Kosmiczny Łaguta poprowadził Motor do zwycięstwa

Kosmiczny Łaguta poprowadził Motor do zwycięstwa

W 8. kolejce Motor Lublin zmierzył się na własnym torze ze Spartą Wrocław. Stawką tego spotkania były nie tylko dwa punkty za wygraną, ale też dodatkowy punkt bonusowy za lepszy wynik w dwumeczu. Lublinianie pokazali się z bardzo dobrej strony, kontrolując wynik przez cały mecz, ale nie zdołali odrobić strat z wyjazdowej przegranej we Wrocławiu. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 51:39.

Kibice zgromadzeni na stadionie przy Alejach Zygmuntowskich od początku obserwowali zaciekłe spotkanie. Już w pierwszym wyścigu atmosferę podgrzał pojedynek Pawła Miesiąca z Maciejem Janowskim. Żużlowiec drużyny z Lublina jechał trzeci, następnie dał się wyprzedzić wrocławianinowi, a ostatecznie odzyskał punktowaną pozycję. Dalsze biegi nie obfitowały w mijanki, ale sam wynik utrzymywał się w okolicach remisu. Po pierwszej serii startów Motor prowadził dwoma punktami.

W kolejnych wyścigach przewaga Koziołków powiększała się. Spora w tym zasługa miejscowego lidera, Grigorija Łaguty. Rosjanin od początku nie dawał szans przeciwnikom, przyjeżdżając na metę daleko przed nimi. Pleców rywali nie oglądał też Matej Zagar. Po siedmiu biegach gospodarze wygrywali w stosunku 25:17.

Spartanie wciąż nie mogli znaleźć sposobu, by odnieść biegowe zwycięstwo. Nawet przy wygranych startach, goście byli doganiani przez lepiej spasowanych gospodarzy. Jedynie dobra dyspozycja Janowskiego i Taia Woffindena nie pozbawiała wrocławskich kibiców na zdobycie punktu bonusowego za wynik w dwumeczu. Przed biegami nominowanymi sprawa zwycięstwa żółt0-biało-niebieskich była już przesądzona, bowiem prowadzili oni dziesięcioma punktami.

Do nieprzyjemnej sytuacji doszło w 14. wyścigu. Na drugim łuku pierwszego okrążenia Wiktor Lampart wyprzedził Maksyma Drabika i chciał minąć również Janowskiego. Niestety zrobiło się ciasno, a młodzieżowiec klubu z Lublina staranował popularnego “Magica”, za co został wykluczony z powtórki. W niej zwyciężył Jarosław Hampel, czym uratował biegowy remis. Podziałem punktów zakończył się też ostatni wyścig, który wygrał oczywiście Grisza Łaguta.

Motor Lublin – 51 punktów
9. Paweł Miesiąc – 2 (1,1,0,-,-)
10. Grigorij Łaguta – 15 (3,3,3,3,3)
11. Matej Zagar – 8+1 (3,2*,1,2,0)
12. Jarosław Hampel – 10+1 (0,3,3,1*,3)
13. Mikkel Michelsen – 5+1 (1,2,1*,1)
14. Wiktor Lampart – 7 (3,0,2,2,w)
15. Wiktor Trofimow jr – 4+3 (2*,1*,1*)
16. Wiktor Firmuga – nie startował

Betard Sparta Wrocław – 39 punktów
1. Maciej Janowski – 11+1 (0,3,2,3,2,1*)
2. Max Fricke – 4+1 (3,0,1*,-)
3. Oliver Berntzon – 3 (2,1,0,0,-)
4. Maksym Drabik – 6 (2,0,3,0,1)
5. Tai Woffinden – 13+1 (2*,2,2,3,2,2)
6. Gleb Czugunow – 2+1 (1,1*,0,0)
7. Michał Curzytek – 0 (0,-,0)

fot. Robert Romaniuk (archiwum)

0 0 vote
Article Rating