:26.

Marcin Czerwonka:

To był mecz, w którym lider spotkał się z czerwoną latarnią ligi, czyli Azotami II Puławy. Czwarty mecz z rzędu rywale kończą zawody po pierwszej połowie, ale to nie nasz problem. Wiedzieliśmy o tej prawidłowości i chcieliśmy z niej skorzystać. To nam się udało. Mogę mieć tylko małą pretensję do swoich zawodników o pierwsze dwadzieścia minut, bo powielaliśmy błędy i traciliśmy po nich bramki. Najdziwniejsze jest to, że wiedzieliśmy o zagrywkach przeciwników, a i tak sobie z nimi niekiedy nie radziliśmy. Myślę, że nie w pełni skoncentrowani przystąpiliśmy do tych zawodów, lecz z czasem zaczęliśmy mocniej bronić i po pierwszej połowie wynik był już ustalony. W środę ponownie spotkamy się z tą drużyną, tym razem w ramach Pucharu Polski. Myślę, że rywale mogą przyjechać do nas wzmocnieni zawodnikami z Superligi i zobaczymy, jak po tak krótkim czasie ta konfrontacja będzie wyglądała.


Piotr Dropek:

To nasza kolejna wysoka porażka, a do tego stracone czterdzieści jeden bramek. Sam początek meczu w naszym wykonaniu był dosyć obiecujący. Do 20. minuty graliśmy z gospodarzami, którzy są liderem rozgrywek na remis, jednak ostatnie osiem minut trochę nami wstrząsnęły. Nie mogliśmy żadnej z okazji zamienić na bramkę. Padwa Zamość szybko nas kontrowała i ze stanu 9:9 zrobiło się 10:20. W drugiej połowie próbowaliśmy coś zdziałać i zmniejszyć różnicę. Po części nam się to udało, ale w końcówce zabrakło nam koncentracji i gospodarze zaczęli błyskawicznie powiększać nad nami przewagę. 

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Padwa Zamość zagra na wyjeździe z AZS-em UW Warszawa (19 października, 18:00). Natomiast Azoty II Puławy podejmą SRS Czuwaj Przemyśl (19 października, 18:00).

MKS Padwa Zamość – Azoty Puławy II 41:26 (20:10)

Padwa: Plaszczak, Proć, Wnuk – Skiba 7, Bigos 6, Puszkarski 6, Sałach 4, Szymański 4, S. Fugiel 4, Gałaszkiewicz 3, Orlich 2, Obydź 2, T. Fugiel 1, Pomiankiewicz 1, Misalski 1, Adamczuk.

Azoty: Borucki, D.Janicki, Stachowiak – K.Janicki 7, Szewczyk 4, Flont 3, Baranowski 3, Konieczny 2, Mchawrab 2, Antoniak 2, Przychodzeń 2, Batyra 1, Malinowski, Napora, Figura.

Kary: 8 minut (Piotr Gałaszkiewicz x2, Tomasz Sałach, Bartłomiej Misalski) – 4 minuty (Krzysztof Janicki, Dominik Antoniak).

fot. Tomasz Tomczewski