Gole Michała Fidziukiewicza przesądziły o porażce Stali Kraśnik w Stalowej Woli

Gole Michała Fidziukiewicza przesądziły o porażce Stali Kraśnik w Stalowej Woli

Rezultatem 2:0 zakończyło się spotkanie 15. kolejki rozgrywek grupy IV III ligi, w którym Stal Stalowa Wola podejmowała Stal Kraśnik. Już w 6. minucie gospodarze sobotniej konfrontacji objęli prowadzenie po bramce Michała Fidziukiewicza. Napastnik podkarpackiego zespołu wykorzystał dogranie Piotra Zmorzyńskiego i pokonał Jakuba Borusińskiego. W 20. minucie podopieczni Szymona Szydełko powiększyli swoją przewagę. Michał Fidziukiewicz po raz drugi wpisał się na listę strzelców, ustalając rezultat tego starcia na 2:0. Przegrana w Stalowej Woli była dla kraśnickiej ekipy ósmą ligową porażką w sezonie 2020/2021. – Chciałbym pogratulować gospodarzom zwycięstwa. Jeszcze dobrze nie weszliśmy w mecz, a już przegrywaliśmy 0:1. Wiedzieliśmy wszystko o drużynie ze Stalowej Woli i na pewno nie patrzyliśmy na nich przez pryzmat ostatniego meczu z Jutrzenką Giebułtów (Stal przegrała to spotkanie 2:3 – przyp. red.). Stal dysponuje indywidualnościami, piłkarzami, którzy mają jedną okazję i potrafią ją zakończyć bramką. Wiedzieliśmy praktycznie wszystko o najlepszym strzelcu przeciwników Michale Fidziukiewiczu, a i tak zdobył dwa gole decydujące o losach spotkania. Zawodnicy, którzy są wartością dodaną zespołu, tak po prostu mają. Trudno się gra, gdy już w 25. minucie przegrywamy 0:2. Jednak moi gracze podnieśli się i dążyliśmy do złapania kontaktu. Brakowało trafienia, które pozwoliłoby uwierzyć, że mamy szansę na odwrócenie losów tej potyczki. Nie ukrywam, że wygrała drużyna prezentująca większą jakość. Ponieśliśmy drugą porażkę z rzędu, jednak nie chciałbym ujmować moim piłkarzom, ponieważ przegraliśmy z bardzo dobrą ekipą. Widać, że drużynie nie brakuje zaangażowania. Szkoda, bo mieliśmy swoje sytuacje, lecz nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Mamy z tym problem, a dodatkowo tracimy proste bramki. Jednak nie ma co się załamywać i użalać nad sobą. Trzeba zakasać rękawy, dalej pracować, aby odwrócić tę passę i zacząć wygrywać, ponieważ to jest nam bardzo potrzebne – powiedział po tym meczu klubowym mediom Stali Stalowa Wola szkoleniowiec zespołu z Kraśnika Marcin Wróbel.

 NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Stal Stalowa Wola zagra na wyjeździe z ŁKS-em Łagów (25 października, 14:00). Natomiast Stal Kraśnik będzie pauzować.

Stal Stalowa Wola – Stal Kraśnik 2:0 (2:0)
Bramki: Michał Fidziukiewicz 6′, 20′

Stal Stalowa Wola: Korziewicz – Waszkiewicz, Hudzik, Witasik, Szifer – Wiktoruk (80′ Mistrzyk), Stelmach, Khorolskyi, Mroziński, Zmorzyński (73′ Sobotka) – Fidziukiewicz (90′ Ziółkowski).

Stal Kraśnik: Borusiński – Gajewski (43′ Romera), Dyszy, Tadrowski, Pacocha – Bartoś, Nastałek (56′ Cygan), Czelej (65′ Skrzyński), Michalak – Wolski (56′ Cybula), Zawierucha.

Żółte kartki: Adam Zawierucha, Dariusz Cygan
Sędziował: Paweł Sitkowski (Biała Podlaska).

fot. Jacek Nowoświatłowski (archiwum)