Niespodzianka w Częstochowie! Motor pokonuje Włókniarza

Niespodzianka w Częstochowie! Motor pokonuje Włókniarza

W ramach piątej kolejki PGE Ekstraligi Motor wybrał się do Częstochowy, by stawić czoła miejscowemu Włókniarzowi. Z powodu złego stanu zdrowia z drużyną nie mógł pojechać menadżer klubu z Lublina, Jacek Ziółkowski. Braki w sztabie szkoleniowym nie przeszkodziły lubelskim żużlowcom w sprawieniu niespodzianki. Drużyna dowodzona przez Macieja Kuciapę pokonała wicelidera ligowej tabeli w stosunku 43:47.

Lublinianie rozpoczęli spotkanie znacznie lepiej niż poprzednie dwa mecze wyjazdowe. Pomimo przegranej 4:2 w pierwszym wyścigu, żużlowcy Motoru nie ustępowali miejscowym szybkością i walecznością. Swoje wyścigi wygrywali liderzy, Jarosław Hampel i Grigorij Łaguta. Dzielnie wspomagali ich Mikkel Michelsen i Matej Zagar. Kibice zgromadzeni na stadionie przecierali oczy ze zdumienia, kiedy po biegu piątym Koziołki wyszły na czteropunktowe prowadzenie. Na koniec drugiej serii startów przewaga zmalała do dwóch oczek. O swojej klasie kolejny raz przypomniał Leon Madsen, który w biegu nr 6 z łatwością pokonał parę Łaguta – Jamróg.

Wydawało się, że podopieczni Macieja Kuciapy tracą kontrolę nad wynikiem. W siódmym wyścigu przez trzy okrążenia prowadzili gospodarze. Na drugim miejscu plasował się junior Lwów, Mateusz Świdnicki. W pogoń za nim rzucił się Zagar i wykorzystując swoje doświadczenie zdołał minąć młodzieżowca, ale Motor przegrał ten wyścig. Po kilku nieudanych biegach, w ekipie gości nastąpił kolejny zryw. Para Łaguta – Jamróg tym razem świetnie wyszła ze startu i zwyciężyła podwójnie. Kolejny bieg również padł łupem lublinian, którzy po trzech seriach startów prowadzili 26:33. Sześciopunktowa przewaga nad częstochowianami oznaczała, że trener gospodarzy mógł zacząć przeprowadzać zmiany taktyczne. Marek Cieślak skorzystał z tego prawa, zastępując Rune Holtę Leonem Madsenem, a Doyla – Przedpełskim. Roszady zaskutkowały wygraną 4:2.

Lubelscy kibice przeżyli emocjonalny rollercoaster podczas oglądania biegu nr 13. Niepohamowaną radość wywoływał fakt, że Michelsen z Zagarem prowadzili podwójnie, rozpoczynając trzecie okrążenie. Oznaczało to, że Motor zapewnił sobie co najmniej remis w całym spotkaniu. W tym momencie na tor upadł jadący na ostatnim miejscu Paweł Przedpełski, przez co sędzia został zmuszony do przerwania wyścigu. Arbiter nie dopatrzył się w tym zachowaniu celowości i zarządził powtórkę. W niej nie dał się już zaskoczyć Leon Madsen, który uratował biegowy remis. Przed biegami nominowanymi goście prowadzili czterema punktami, a sprawa wyniku pozostawała otwarta.

Biegi nominowane dostarczyły jeszcze więcej emocji. W wyścigu czternastym to w stronę Motoru uśmiechnęło się szczęście. Ekipa spod Jasnej Góry prowadziła 5:1, kiedy nagle jadący na drugim miejscu Jason Doyle stracił przez moment kontrolę nad motocyklem. Poważny błąd wykorzystali obaj żużlowcy żółt0-biało-niebieskich i dowieźli biegowy remis. W ostatniej odsłonie meczu bezkonkurencyjny był Grigorij Łaguta. Pokonywał łuki bardzo szeroko, nie dając się dogonić Madsenowi. Dzięki postawie kapitana drużyny Motor Lublin przypieczętował swoją wygraną.

Punktacja:
Eltrox Włókniarz Częstochowa – 43 punkty
9. Jason Doyle – 3 (1,1,1,-,0)
10. Paweł Przedpełski – 9+1 (2,3,0,3,w,1*)
11. Fredrik Lindgren – 11 (3,0,2,3,3)
12. Rune Holta – 1 (0,1,0,-)
13. Leon Madsen – 14 (2,3,3,1,3,2)
14. Mateusz Świdnicki – 5+1 (3,1*,1)
15. Bartłomiej Kowalski – 0 (0,0,0)

Motor Lublin – 47 punktów
1. Jakub Jamróg – 3+2 (0,1*,2*,d)
2. Grigorij Łaguta – 13 (3,2,3,2,3)
3. Matej Zagar – 9+2 (2,2*,2,2,1*)
4. Jarosław Hampel – 8 (3,3,0,2,0)
5. Mikkel Michelsen – 9 (1,2,3,1,2)
6. Wiktor Lampart – 3 (2,0,1)
7. Wiktor Trofimow jr – 2+2 (1*,0,1*)
8. Oskar Bober – nie startował