Cisy w finale!

Cisy w finale!

Siatkarze Cisów Nałęczów w czwartkowy wieczór odnieśli drugie zwycięstwo nad Arką Wojsławice i tym samym awansowali do wielkiego finału rozgrywek III ligi lubelskiej, w którym czekał już AZS AWF Biała Podlaska. Natomiast zawodnikom z powiatu chełmskiego pozostaje walka o trzecią lokatę w sezonie 2017/2018. 

POMECZOWE KOMENTARZE

Gabriel Wlaź (zawodnik Arki Wojsławice): – Mecz rozpoczęliśmy na ten moment optymalnym dla nas ustawieniem. W kraju nie ma już Wojtka Mospinka, a więc nie mamy wielkiego pola manewru. Pierwszy set z naszej strony wyglądał poprawnie i był on podobny do tych z poprzedniego meczu. Od początku narzuciliśmy rywalom swój styl gry, a bardzo dobrze prezentował się Tomek Kociuba, czyli nasz najrówniej grający zawodnik na przestrzeni trzech półfinałowych spotkań. W drugą partię weszliśmy z kilkupunktową przewagą. Wydawało się nam, że to starcie potoczy się do podobnie do poprzedniego, a więc wygramy ze zdecydowaną przewagą. Niestety stało się inaczej. Cisy Nałęczów dysponowały tego dnia szerszą i równiejszą kadrą. Znakomicie na wydarzenia na boisku reagował trener gości Przemek Chrościcki, za co należą mu się brawa. Po stronie rywali każdy, kto wchodził na parkiet, dawał nową jakość. Trzecią partię rozpoczęliśmy bardzo źle. W nasze poczynania wkradła się nerwowość. Tylko Michał Piłat i Tomek Kociuba grali na swoim poziomie. W czwartym secie prowadziliśmy już 7:0. Myśleliśmy, że wróciliśmy do swojej dyspozycji. W głowach wszyscy mieli już tie-break. Siatkówka po raz kolejny pokazała, że jest nieprzewidywalna. Gratulujemy rywalom, którzy zasłużenie awansowali do finału. Nie odnoszę się nigdy do aspektu sędziowania, ale tym razem muszę to zrobić. Konrad Pawlik, czyli arbiter, który został wyznaczony na rozjemcę tak prestiżowego spotkania, kompletnie sobie nie radził. Przy stanie 14:16 po zagrywce Arka Orlika nasz środkowy zaatakował dwa metry w boisko. Pokazał to zarówno sędzia liniowy, jak i sędzia stolikowy. Ten jednak stwierdził, że był aut. W końcówce arbiter podjął kolejną błędną decyzję, bo Kacper Strzałkowski zdobył punkt asem serwisowym, który nie został uznany. Trudno mi zrozumieć, dlaczego na najważniejszy mecz przyjeżdża do nas chłopak, który nic wcześniej nie sędziował. Nie zapominajmy, że na inne konfrontacje wyznaczani są mocni sędziowie. Po tym meczu on sam nie wiedział co się z nim dzieje, ponieważ nie był w stanie obronić swoich decyzji. Mam duży żal do związku o tę decyzję. Nie zmienia to jednak faktu, że gratulujemy zawodnikom z Nałęczowa i trzymamy za nich kciuki w półfinałach o II ligę. Po wielu latach dominacji w rozgrywkach wojewódzkich zasługują na to, żeby dalej awansować. Nam pozostaje rywalizacja o trzecie miejsce i jeśli będzie taka możliwość, to zgłosimy swój akces do dalszej gry. 

Przemysław Chrościcki: – Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że udało nam się odnieść drugie zwycięstwo i awansować do finału. Dobrze, że potrafiliśmy się podnieść po słabym spotkaniu rozegranym w sobotę. Odrobiliśmy pracę domową i założenia, które postawiliśmy sobie przed tym starciem, zostały niemalże wykonane w stu procentach. Dzięki temu zagramy w finale rozgrywek III ligi lubelskiej, a to daje nam już awans do dalszej fazy. Ta rywalizacja była niezwykle zacięta od pierwszej do ostatniej piłki. Być może nie wskazują na to wyniki setów, ale czwarta partia już tak. Była ona zresztą kluczowa tego dnia. Rozpoczęliśmy ją od stanu 0:7. Udało nam się jednak wyciągnąć tę odsłonę i zwyciężyć w niej na przewagi. Moi zawodnicy pokazali niesamowitą wole walki i zaangażowanie. Chciałbym jeszcze podkreślić rolę zmienników w tym spotkaniu. Każdy z chłopaków wniósł swoją cegiełkę do końcowego triumfu. To tylko po raz kolejny pokazało mi, że mamy równy skład i każdy, kto wchodzi na boisko, potrafi zagrać dla dobra zespołu. 

NASTĘPNA RUNDA

W rywalizacji do dwóch zwycięstw Cisy Nałęczów wygrały z Arką Wojsławice 2:1 i o miejsce pierwsze powalczą z AZS-em AWF Biała Podlaska. Natomiast siatkarze z powiatu chełmskiego rywalizować będą o trzecią lokatę z Powiślakiem Końskowola. Pierwsze spotkania zaplanowano na 7 kwietnia.

Arka Wojsławice – Cisy Nałęczów 1:3 (25:20, 22:25, 20:25, 29:31)

Arka: Łukasz Bieńko, Paweł Dobrowolski, Kacper Strzałkowski, Tomasz Kociuba, Łukasz Wróbel, Adam Olejniczek, Michał Piłat (libero) oraz Gabriel Wlaź, Patryk Ignatiuk.

Cisy: Arkadiusz Orlik, Michał Gałkowski, Leszek Cholewa, Łukasz Kozioł, Piotr Krysiak, Paweł Kisiel, Konrad Buszko (libero) oraz Mariusz Mucha, Tomasz Wojnar, Krzysztof Gontarz, Adam Chrzanowski, Szymon Mańkowski.

fot. Rafał Bieliński (archiwum)