Jeden set to za mało. MKS Kraśnik ponownie musiał uznać wyższość Arki Wojsławice

Jeden set to za mało. MKS Kraśnik ponownie musiał uznać wyższość Arki Wojsławice

W pierwszym meczu pomiędzy Arką Wojsławice a MKS-em Kraśnik w sezonie 2017/2018 podopieczni Mateusza Stępniaka przegrali gładko w trzech setach. Nieco inaczej sytuacja klarowała się w spotkaniu rewanżowym, ale dobra gra kraśniczan wystarczyła jedynie na premierową odsłonę. Potem warunki na parkiecie dyktowali już zawodnicy ligowego beniaminka. 

POMECZOWE KOMENTARZE

Gabriel Wlaź (zawodnik Arki Wojsławice):Od początku spotkania MKS Kraśnik grał poprawnie. My natomiast seryjnie popełnialiśmy błędy, szczególnie w polu zagrywki. Nie układała nam się gra. Wpływ na taką sytuację pewnie miało to, że kilku zawodników w minionym tygodniu nie trenowało, ponieważ był on dla nas nieco luźniejszy. W drugim secie dokonaliśmy zmian i wszystko zaczęło iść po naszej myśli. Bardzo dobrze w przyjęciu prezentował się Michał Piłat. Należy także pochwalić Wojtka Mospinka, który skończył większość ataków. Grę mądrze poprowadził Łukasz Bieńko, uruchamiając przy tym Kacpra Strzałkowskiego i Tomka Kociubę. Od drugiej partii zaprezentowaliśmy swoją siatkówkę, bo wygraliśmy raczej bez historii. Rywale nie mieli już możliwości, aby ugrać coś więcej. Pierwszy set nam nie wyszedł, ale następne ułożyły się po naszej myśli, dlatego cieszymy się z kolejnych trzech punktów.

Michał Bednara (kapitan MKS-u Kraśnik): To spotkanie mogę podsumować tylko w jeden sposób. Wygraliśmy pierwszego seta 25:23, w drugim do pewnego momentu też prowadziliśmy i nagle skończyła się nasza dobra gra. Mieliśmy gospodarzy na deskach i zamiast doprowadzić do tego, żeby rywale już się nie podnieśli, to wszystko zadziało się odwrotnie. Zarówno z liderem, jak i wiceliderem III ligi lubelskiej, zaczęliśmy w taki sam sposób, a ostatecznie skończyliśmy bez punktów. W tych dwóch konfrontacjach nie potrafiliśmy udowodnić, że jesteśmy lepsi, tylko daliśmy się po prostu przeciwnikom „zakrzyczeć”.  

NASTĘPNA KOLEJKA

13 stycznia UKS Arka Wojsławice zagra na wyjeździe z Powiślakiem Końskowola. Natomiast MKS Kraśnik tego samego dnia podejmie Cisy Nałęczów.

UKS Arka Wojsławice – MKS Kraśnik 3:1 (23:25, 25:14, 25:15, 25:14)

Arka: Gabriel Wlaź, Paweł Dobrowolski, Kacper Strzałkowski, Tomasz Kociuba, Patryk Ignatiuk, Adam Olejniczak, Michał Piłat (libero) oraz Wojciech Mospinek, Łukasz Bieńko, Łukasz Wróbel.

MKS: Michał Goliński, Marek Kozyra, Sebastian Sołtys, Michał Wojtak, Łukasz Chałupczak, Michał Bednara, Michał Markiewicz (libero) oraz Igor Kawa, Patryk Ryba, Paweł Miłkowski, Kamil Gałęzowski, Szymon Borzych.

fot. Karolina Krupa

0 0 vote
Article Rating