Dreszczowiec z happy endem

Dreszczowiec z happy endem

W dwóch meczach tenisiści drużyny Uczelnia Państwowa Zamość zdobyli dwa punkty w Superlidze. W wyjazdowym meczu ulegli AZS AWFiS Balta Gdańsk 1:3, a następnie u siebie po zaciętym meczu wygrali 3:2 z Olimpią-Unią Grudziądz.

W pierwszym meczu podopieczni trenera Piotra Kostrubca zmierzyli się z drużyną z Pomorza. Mimo ambitnej i walecznej postawy wyprawa do Gdańska zakończyła się porażką 1:3 i powrotem do Zamościa bez punktów. W kolejnej serii spotkań drużyna Uczelnia Państwowa Zamość podejmowała przed własną publicznością Olimpię-Unię Grudziądz. Choć obecnie drużyna gości zajmuje dolne rejony tabeli to warto zaznaczyć, że Olimpia ma w swoim dorobku kilka tytułów mistrza Polski. Do tych chlubnych tradycji postanowili nawiązać goście podczas meczu w Zamościu.

W pierwszym pojedynku zmierzyli się Andrew Baggaley i Marco Golla. Czterokrotny mistrz świata w ping pongu wygrał dwa pierwsze sety i wydawało się, że lada moment wyprowadzi zamościan na prowadzenie. Tymczasem zawodnik Olimpii wygrał dwa kolejne sety i wyrównał, a następnie triumfował w piątym i dał prowadzenie gościom.

W drugiej parze naprzeciwko siebie stanęli Konstantinos Angelakis i Maxim Chaplygin. Z pojedynku wyszedł zwycięsko reprezentujący Uczelnię Państwową Zamość mistrz Grecji, który pokonał rywala w trzech setach.

W trzeciej partii Marcin Litwiniuk zagrał z Janem Zandeckim. Tym razem górą był zawodnik gości, który swoim zwycięstwem dał Olimpii prowadzenie 2:1.

W czwartym pojedynku zmierzyli się Andrew Baggaley i Maxim Chaplygin. Anglik gładko wygrał 2:0 i o wyniku meczu zdecydowała piąta gra, deblowa. W niej tradycyjnie w drużynie z Zamościa zagrali Paweł Kozieł i Marcin Litwiniuk, zaś drużynę z Grudziądza reprezentowali Marco Golla i Jan Zandecki. Pierwszego seta wygrali goście 11:7. Gdy wszystko zdawało się wskazywać na triumf Olimpii w tym meczu debel gospodarzy odwrócił losy spotkania. Paweł Kozieł i Marcin Litwiniuk wygrali kolejne dwa sety i przypieczętowali zwycięstwo drużyny Uczelnia Państwowa Zamość, które dało gospodarzom dwa punkty.

Do meczu przystępowaliśmy pełni obaw. Przed spotkaniem z Olimpią urazy zgłosili Andrew Baggaley i Konstantinos Angelakis. Kostas nie był w stanie rozegrać dwóch pojedynków, dlatego Andrew – mimo kontuzji – wziął ciężar gry na siebie. Bardzo obawialiśmy się o wynik gry z Chaplyginem. Nie najlepiej gra układała się też dziś Marcinowi Litwiniukowi. Jednak w deblu Marcin pozbierał się i razem z Pawłem Koziełem odwrócili losy meczu. Biorąc pod uwagę ilość przeciwności bardzo cieszę się ze zwycięstwa i zdobytych dwóch punktów – tłumaczy Piotr Kostrubiec, trener drużyny Uczelnia Państwowa Zamość.