Kolejny ciężki wyjazd żużlowców Motoru Lublin

Kolejny ciężki wyjazd żużlowców Motoru Lublin

W 3. kolejce PGE Ekstraligi drużyna Motoru Lublin zmierzyła się w meczu wyjazdowym z Unią Leszno. Wygrana lubelskich żużlowców na terenie aktualnego mistrza Polski rozpatrywana była raczej w kategorii science-fiction. Takie przypuszczenia potwierdziły się w rzeczywistości. Po niemrawym początku i nieco lepszej końcówce spotkania żółto-biało-niebiescy ponieśli znaczną porażkę, przegrywając 37:53.

Zgodnie z oczekiwaniami to gospodarze lepiej weszli w mecz. W początkowej fazie zawodów decydował głównie start i dojazd do pierwszego łuku, a lublinianie odstawali właśnie w tych elementach. W pierwszych trzech wyścigach zawodnicy Unii nie pozwalali gościom na wiele. Dopiero wyścig czwarty padł łupem Motoru. Nieoczekiwanie wygrał go Matej Zagar, a jeden punkt dowiózł młodzieżowiec Wiktor Lampart. Po pierwszej serii startów lesznianie prowadzili 14:10.

W drugiej serii podopieczni Jacka Ziółkowskiego poprawili starty, ale zaczęli tracić mnóstwo punktów na trasie. Tak było w wyścigu piątym, kiedy Matej Zagar z Grigorijem Łagutą wyszli na prowadzenie, a po chwili pozostawił ich w tyle Jaimon Lidsey. Podobny przebieg wydarzeń można było zaobserwować w kolejnym biegu. Tym razem ze startu wyskoczył Jarosław Hampel, by następnie być konsekwentnie “połykanym” przez obydwu rywali. Przewaga gospodarzy powiększyła się do dwunastu punktów.

W lubelskiej ekipie zrobiło się nerwowo. Wobec uciekającego wyniku sztab szkoleniowy Motoru postanowił dokonać roszad taktycznych. W biegu dziewiątym fatalnie spisującego się Pawła Miesiąca zastąpił Matej Zagar. Wyścigu nie udało się wygrać, padł zaledwie remis. Po trzeciej serii startów żużlowcy z Leszna powiększyli swoją przewagę o kolejne dwa oczka.

Lublinianie w końcówce meczu zaczęli dopasowywać się do toru i poszli na wymianę ciosów. Najpierw para Zagar-Hampel wygrała w stosunku 4:2 bieg jedenasty. W wyścigu dwunastym ponownie zaatakowało Leszno, wygrywając 5:1. Następnie znów 4:2 dla Lublina, nareszcie “trójkę” zdobył Mikkel Michelsen. Ostatecznie przed biegami nominowanymi tablica wyników wskazywała wynik 46:32 dla gospodarzy.

W wyścigach nominowanych honoru żółto-biało-niebieskich w dalszym ciągu bronił Michelsen. Duńczyk zwyciężył bieg nr 14, a w ostatnim szaleńczo atakował prowadzącą parę rywali. Przed końcowym okrążeniem wyprzedził nawet jadącego na drugiej pozycji Emila Sajfutdinowa, ale Rosjanin popisał się skutecznym kontratakiem. Mecz zakończył się wynikiem 53:37.

Punkty:

Fogo Unia Leszno – 53 punkty
9. Emil Sajfutdinow – 13+1 (3,3,3,2,2*)
10. Bartosz Smektała – 6+1 (2,2*,0,2)
11. Janusz Kołodziej – 6+1 (1,0,3,2*,-)
12. Jaimon Lidsey – 9 (3,3,1,0,2)
13. Piotr Pawlicki – 11+1 (2*,3,3,0,3)
14. Szymon Szlauderbach – 0 (0,0,0)
15. Dominik Kubera – 8+1 (3,2*,3,0)

Motor Lublin – 37 punktów
1. Jarosław Hampel – 4 (0,1,2,1)
2. Paweł Miesiąc – 0 (0,0,-,-,-)
3. Grigorij Łaguta – 7+2 (2,1*,1*,1,1,1)
4. Matej Zagar – 11+1 (3,2,2,1*,3,0)
5. Mikkel Michelsen – 11 (1,1,2,3,3,1)
6. Wiktor Lampart – 2+1 (1*,1,0)
7. Wiktor Trofimow jr – 2 (2,0,0)
8. Oskar Bober – nie startował

fot. Materiały własne (archiwum)