Motor traci punkty – play-offy uciekają

Motor traci punkty – play-offy uciekają

Spotkanie w ramach 13. kolejki PGE Ekstraligi było dla Motoru arcyważne pod względem walki o awans do fazy play-off. GKM Grudziądz nie walczył już o nic, ale potraktował mecz całkowicie poważnie. Cały przebieg bitwy układał się remisowo, ale ostatecznie lepsza okazała się ekipa z Grudziądza. Koziołki zdobyły zaledwie bonusa, co znacznie oddaliło ich od awansu do pierwszej czwórki.

Mecz rozpoczął się od wymiany ciosów. W inauguracyjnym biegu gospodarze nie dali szans rywalom, a w drugim, juniorskim, to goście dowieźli podwójne prowadzenie. Późnej znów grudziądzanie wygrali 4:2, a żużlowcy Motoru odpowiedzieli tym samym. Mijanek na torze było niewiele, ale sam wynik trzymał w napięciu. Po pierwszej serii był remis.

Remis to najwłaściwsze słowo, by określić całą drugą serie startów. Podziałem punktów kończyły się wszystkie wyścigi tej części zawodów. Warto jednak dodać, że tylko Jarosław Hampel potrafił odnosić indywidualne zwycięstwa. Zawodził za to Matej Zagar, słabo jechał też Jakub Jamróg.

Hampel był na tyle szybki, że zdołał w ósmym biegu wygrać nawet z mistrzem miejscowego toru, Artiomem Łagutą. To właśnie ten wyścig sprawił, że lublinianie po raz pierwszy wyszli na prowadzenie 23:25. Zgodnie z prawidłami dzisiejszego meczu Grudziądz wygrał następny wyścig, a na tablicy wyników znów zagościł remis. Zawodnicy Motoru mogli ponownie wyjść na prowadzenie w biegu dziesiątym. Wyszli ze startu na 5:1, pierwszy jechał Mikkel Michelsen. Jadący na drugim miejscu Wiktor Lampart wszedł niepewnie w drugi łuk, przez co wyprzedzili go obydwaj rywale. Po trzech seriach startów było 30:30.

Gorąco w ekipie podopiecznych Jacka Ziółkowskiego i Macieja Kuciapy zrobiło się w biegu jedenastym. Żółto-biało-niebiescy przegrali start i zanosiło się na porażkę. Chwilę później na tor upadł jednak Lampart i bieg został powtórzony. W powtórce również żużlowcy GKM-u lepiej zabrali się spod taśmy, jednak ostatecznie zdołał ich przedzielić Hampel pięknym atakiem. Oczywiście w kolejnym biegu straty zostały odrobione, a przed biegami nominowanymi był, a jakże, remis.

Wszystko miało rozstrzygnąć się w ostatnim wyścigu, przed którym wynik wskazywał na 42:42. Niestety para Hampel-Michelsen nie sprostała kosmicznemu duetowi Łaguta-Pedersen i poniosła porażkę 4:2.

MrGarden GKM Grudziądz – 46 punktów
9. Nicki Pedersen – 13 (3,3,3,3,1)
10. Krzysztof Buczkowski – 3 (2,0,1,0)
11. Kenneth Bjerre – 10+2 (2*,2,1*,2,3)
12. Przemysław Pawlicki – 5+1 (1,1*,2,1,0)
13. Artiom Łaguta – 14 (3,3,2,3,3)
14. Kacper Łobodziński – 0 (0,0,0)
15. Denis Zieliński – 1 (1,0,0)
16. Roman Lachbaum – nie startował

Motor Lublin – 44 punkty
1. Jakub Jamróg – 1+1 (0,1*,-,-)
2. Grigorij Łaguta – 9 (0,2,2,3,2)
3. Matej Zagar – 5+1 (1,0,1,2,1*)
4. Jarosław Hampel – 13 (3,3,3,2,2)
5. Mikkel Michelsen – 8+1 (2,2,3,1*,0)
6. Wiktor Lampart – 4 (3,1,0,w)
7. Wiktor Trofimow jr – 4+2 (2*,1*,0,1)
8. Wiktor Firmuga – nie startował