Rezerwy Azotów górą w pierwszoligowych derbach Lubelszczyzny

Rezerwy Azotów górą w pierwszoligowych derbach Lubelszczyzny

W 10. kolejce rozgrywek grupy C I ligi piłkarzy ręcznych doszło do starcia dwóch drużyn z Lubelszczyzny. Rezerwy Azotów podejmowały ekipę AZS-u AWF Biała Podlaska. Podopieczni Piotra Dropka przerwali zwycięską passę przeciwników i dosyć niespodziewanie pokonali akademików z Białej Podlaskiej, wygrywając 30:

28. 

Piotr Dropek:

Chciałbym pogratulować moim zawodnikom za to, że podjęli walkę z dużo bardziej doświadczonym i dużo wyżej notowanym przeciwnikiem. Byliśmy mocno zmotywowani i chcieliśmy powalczyć z drużyną z Białej Podlaskiej. Zanotowaliśmy bardzo fajny początek spotkania i prowadziliśmy różnicą sześciu trafień. Wyprowadzaliśmy wiele kontrataków, zamieniając je na bramki. W końcówce pierwszej części rywale zwarli szyki i udało im się doprowadzić do remisu. Natomiast w drugiej połowie zagraliśmy bardzo mocno w obronie, a w bramce Emil Wiejak pomógł nam swoimi interwencjami. Ponadto zaprezentowaliśmy ciekawą i przede wszystkim skuteczną grę w ataku pozycyjnym, dzięki czemu wypracowaliśmy przewagę. W samej końcówce przy prowadzeniu różnicą jednego trafienia zawodnicy z Białej Podlaskiej, chcąc wymusić błąd, zastosowali obronę każdy swego. Jednak składna zespołowa akcja sprawiła, że Dominik Antoniak powiększył różnicę i ostatecznie zwyciężyliśmy dwoma bramkami. Chciałbym podziękować chłopakom za to, że nie dali się ponieść emocjom i cały czas grali swoją piłkę ręczną, co przyniosło efekt. Wsparcie zawodników trenujących z pierwszą drużyną? W pierwszej części Kamil Konieczny grał bardzo skutecznie, a Kacper Adamczuk, mimo tego, że nie oddawał wielu rzutów i nie zdobywał wielu bramek, to jego obecność na boisku ściągała uwagę dwóch obrońców, przez co zdecydowanie łatwiej grało się pozostałym zawodnikom. Nieźle z rzutem włączył się też Mateusz Flont, a w pierwszej połowie bardzo dobre zawody rozgrywał Dominik Szewczyk, lecz przedwcześnie je zakończył, ponieważ dostał czerwoną kartkę. Aczkolwiek dopóki znajdował się na placu gry, był mocnym punktem zarówno w obronie, jak i w ataku. Na pewno szczypiorniści, którzy nas zasilili, wnoszą spokój i potrafią poprowadzić młodych chłopaków stawiających pierwsze kroki w drużynie seniorskiej. Mamy w swoich szeregach wielu piętnastolatków oraz szesnastolatków i wiadomo, że często ponoszą ich emocje. Gracze, którzy mają za sobą sezon gry i staż treningowy w pierwszym zespole dają wiele spokoju, przez co zdecydowanie lepiej i łatwiej nam się gra. 


Marcin Stefaniec (kapitan AZS-u AWF Biała Podlaska):

Zaczęliśmy ten mecz tak, jakbyśmy nie wyszli z autokaru na pierwsze 15 minut. Nasza gra nie wyglądała najlepiej. Byliśmy trochę nieskuteczni i przede wszystkim słabo spisywaliśmy się w obronie i w bramce. W drugim kwadransie pierwszej części odrobiliśmy straty i na przerwę schodziliśmy przy wyniku remisowym. Dobrze zaczęliśmy drugą połowę, jednak po kilku minutach niestety coś się zablokowało. Nie potrafiliśmy skutecznie wykończyć swoich sytuacji, a bramkarz przeciwników odbił wiele rzutów. Rywale zbudowali kilkubramkową przewagę, którą trudno było odrabiać. W tym spotkaniu zespół z Puław był bardzo skuteczny i odniósł zasłużone zwycięstwo. Sądzę, że o naszej porażce przesądziła słaba skuteczność w ataku i w bramce.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Azoty II Puławy zagrają na wyjeździe z MKS-em Mazur Sierpc (12 grudnia, 17:00). Natomiast AZS AWF Biała Podlaska podejmie KS Uniwersytet Radom (12 grudnia, 18:00).

Azoty II Puławy – AZS AWF Biała Podlaska 30:28 (16:16)

Azoty: Borucki, Wiejak – Konieczny 5, Antoniak 5, Flont 5, Szewczyk 5, Przychodzeń 3, Baranowski 3, Adamczuk 3, Abramowicz 1, Batyra, Sekuła.

AZS AWF: Adamiuk, Kozłowski, Ostrowski – Stefaniec 6, Polok 5, Bekisz 4, Ziółkowski 4, Kandora 3, Łazarczyk 3, Mazur 1, Urbaniak 1, Niedzielenko 1.

Kary: 14 minut (Kacper Baranowski x2, Dominik Szewczyk x2, Kacper Adamczuk, Kamil Konieczny, Mateusz Flont) – 16 minut (Marcin Stefaniec x2, Łukasz Kandora x2, Michał Bekisz, Bartłomiej Mazur, Jakub Polok, Bartosz Ziółkowski).
Czerwona kartka: Dominik Szewczyk 25′

fot. Azoty Puławy (archiwum)

0 0 vote
Article Rating