Szóstka Mielec dwukrotnie lepsza od tomaszowianek

Szóstka Mielec dwukrotnie lepsza od tomaszowianek

W II rundzie fazy play-off nie doszło do niespodzianki, jaką byłoby zwycięstwo siatkarek Tomasovii Tomaszów Lubelski nad Szóstką Mielec. Podopieczne Stanisława Kaniewskiego na Podkarpaciu dwukrotnie uległy rywalkom w stosunku 1:3. 

KOMENTARZ TRENERA

Stanisław Kaniewski: – Te dwa mecze były podobne. Być może w niedzielę byliśmy bliżej zwycięstwa. Rozegraliśmy niezłe spotkania i trzeba pogratulować zawodniczkom serca oraz hartu ducha. Podjęliśmy walkę z teoretycznie lepszym zespołem, z którym w rundzie zasadniczej dwa razy przegraliśmy po 0:3. Tym razem od samego początku walczyliśmy. Do pewnych momentów ta gra była równa, ale w końcówkach uciekało nam kilka punktów. To niuanse decydowały o tym, że w jednym ustawieniu traciliśmy kilka oczek. W drugim starciu niewiele brakowało, a doprowadziliśmy do tie-breaka, bo w czwartym secie mieliśmy na to szansę. Możemy być w miarę zadowoleni. Do pełni szczęścia brakuje tylko zwycięstwa. Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa w konfrontacji z Szóstką Mielec. Będziemy walczyć u siebie.

NASTĘPNY MECZ 

Trzeci mecz pomiędzy Szóstką Mielec a Tomasovią Tomaszów Lubelski odbędzie się 28 kwietnia w hali ekipy z województwa lubelskiego.

UKS Szóstka Mielec – Tomasovia Tomaszów Lubelski 3:1 (25:18, 21:25, 25:19, 25:20)

Tomasovia: Małgorzata Hajduk, Gabriela Kostur, Patrycja Kaniewska, Martyna Dzida, Małgorzata Ruszel, Marta Chwała, Paulina Czekajska (libero) oraz Aleksandra Tabaczuk, Karolina Karpiuk, Wiktoria Beńko, Marta Cichoń.

UKS Szóstka Mielec – Tomasovia Tomaszów Lubelski 3:1 (25:20, 25:16, 29:31, 26:24)

Tomasovia: Małgorzata Hajduk, Gabriela Kostur, Patrycja Kaniewska, Martyna Dzida, Małgorzata Ruszel, Marta Chwała, Paulina Czekajska (libero) oraz Aleksandra Tabaczuk, Karolina Karpiuk, Wiktoria Beńko, Marta Cichoń.