Zwycięstwo na inaugurację na Globusie

Zwycięstwo na inaugurację na Globusie

Start przystępował do tego spotkania po porażce w Stargardzie. W meczu z Polskim Cukrem Toruń gospodarze znowu byli faworytami i tym razem wywiązali się z tej roli. Czerwono-czarni ograli w inauguracyjnym starciu w hali Globus ekipę z Torunia 82:73. Najlepszym strzelcem zespołu był Sherron Dorsey-Walker. Niezłe zawody rozegrał także Martins Laksa.

Dobrą formę od początku pokazał Kacper Borowski. Skrzydłowy już w poprzednim spotkaniu zdecydowanie się wyróżniał, notując 14 punktów i 11 zbiórek. W inauguracyjnej kwarcie meczu przeciwko gościom z Torunia również odegrał główną rolę. Na spółkę z Sherronem Dorsey-Walkerem był architektem dodatniego bilansu w pierwszej ćwiartce. W drugiej kwarcie lublinianie poszli za ciosem i zaczęli od serii punktowej 8:2. Widoczny był Armani Moore, który powoli wyrasta na jednego z liderów Startu. Niestety w dalszym ciągu trwa niemoc Lestera Medforda Jr. Amerykanin zakończył pierwszą połowę z linijką 0/6 z gry, dwie zbiórki, asysta, strata i dwa przechwyty, jednak słaba skuteczność była zmorą całej drużyny z Koziego Grodu. Podopieczni Davida Dedka zdobyli przez ostatnie pięć minut drugiej kwarty zaledwie siedem oczek przy skuteczności 3/10.

Drugą część meczu miejscowi rozpoczęli podobnie, jak zakończyli pierwszą – pięć strat i cztery punkty w pięć minut. Dopiero kolejne dwa trzypunktowe trafienia Mateusza Dziemby i Martinsa Laksy nieco poprawiły zdobycz gospodarzy. Podopieczni trenera Dedka odjechali wówczas na pięć oczek i szkoleniowiec gości poprosił o czas. Lublinianom nie udało się utrzymać korzystnego wyniku do końca kwarty – w ostatniej minucie niewidoczny do tej pory Obie Trotter zdobył pięć punktów i goście zbliżyli się na dwa oczka. W decydującej kwarcie z cienia wyszedł Laksa i na spółkę z duetem Moore – Dorsey-Walker poprowadzili Pszczółkę, mimo trudnej końcówki, do inauguracyjnego zwycięstwa.

—————————————————————

Przed 2. kolejką do czerwono-czarnych dołączył Kamil Łączyński. W sezonie 2019/2020 w barwach WKS-u Śląsk Wrocław notował średnio 10,3 pkt oraz 6,4 asysty, utrzymując wysoką skuteczność zza łuku – 39,5%. Wygląda na to, że w Lublinie jego rolą będzie wsparcie Lestera Medforda Jr. na rozegraniu. W zeszłym sezonie Łączyński spędzał na parkiecie średnio nieco ponad 26 minut, jednak w obecnej kampanii ta liczba powinna być niższa.

Pszczółka Start Lublin – Polski Cukier Toruń 82:73 (21:16, 15:15, 18:21, 28:21)

Pszczółka: Dorsey-Walker 24 (4×3), Laksa 17 (4×3), Dziemba 13 (3 przech.), Moore 13, Borowski 10, Jeszke 3, Pelczar 2, Gospodarek, Medford Jr, Szymański.

Toruń: Diduszko 19, Kulig 19, Cel 17, Trotter 10, Samsonowicz 3, Wieluński 3, Perka 2, Kondraciuk.

Fot. Andrzej Romański/Plk.pl