Niedosyt Podlasia po meczu w Nowym Targu

Niedosyt Podlasia po meczu w Nowym Targu

W zaległym spotkaniu 6. kolejki rozgrywek grupy IV III ligi Podlasie Biała Podlaska rywalizowało na wyjeździe z Podhalem Nowy Targ. Dla reprezentantów Lubelszczyzny mecz w Nowym Targu był pierwszym starciem po przerwie związanej z kwarantanną, na której w ostatnich dniach przebywał zespół z Białej Podlaskiej. Środowe spotkanie rozpoczęło się lepiej dla gospodarzy, którzy w 15. minucie objęli prowadzenie dzięki skutecznemu uderzeniu Damiana Lepiarza. Na odpowiedź ekipy prowadzonej przez Rafała Borysiuka nie trzeba było długo czekać. Już dwie minuty później do wyrównania doprowadził Kamil Kocoł, który wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Kacprze Dmitruku. W 21. minucie miejscowi po raz drugi umieścili piłkę w bramce Podlasia. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najlepiej zachował się Michał Dudek i pokonał Wiktora Krasowskiego. Biało-zieloni dążyli do zdobycia wyrównującego gola. W samej końcówce świetną szansę miał Kamil Kocoł, lecz piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek. Finalnie mecz zakończył się zwycięstwem Podhala 2:1. – Byliśmy w tym meczu stroną przeważającą. W ostatnich dziesięciu minutach piłka po naszych strzałach dwa razy uderzyła w słupek i raz w poprzeczkę bramki rywali. Dodatkowo strzeliliśmy gola, jednak ze spalonego. Poza tym mieliśmy jeszcze kilka dobrych sytuacji. W drugiej połowie były chyba tylko trzy momenty, w których przeciwnicy wymienili kilka podań na naszej połowie, zmuszając nas do przesuwania. Strasznie szkoda wyniku, bo moim zdaniem zasłużyliśmy na to, żeby wygrać ten mecz. Ekipa z Nowego Targu stworzyła sobie w tym starciu cztery okazje, choć to nie były sytuacje stuprocentowe. Pierwsza bramka dla rywali padła po dośrodkowaniu i uderzeniu głową, a drugi gol po rzucie rożnym. Poza tym przeciwnicy wykreowali sobie jeszcze dwie szanse, a my mieliśmy ich znacznie więcej. Rezultat jest na pewno minusem, ale trzeba również szukać pozytywów i plusem tego meczu może być to, że po raz kolejny graliśmy w piłkę podobnie jak w spotkaniu z Siarką Tarnobrzeg. Cieszę się, bo jeśli chodzi o przebieg gry, byliśmy drużyną przeważającą. Jaki wpływ na drużynę miała kwarantanna, na której znajdowali się zawodnicy i sztab szkoleniowy? Ta przerwa na pewno nam nie przeszkodziła. Wiadomo, że kilku chłopaków przechorowało. Również ja miałem problemy i dopiero w poniedziałek odstawiłem antybiotyk. Zdrowi zawodnicy wrócili do treningów w zeszły czwartek. Pod względem fizycznym czuliśmy się nieźle i nie można powiedzieć, że kwarantanna wpłynęła na nas negatywnie – podsumowuje asystent trenera Rafała Borysiuka Przemysław Skrodziuk.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Podhale Nowy Targ podejmie Chełmiankę Chełm (7 listopada, 13:00). Natomiast Podlasie Biała Podlaska zagra na wyjeździe ze Stalą Kraśnik (7 listopada, 13:00).

Podhale Nowy Targ – Podlasie Biała Podlaska 2:1 (2:1)
Bramki: Damian Lepiarz 15′, Michał Dudek 21′ – Kamil Kocoł 17′ (rzut karny)

Podhale: Styrczula – Tonia, Lewiński, Dudek, Potoniec (50′ Mizia) – Molis (82′ Burnat), Lepiarz, Mianowany (82′ Janiczak), Wajsak, Nawrot – Mrówka (62′ Misiura).

Podlasie: Krasowski – Szabaciuk, Nieścieruk, Kosieradzki, Skrodziuk – Zabielski (73′ Ramotowski), Mierzwiński (57′ Martynek), Andrzejuk, Dmitruk – Kocoł, Golba.

Żółte kartki: Jakub Burnat, Michał Nawrot – Filip Szabaciuk
Sędziował: Mateusz Czerwień (Kraków).

fot. Podlasie Biała Podlaska/Karolina Hołownia

0 0 vote
Article Rating