Tomasovia Tomaszów Lubelski górą w siatkarskich derbach Lubelszczyzny

Tomasovia Tomaszów Lubelski górą w siatkarskich derbach Lubelszczyzny

Ostatnia kolejka II ligi siatkówki kobiet przyniosła derby województwa lubelskiego. Po przeciwnych stronach siatki stanęły zawodniczki AZS-u UMCS Lublin i Tomasovii Tomaszów Lubelski. Trudno było wskazać faworyta tego spotkania. Przyjezdnym sprzyjał fakt, że w drużynie lubelskich akademiczek pojawiła się plaga kontuzji, z kolei ku gospodyniom wskazywał wynik pierwszego spotkania, z którego to one wyszły zwycięsko. Teraźniejszość wzięła górę nad przeszłością i z wygranej po pięciosetowym boju cieszyły się podopieczne Stanisława Kaniewskiego.

Piotr Fijołek:

To był bardzo ładny mecz. Wiedzieliśmy, o co walczymy i naszym celem było ugranie czegoś więcej niż tylko dwóch setów i dostanie się do fazy play-off. Zależało nam na zakończeniu sezonu zasadniczego na trzecim miejscu. Po raz kolejny zagraliśmy bardzo dobrze pierwszego seta. Konsekwentnie realizowaliśmy w nim plan taktyczny i nie popełnialiśmy błędów własnych. Potem przyszła chwila rozprężenia. Przegrywaliśmy początki partii, co wiele nas kosztowało. Zabrakło nam zmienniczek. Mamy wąski skład i czasami niektóre dziewczyny potrzebowały odpocząć, a nie mogliśmy przeprowadzić zmian. Za mało było również chłodnej głowy, odwagi i wiary w sukces. Dostaliśmy się do play- offów. Zrealizowaliśmy coś więcej niż plan minimum, chociaż od początku mieliśmy problemy kadrowe. Wydaje mi się, że trzeba uznać to za dużą rzecz, ponieważ w takim składzie personalnym celem było utrzymanie, a jednak przedłużyliśmy sobie sezon i powtórzyliśmy lokatę sprzed dwóch lat. Wykonaliśmy kawał dobrej roboty.


Stanisław Kaniewski:

To był mecz nerwów. Obu zespołom zależało na punktach, bo każdy wynik coś wnosił. Zależało nam głównie na dwóch zdobytych setach, bo to pozwalało nam na uniknięcie pojedynku z Sosnowcem w pierwszej rundzie play-off. Można było się pokusić o zwycięstwo za trzy punkty, ale popełniliśmy zbyt dużo błędów. Graliśmy w tym meczu słabszą siatkówkę, ostatnio wychodziło nam to lepiej. Wydaje mi się, że ranga spotkania spowodowała, że dziewczyny były usztywnione. Na szczęście wygraliśmy to starcie i zrewanżowaliśmy się za porażkę w pierwszej rundzie. Zakończyliśmy fazę zasadniczą na trzecim miejscu w bardzo trudnej grupie, gdzie naprawdę wiele zespołów gra na wysokim poziomie.

AZS UMCS Lublin – Tomasovia Tomaszów Lubelski 2:3 (25:16, 17:25, 23:25, 25:21, 11:15)

AZS: Aleksandra Szymczak, Zuzanna Urbańska, Natalia Gieroba, Sylwia Obszyńska, Joanna Pawlik, Marta Jasińska, Paulina Kłuś (libero) oraz Julia Chadała, Patrycja Zielińska.

Tomasovia: Marta Chwała, Justyna Tyska, Wioletta Świerkosz, Maja Orzyłowska, Gabriela Kostur, Aleksandra Tabaczuk, Natalia Machniewicz (libero) oraz Diana Romaszko-Piwko, Patrycja Kaniewska.

fot. Michał Piłat