Podział punktów po zaciekłej walce. Speed Car Motor Lublin zremisował z Włókniarzem

Podział punktów po zaciekłej walce. Speed Car Motor Lublin zremisował z Włókniarzem

Po niemal miesięcznej przerwie żużel w końcu zagościł na stadionie przy Alejach Zygmuntowskich. W piątkowy wieczór Speed Car Motor Lublin podejmował na własnym torze Włókniarza Częstochowa. Obie ekipy przystąpiły do meczu mocno zmotywowane, ponieważ dla każdej z nich punkty są na wagę złota. Koziołki chcą uciec Stali Gorzów i uniknąć baraży, natomiast Lwy pragną dostać się do najlepszej czwórki i walczyć o medale w fazie play-off. Ostatecznie nikomu nie udało się przeciągnąć szali zwycięstwa na swoją stronę, a mecz zakończył się remisem 45:45.

Wyścig pierwszy lepiej rozpoczęła drużyna gości. Ze startu wyskoczył Paweł Przedpełski, a kilka metrów z tyłu został Paweł Miesiąc. Po zaciekłej walce remis dla lublinian wywalczył Andreas Jonsson, który przedarł się na pierwszą pozycję. Motor swoją siłę pokazał tradycyjnie w biegu juniorskim, wygrywając go 5:1. Następna gonitwa zakończyła się remisem, ale w wyścigu czwartym. ponownie zwyciężyli gospodarze. Po pierwszej serii startów podopieczni Jacka Ziółkowskiego wypracowali czteropunktową przewagę nad rywalem.

Częstochowianie nie zwlekali i od razu rzucili się do odrabiania strat. Najpierw Przedpełski z Leonem Madsenem pewnie pokonali Grigorija Łagutę i Dawida Lamparta, a następie zwyciężyli bieg szósty. w stosunku 2:4. Po remisie w odsłonie numer siedem, tablica wyników wskazywała rezultat 22:20 dla Lublina.

Trzecia seria startów zachowała status quo w spotkaniu. Najpierw w wyścigu ósmym padł remis, w dziewiątym Motor wygrał 4:2, a w kolejnym Włókniarz odpowiedział tym samym. Wciąż utrzymywało się dwupunktowe prowadzenie Koziołków.

Podobna wymiana ciosów miała miejsce w czwartej serii, w której ponownie z początku rytm dyktowali lublinianie. Tym razem goście zdołali nie tylko odpowiedzieć na ataki gospodarzy, ale także odrobić straty i doprowadzić do remisu przed biegami nominowanymi. Decydujący był wyścig trzynasty, w którym para Madsen-Lindgren zwyciężyła podwójnie.

W pierwszym z biegów nominowanych częstochowianie wyprowadzili kolejny silny cios. Adrian Miedziński z Matejem Zagarem nie pozostawili złudzeń Wiktorowi Lampartowi i Pawłowi Miesiącowi. Po tej podwójnej porażce gospodarze tracili do przeciwnika aż 4 punkty przed ostatnim wyścigiem. Wydawało się, że lubelskich kibiców już nic dobrego nie spotka, ale w ostatnim wyścigu na wysokości zadania stanęli liderzy lubelskiej drużyny – Mikkelsen i Łaguta. Tym razem to oni lepiej wyszli ze startu i już do końca nie oddali prowadzenia. Mecz pełny emocji i zwrotów akcji przyniósł dzisiejszym rywalom podział punktów. Bonus za lepszy wynik w dwumeczu powędrował do Częstochowy.

O swoich odczuciach po spotkaniu opowiedział lider Włókniarza Częstochowa – Leon Madsen, a także wiceprezes Speed Car Motor Lublin – Piotr Więckowski.

Leon Madsen: – Chwilę po ostatnim wyścigu byłem bardzo niezadowolony, gdyż nie często przegrywam w piętnastym biegu. Rywale świetnie wystartowali i zablokowali mnie na pierwszym łuku. Później było bardzo ciężko ich dogonić i to był koniec gry. Ten dodatkowy punkt, który mogliśmy zdobyć, był nam potrzebny do walki o play-offy. Jednak biorąc pod uwagę lekkiego pecha w tym meczu oraz to, że w pewnym momencie wydawało się, że przegramy, trzeba się cieszyć z tego remisu i zdobycia dwóch punktów.

Piotr Więckowski:Widzieliśmy mecz na styku. Przed biegami nominowanymi mieliśmy remis i do ostatniego wyścigu nie było wiadomo, jaki będzie wynik. Taki mecz pamięta się przez długie lata. Można go porównywać do pamiętnego spotkania z Rybnikiem, kiedy wywalczyliśmy awans do Ekstraligi.

PUNKTACJA:

Speed Car Motor Lublin – 45 pkt.
9. Andreas Jonsson – 4 (3,1,0,0,-)
10. Paweł Miesiąc – 7 (0,3,2,1,1)
11. Grigorij Łaguta – 9+2 (1*,1,3,2,2*)
12. Dawid Lampart – 4 (2,0,1,1)
13. Mikkel Michelsen – 12+1 (3,2,1*,3,3)
14. Wiktor Trofimow jr – 4+1 (3,0,1*)
15. Wiktor Lampart – 5+1 (2*,1,2,0)

forBET Włókniarz Częstochowa – 45 pkt.
1. Leon Madsen – 11+1 (2,2*,3,3,1)
2. Paweł Przedpełski – 6+1 (1*,3,0,2)
3. Adrian Miedziński – 6+1 (0,1,3,w,2*)
4. Fredrik Lindgren – 10 (3,3,1,3,0)
5. Matej Zagar – 11+1 (2,2,2,2*,3)
6. Jakub Miśkowiak – 0 (0,0,0)
7. Michał Gruchalski – 1 (1,w,0)
8. Damian Dróżdż – ns