Wiktor Lampart: Tu jeżdżą najlepsi zawodnicy z całego świata (Wywiad)

Wiktor Lampart: Tu jeżdżą najlepsi zawodnicy z całego świata (Wywiad)

Sezon 2018 dla Wiktora Lamparta zakończył się wieloma sukcesami. 17-latek zdobył m.in. wicemistrzostwo Europy i wywalczył awans ze Speed Car Motor Lublin do PGE Ekstraligi. Z juniorem Koziołków porozmawialiśmy o jego osiągnięciach, celach i planach związanych z zagraniczną ligą. Zapraszamy do lektury!

Karolina Szpringer – LUBSPORT.PL: Sezon 2018 był dla Ciebie obfity w sukcesy. Wywalczyłeś drużynowe mistrzostwo świata juniorów, drużynowe mistrzostwo Europy juniorów i indywidualne wicemistrzostwo Europy juniorów. Nie zapominajmy także o awansie do PGE Ekstraligi. Co wpłynęło na odniesienie tylu sukcesów w jednym sezonie?

Wiktor Lampart (junior Speed Car Motoru Lublin): Włożyłem w to dużo ciężkiej pracy. Poświęciłem temu młodzieżowe rozrywki takie jak imprezy czy alkohol. Zresztą o tym nie ma mowy w sezonie, jak i poza nim. Staram trzymać się dietę, czyli wyrzekam się mięsa. Codzienne treningi i przygotowania przynoszą efekty. To dzięki temu wszystko się udało. Przed każdymi zawodami chciałem być jak najlepszy i sięgać po mistrzostwo.

Jakie masz cele sezon 2019?

Bycie najlepszym zawodnikiem i juniorem jest moim głównym celem. Liczę także na mistrzostwa świata juniorów.  Chcę osiągnąć sukces w mistrzostwach Europy juniorów, bo jeszcze tylko przez dwa lata mogę w nich jeździć. W kadrze zależy mi na punktowaniu i osiągania dwucyfrowych wyników. Będę całą zimę ciężko pracował. Do jazdy w PGE Ekstralidze na prawdę trzeba się przyłożyć. Tu jeżdżą najlepsi zawodnicy na świecie.

Koniec sezonu tym razem jest równoznaczny ze zmianą trenera. Jakim trenerem był dla Ciebie Dariusz Śledź?

Darek to świetny trener. Bardzo dobrze się dogadywaliśmy. Stworzył zgraną drużynę. Podjął decyzję, którą musimy uszanować i pogodzić się z nią. Nie mam faworytów, którzy mogliby go zastąpić w sezonie 2019.

W mediach społecznościowych Lampart Racing pojawiły się nagrania z testów Waszego toru w Rzeszowie. Jaka idea przyświecała jego powstaniu?

Tor jest bardzo techniczny. Można na nim nabyć umiejętności, które warto wykorzystać na zwykłym torze. Jeżdżą tu wszyscy nasi koledzy, którzy mają motocykl żużlowy. Tor stworzyliśmy dla zabawy i nie prowadzimy szkółki.

Twój brat Dawid jeździ nie tylko w polskich ligach. Zamierzasz pójść w jego ślady i ścigać się w za granicą?

Chciałbym jeździć w zagranicznych ligach. Jednak w następnym sezonie nie będzie to możliwe, bo samych zawodów młodzieżowych i kadrowych będę miał na pewno bardzo dużo. Nie będę miał czasu, aby ciągle się przemieszczać.

Jak mógłbyś podsumować tak intensywny sezon?

Sezon był bardzo dobry, ale zawsze mogło być lepiej. Momentami zawiodłem się na sobie. Nie mogę jednak narzekać. Wygraliśmy ligę, mistrzostwa świata juniorów i indywidualne mistrzostwa juniorów. Jestem z tego dumny.

fot. Robert Romaniuk (archiwum)