Przegrana Pszczółek z Białą Gwiazdą

Przegrana Pszczółek z Białą Gwiazdą

W spotkaniu 3. kolejki rozgrywek Energa Basket Ligi Kobiet Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin podejmowała na własnym boisku zespół Wisła Can-Pack Kraków. Lubelskie zawodniczki po raz drugi w tym sezonie zeszły z parkietu pokonane, tym razem przegrywając 56:66.

Oba zespoły na początku meczu nawiązały równorzędną walkę. Gospodynie po pięciu minutach pierwszej kwarty prowadziły 11:8 po celnej akcji z dystansu Dajany Butuliji. W dalszej części tej ćwiartki krakowianki przejęły kontrolę nad tym meczem, doprowadzając do remisu w nieco ponad dwie minuty, a po celnych akcjach spod kosza hiszpańskiej rozgrywającej Leonor Rodriguez i amerykanki Jordin Canady, przyjezdne objęły prowadzenie 17:11. W takim stosunku zakończyła się premierowa odsłona.

Lublinianki imponująco rozpoczęły następną odsłonę. Pszczółki przez niemal sto dwadzieścia sekund odrobiły straty, a po skutecznej akcji Ireny Vrancić, podopieczne trenera Szawarskiego ponownie objęły prowadzenie 20:19 (ostatnie w tym spotkaniu). Końcówka pierwszej połowy należała jednak do przyjezdnych. Wynik pierwszej połowy ustaliła Canada po celnym trafieniu spod kosza. Do przerwy 28:32.

Zaraz po niej, powtórzył się scenariusz z poprzedniego spotkania wyjazdowego. Pszczółki zaczęły gorzej grać, natomiast Biała Gwiazda coraz bardziej się rozkręcała. Po niespełna trzech minutach tej części krakowianki prowadziły różnicą dziesięciu punktów po skutecznej akcji z dystansu Klaudii Niedźwieckiej. W kolejnym fragmencie przyjezdne utrzymały dwucyfrowe prowadzenie, minimalnie zwiększając dystans do lubelskiego zespołu.  Po trzydziestu minutach było 54:40 dla Wisły.

Początek pierwszej połowy ostatniej części rozpoczął się brakiem skuteczności z obu stron. W tym czasie akademiczki mozolnie odrabiały straty, przegrywając różnicą trzynastu punktów. Nadzieję na zwycięstwo dawały Brianna Kiesel oraz Butulija, które po udanych akcjach zmniejszyły straty przyjezdnego zespołu do stanu 50:57 na trzy i pół minuty do końca spotkania. Niestety krakowskie zawodniczki nie pozwoliły wydrzeć sobie zwycięstwa.

Najskuteczniejszą zawodniczką w ekipie lubelskiej była wspomniana Dajana Butulija, która do dwudziestu jeden punktów dołożyła cztery zbiórki.

WYPOWIEDŹ POMECZOWA

Julia Adamowicz (zawodniczka Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin): – Nasza porażka wynikała z tego, że po raz kolejny w meczu na trzecią kwartę rywalki wychodzą bardziej zmotywowane niż my i zdobywają parę punktów z rzędu. My nie możemy się wstrzelić we własnej hali, tak samo, jak było to w Gorzowie Wielkopolskim. Miałyśmy parę otwartych rzutów, których jednak nie trafiałyśmy, a przeciwnik zaczął to wykorzystywać. Całe szczęście, że skończyło się na dziesięciu punktach.

Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin – Wisła Can-Pack Kraków 56:66 (11:17, 17:15, 12:22, 16:12 )

Pszczółka: Butulija 21, Kiesel 12, Adamowicz 9, Rymarenko 4, James 2, Mistygacz 2, Szajtauer 2, Vrancić 2, Poleszak 2, Grygiel, Cebulska, Datsko.

Wisła: Niedźwiecka 18, Conde 17, Canada 14, Rodriguez 8, Russell 7, Mujović 2, Oroszova, Araujo, Żurowska-Cegielska, Grabska.

W ramach 4. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet lubelskie akademiczki zmierzą się z 1KS Ślęza Wrocław. Mecz wyjazdowy odbędzie się 21 października.

fot. Wojciech Nazar (archiwum)