Końcówki setów nie dla Tomasovii

Końcówki setów nie dla Tomasovii

Niefortunnej porażki w 4. kolejce rozgrywek grupy 4 II ligi siatkówki kobiet doznały zawodniczki Tomasovii Tomaszów Lubelski, które na wyjeździe uległy ekipie ze Starego Sącza 2:3. – To był dziwny mecz, w którym nie zagraliśmy tego, co potrafimy. Kilka dziewczyn miało słabszą dyspozycję fizyczną, ale pomimo tego mogliśmy to spotkanie wygrać 3:1. W czwartym secie prowadziliśmy 21:15 i to powinno przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Rozbiły nas decyzje sędziów, bo ich decyzje były kontrowersyjne, a to odebrało pewność naszym zawodniczkom. Atmosfera była gorąca i miało to pewnie wpływ na nasze poczynania. Uważam jednak, że zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki, a to, że tego nie zrobiliśmy, to jest tylko nasza wina. Nie kończyliśmy przykładowo piłek na pojedynczym bloku i to wszystko przełożyło się na tie-breaka. Rywalki poszły za ciosem, a ma zdołowaliśmy się i stąd taki wynik. Zabrakło nam zimnej krwi, a musimy pamiętać, że do końca należy być skoncentrowanym – podsumowuje Stanisław Kaniewski.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Tomasovia Tomaszów Lubelski podejmie Wisłę Kraków (9 listopada).

MUKS SOS Poprad Stary Sącz – Tomasovia Tomaszów Lubelski 3:2 (20:25, 25:23, 23:25, 25:23, 15:11)

Tomasovia: Patrycja Kaniewska, Wioletta Świerkosz, Marta Chwała, Maja Orzyłowska, Gabriela Kostur, Diana Romaszko-Piwko, Aleksandra Tabaczuk (libero) oraz Justyna Tyska, Natalia Machniewicz, Martyna Sielewicz.