Tempo nie sprawiło niespodzianki. Arka pozostała na fotelu lidera

Tempo nie sprawiło niespodzianki. Arka pozostała na fotelu lidera

W drugą sobotę marca w Chełmie odbył się mecz rewanżowy pomiędzy miejscową drużyną Seven Tempo, a Arką Wojsławice. Podopiecznym Mariusza Semeniuka nie udało się zrewanżować rywalom za porażkę z pierwszej rundy i tym razem także ulegli przeciwnikom 1:3.

Tomasz Rodakowski (drugi trener Seven Tempo Chełm):

To był mecz ze sporą dawką emocji. Bardzo dobrze znamy się z chłopakami z Arki i mocno ich szanujemy. Nie byliśmy faworytem tego spotkania, ale wynik był sprawą otwartą. Graliśmy bez trzech podstawowych zawodników, w tym libero, więc byliśmy osłabieni. Wyszliśmy eksperymentalnym składem na parkiet, z Michałem Anisiewiczem, nominalnym środkowym na przyjęciu. Michał wywiązał się ze swojej roli poprawnie i jesteśmy zadowoleni z jego postawy. W pierwszym secie wynik był na styku, lecz niestety popełnialiśmy za dużo błędów własnych i w końcówce odbiło się to na wyniku. W drugiej partii, wygranej przez nas, przez cały czas prowadziliśmy, a w końcówce jeszcze zaznaczyliśmy naszą wyższość. W pozostałych odsłonach również wynik był na styku i byliśmy blisko naszych rywali. Mam wrażenie, że pierwszy sędzia pogubił się trochę w ocenie dwóch, trzech piłek na naszą niekorzyść, co podcinało nam skrzydła. Na koniec w imieniu drużyny chciałbym podziękować Wojtkowi Gajoszowi (obecnie zawodnik KS MOSiR Huragan Międzyrzec Podlaski – przyp. red.), wychowankowi klubu, który swoją postawą na trybunach dał impuls pozostałym kibicom do wspaniałego dopingu, motywując nas w ten sposób. To tylko pokazało, że w Chełmie ludzie chcą i potrafią bawić się siatkówką.


Tomasz Kociuba (zawodnik Arki Wojsławice):

Szykowaliśmy się na trudne zawody, bo w Chełmie nie gra się łatwo. Każdy set, który wygraliśmy, był tak naprawdę na styku i graliśmy punkt za punkt, ale udawało nam się wygrywać końcówki. Rywale dobrze atakowali i często bronili nasze ataki. W drugiej partii nie mogliśmy skończyć ważnych piłek w ataku i przez to w niej przegraliśmy. Popełnialiśmy trochę błędów w zagrywce i w ataku, a gospodarze atakowali i bronili jak natchnieni. W naszej drużynie należy wyróżnić Kacpra Strzałkowskiego, który dał bardzo dobrą zmianę i w dużej mierze przyczynił się do naszego zwycięstwa. Cieszymy się ze zdobytych trzech punktów, które przybliżają nas do pierwszego miejsca w tabeli na zakończenie ligi.

Seven Tempo Chełm – UKS Arka Wojsławice 1:3 (21:25, 25:20, 18:25, 21:25)

Tempo: Kamil Kaszak, Wojciech Kosiński, Dariusz Iwasiuk, Michał Anisiewicz, Tomasz Rodakowski, Krzesimir Dąbski oraz Jakub Wdowiak, Skarbimir Węcławik, Marcin Kazaniecki.

Arka: Michał Antoszak, Tomasz Kociuba, Rafał Gosik, Mariusz Mucha, Łukasz Wróbel, Paweł Dobrowolski, Michał Piłat (libero) oraz Kacper Strzałkowski, Patryk Igniatuk, Adam Olejniczek.

fot. archiwum