Podlasie lepsze od KSZO. Trzy punkty zostały w Białej Podlaskiej

Drugie ligowe zwycięstwo w sezonie 2020/2021 odnieśli piłkarze Podlasia Biała Podlaska. W 7. kolejce rozgrywek grupy IV III ligi podopieczni Władimira Geworkiana pokonali KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 3:2. Sobotnia konfrontacja rozpoczęła się lepiej dla gości, którzy w 6. minucie wyszli na prowadzenie po trafieniu Szymona Stanisławskiego. Gospodarze błyskawicznie odpowiedzieli golem Mariusza Chmielewskiego, a jeszcze przed przerwą golkipera KSZO pokonali Kamil Kocoł i Gabriel Mierzwiński. Po pierwszej połowie ekipa z Białej Podlaskiej prowadziła 3:1. W drugiej części przyjezdni rzucili się do odrabiania strat, ale nie byli w stanie sforsować defensywy Podlasia. W 89. minucie Filip Szabaciuk skierował futbolówkę do własnej bramki, ale biało-zieloni utrzymali korzystny rezultat do końca, zwyciężając 3:2. – Zagraliśmy w tym spotkaniu trochę odważniej. Nie czekaliśmy, aż rywale przyjdą do nas z piłką, ale chcieliśmy zaatakować wyżej. Wiedzieliśmy, że zespół z Ostrowca Świętokrzyskiego będzie miał problemy z naszymi kontratakami i właśnie po szybkich atakach zdobyliśmy bramki. Warty podkreślenia jest pierwszy mecz w ataku Mariusza Chmielewskiego, który wyróżniał się w tym starciu dobrą grą tyłem do bramki i utrzymaniem piłki. Trzeba przyznać, że to był jeden z czynników, który wpłynął na nasz sukces. KSZO to mocna drużyna w ofensywie, natomiast byliśmy w stanie wykorzystać ich błędy w defensywie. Druga połowa była trochę nerwowa. Prowadziliśmy 3:1 i zamiast utrzymać futbolówkę i pocieszyć się grą, to graliśmy dłuższe piłki. Przy tym korzystnym wyniku Mateusz Golba miał sytuację sam na sam z bramkarzem, w której minimalnie przestrzelił. Gdyby wykorzystał tę szansę, to gralibyśmy spokojniej i nie byłoby takiej nerwówki w końcówce meczu. Rywale stworzyli sobie wiele sytuacji, ale na szczęście skończyło się, jak się skończyło. Kolejne spotkanie z Wólczanką? Zagramy na wyjeździe i mamy tam rachunki do wyrównania. W tamtym roku straciliśmy z Wólczanką bramkę w ostatniej akcji meczu, a spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2, tak więc zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Jedziemy tam po to, żeby się odkuć. Na razie musimy odpocząć po spotkaniu z KSZO i przeanalizować swoją grę. Później przyjdzie czas na analizę następnego przeciwnika. Zobaczymy, jaka to jest drużyna, na co ją stać i jak zagrać, żeby ten mecz wygrać – wyjaśnia II trener Podlasia Przemysław Skrodziuk.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Podlasie Biała Podlaska zagra na wyjeździe z Wólczanką Wólka Pełkińska (5 września, 17:00).

Podlasie Biała Podlaska – KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 3:2 (3:1)
Bramki: Mariusz Chmielewski 9′, Kamil Kocoł 30′, Gabriel Mierzwiński 38′ – Szymon Stanisławski 6′, Filip Szabaciuk 89′ (bramka samobójcza)

Podlasie: Kasperek – Skrodziuk, Szabaciuk, Kosieradzki, Całka – Mierzwiński (68′ Dmowski), Kocoł (75′ Jemioł), Nieścieruk, Dmitruk – Chmielewski, Martynek (58′ Golba).

KSZO: Szymkowiak – Głaz (65′ Chrzanowski), Zaklika, Mężyk, Persona – Mąka (35′ Imiołek), Szydłowski (46′ Chudyba), Trochim, P. Kaczmarek (65′ M. Kaczmarek) – Paluch, Stanisławski.

Żółte kartki: Filip Szabaciuk, Tomasz Nieścieruk, Kacper Dmitruk – Konrad Zaklika, Jan Imiołek, Wojciech Trochim, Jakub Chrzanowski
Sędziował:
Arkadiusz Nestorowicz (Biała Podlaska).

fot. Podlasie Biała Podlaska/Karolina Hołownia

0 0 vote
Article Rating