Nie samym żużlem człowiek żyje. Przygotowania Koziołków do sezonu urozmaicone jak nigdy

Nie samym żużlem człowiek żyje. Przygotowania Koziołków do sezonu urozmaicone jak nigdy

Żużlowcy Speed Car Motor Lublin sumiennie przygotowują się do startu sezonu. Najbliższym sprawdzianem ich formy fizycznej będzie zgrupowanie w Kazimierzu Dolnym zaplanowane na okres 12-17 lutego. Trener Dariusz Śledź chciałby, aby pojawili się na nim także wszyscy zagraniczni zawodnicy Koziołków.

Drużyna zdecydowała się na zgrupowanie w porozumieniu ze swoim partnerem, czyli Stacją Narciarską Kazimierz. W mediach społecznościowych znalazło się już zaproszenie dla kibiców – wystosowane przez zawodników – do wspólnej rywalizacji na narciarskich stokach. O tym, jak dobra jest atmosfera w zespole w trakcie okresu przygotowawczego, niech świadczą również wcześniejsze spotkania lubelskich żużlowców w parku trampolin czy wrotkarni. Jedno jest pewne – nikt z teamu nie ma czasu na nudę.

Jest czas na zabawę, ale jest też czas na ciężką pracę. Klub korzysta z usług trenera od przygotowania fizycznego. Najciekawszym elementem zajęć wydają się ćwiczenia rodem ze sportów walki prowadzone przez Grzegorza Adamczyka. Adamczyk to prezes lubelskiego K1 Training Center oraz były mistrz kraju w kick boxingu. Mikrocykl wdrożony przez trenera ma na celu przede wszystkim wzmocnienie parametrów siłowych i jest dopasowany do dyscypliny, jaką jest żużel. Regularne zajęcia będą trwały aż do początku kwietnia, gdy wystartuje liga. Treningi w K1 Fighting Center odbywają się trzy razy w tygodniu i zostały zainicjowane już w połowie grudnia poprzedniego roku.

O tym, jak ważne jest utrzymanie wszystkich zawodników w formie, przekonują wypadki losowe. Przykładem niech będzie kontuzja Sama Mastersa odniesiona w połowie stycznia podczas Indywidualnych Mistrzostw Australii. W wyniku zderzenia z Jamesem Daviesem Australijczyk złamał dolny trzon kości piszczelowej. Były as Ostrovii uspokajał po zawodach Dariusza Śledzia, że złamanie nogi nie jest tak groźne, jak przypuszczano. Tym samym 27-latkowi nie zagraża absencja w pierwszych meczach sezonu.

Przygotowania odbywają się pełną parą, co nie powinno dziwić, bo znamy już terminarz Nice 1. Ligi Żużlowej. W 1. kolejce lublinianie zmierzą się u siebie z Orłem Łódź, a tydzień później z drużyną Car Gwarant Start Gniezno. Kwiecień zamkną pojedynki – wyjazdowy ze Zdunkiem Wybrzeże Gdańsk (22.04) i domowy z ROW-em Rybnik (29.04).

W środę Polski Związek Motorowy opublikował też terminarz żużlowych eventów na 2018 rok. 17 kwietnia w Lublinie odbędą się Eliminacje Brązowego Kasku, 25 maja Finał Srebrnego Kasku, a trzy dni później Nice Cup.

Nie wszystko jest jednak tak pewne, jak terminarze. Wciąż trwają spekulacje dotyczące przynależności klubowej niektórych zawodników. Powróciła kwestia transferu Emila Peronia do Betardu Sparty Wrocław. Żużlowiec miał być polisą ubezpieczeniową dla wrocławian w przypadku braków kadrowych. Kwestia Peronia została już wcześniej wstępnie ustalona pomiędzy klubami przy okazji pozyskania przez Koziołki Oskara Bobera. Wydaje się, że finalnie temat upadnie ze względu na to, że Sparta wyraża zainteresowanie juniorami z innych klubów. Pod znakiem zapytania stanęła również kwestia prawidłowości transferu Wiktora Lamparta. Młody zawodnik jest przedmiotem sporu pomiędzy lublinianami a ZKS Stalą Rzeszów. Nieporozumienie wynika z faktu, że Lampart nie otrzymał zgody na odejście z rzeszowskiego klubu. Stąd Stal żąda za swojego zawodnika kwoty liczonej w dziesiątkach tysięcy złotych, co jest nie pomyśli lublinian, a sprawa już trafiła do Trybunału PZM. Obu stronom nie pozostaje nic innego, jak czekać na jej rozstrzygnięcie. Warto dodać, że od ogłoszenia werdyktu w tym sporze uchyliła się już Główna Komisja Sportu Żużlowego, powierzając tę sprawę właśnie Trybunałowi.