Piotr Więckowski: Myślami jesteśmy na Łotwie w fazie play-off (Wywiad)

Piotr Więckowski: Myślami jesteśmy na Łotwie w fazie play-off (Wywiad)

W ostatni piątek sierpnia Speed Car Motor Lublin zmierzy się z Lokomotivem Daugavpils w pierwszym meczu półfinałowym Nice 1. Ligi Żużlowej. Dzień wcześniej Koziołki czeka jednak zaległe starcie z Orłem Łódź. Menadżera Speed Car Motor Lublin, Piotra Więckowskiego zapytaliśmy m.in. o nastroje przed tym spotkaniem i o karę dla Oskara Bobera. Nie zabrakło także pytania o kontuzjowanych zawodników. Zapraszamy do lektury!

Karolina Szpringer – LUBSPORT.PL: Speed Car Motor Lublin jest przed ostatnim meczem rundy zasadniczej i za chwilę rozpocznie walkę w fazie play-off w nieco osłabionym składzie. Jak ocenia Pan szanse na awans?

Piotr Więckowski (menadżer Speed Car Motor Lublin): Jak zwykle jestem optymistą. Szansa była, jest i będzie do końca. W tym tygodniu będziemy jechali pierwszy mecz fazy play-off. Dużo od niego zależy. Spotkanie na wyjeździe nie będzie łatwe, ale powalczymy o korzystny bilans z dwumeczu z Lokomotivem Daugavpils.

W dalszym ciągu kontuzjowani są Daniel Jeleniewski i Emil Peroń. Jak przebiega ich rehabilitacja? 

Jeżeli chodzi o Emila Peronia, to dobrą wiadomością jest to, że po wypadku w szpik kostny został wprowadzony stabilizator. Dwa dni po zabiegu stawał już na uszkodzonej nodze. Wiadomo, że ta kość potrzebuje trochę więcej czasu na regenerację. Daniel Jeleniewski natomiast rwie się do jazdy (śmiech), ale powstrzymują go lekarze. Zaczął już chodzić i jest nadzieja, że w przyszłym tygodniu podejmie próbę jazdy motocyklem. Zobaczymy, jak będzie mu to wychodziło i czy nie będzie odczuwał bólu.

Istnieje szansa na to, że zobaczymy go na lubelskim stadionie podczas meczu z Lokomotivem Daugavpils?

Tak. Tym bardziej że Daniel jest gotowy na to mentalnie. To zawodnik, który bardzo chce wrócić na tor i pomóc drużynie. Czekamy na rozwój sytuacji. Z każdym dniem jego noga jest mocniejsza i wygląda coraz lepiej.

Czy ma Pan jakieś przesłanki dotyczące kary dla Oskara Bobera?

Główna Komisja Sportu Żużlowego w ciągu 60 dni powinna podjąć stosowną decyzję. To jest maksymalny czas na jej wydanie. Sytuacja przebiega dynamicznie, bo jesteśmy w końcówce sezonu. Mam nadzieję, że wszystko wyjaśni się wcześniej. Liczę na to, że decyzja nie będzie również karą dla kibiców, sponsorów czy innych osób, które są związane z klubem. Czas pokaże, co z tego wyniknie.

Przed zespołem spotkanie z Orłem Łódź, ale miejsca w ligowej tabeli są już jasne. Jakie jest Pana nastawienie do tego meczu?

W sporcie nie należy niczego odpuszczać. Dla mnie ważne jest to, aby wszyscy zawodnicy po danej konfrontacji byli w dobrej kondycji. Następnego dnia jedziemy pierwszy mecz fazy play-off, więc priorytetem jest to, aby ze spokojem podejść do tego spotkania. Miło byłoby wygrać ten mecz, bo osłodzilibyśmy troszeczkę wszystkie niesmaki, które towarzyszyły naszemu klubowi przez ostatnie tygodnie. To, co teraz się wydarzy, jest bez znaczenia. Prowadzimy w rundzie zasadniczej i tego już nic nie zmieni. Myślami jesteśmy na Łotwie w fazie play-off.

Półfinał jest dzień po konfrontacji z zespołem z Łodzi. W grę może wejść przemęczenie. Jaki sposób ma na to klub?

Nasi zawodnicy zarezerwowali loty z Warszawy do Rygi, więc liczę na to, że dotrą tam w dobrej kondycji i nie będą zmęczeni. Ich teamy będą musiały dojechać, przywieźć sprzęt i zrobić szybki serwis. Chcemy podzielić podróż na dwa etapy. Wszystko mamy rozplanowane. W sporcie potrzebne jest szczęście i mam nadzieję, że ono nam dopisze.

fot. Speed Car Motor Lublin