Zadanie wykonane! Speed Car Motor Lublin pokonał Get Well Toruń

Zadanie wykonane! Speed Car Motor Lublin pokonał Get Well Toruń

Spotkanie 6. kolejki PGE Ekstraligi pomiędzy Speed Car Motorem Lublin a Get Well Toruń miało szczególne znaczenie. Obydwie ekipy okupują dół tabeli i bezpośrednie spotkanie było bardzo ważne w kontekście końcowej walki o utrzymanie. Dodatkowym smaczkiem był debiut, a właściwie powrót do ligowego ścigania Grigorija Łaguty. Tuż przed prezentacją stadion obiegła informacja, że Andreas Jonsson nie jest zdolny do jazdy w meczu i będzie za niego stosowane zastępstwo zawodnika.

Na debiut “Griszy” lubelscy kibice nie musieli długo czekać. W pierwszym wyścigu meczu Rosjanin zastąpił Andreasa Jonssona i wygrał z dużą przewagą przed Jasonem Doylem, Pawłem Miesiącem i Rune Holtą. W drugim biegu – juniorskim – długo utrzymywał się wynik 4:2, jednak Wiktor Trofimow, cierpliwie budując prędkość przez trzy okrążenia, skutecznie zaatakował reprezentanta torunian, Maksymiliana Bogdanowicza i przesunął się na drugą pozycję. Po dwóch słodkich zwycięstwach lublinianie poznali gorzki smak porażki w biegu trzecim, w którym para Lampart-Łaguta niespodziewania przegrała podwójnie z braćmi HolderChrisem i Jackiem. Koziołki wróciły na zwycięską ścieżkę w wyścigu czwartym, przekonująco wygrał Mikkel Michelsen. Po pierwszej serii startów gospodarze prowadzili 14:10.

Pierwszy remis biegowy padł w wyścigu piątym, w którym zwyciężył Łaguta, a ostatni przyjechał wolny dziś Dawid Lampart. Po wygranej gości w wyścigu szóstym, w biegu siódmym padł drugi remis. Po dwóch seriach startów bez indywidualnego zwycięstwa pozostawał dotychczasowy lider lubelskiej drużyny, Paweł Miesiąc.

W biegu ósmym, ku niezadowoleniu gospodarzy torunianie wygrali 4:2, dzięki czemu doprowadzili do remisu w całym meczu. Gdy zaczęło robić się niebezpiecznie, a Holderowie wyszli na podwójne prowadzenie w wyścigu dziewiątym, do akcji wkroczył Miesiąc i pięknym atakiem minął Australijczyków, ratując remis. Odważna akcja „Łełka” mobilizująco podziałała na resztę zespołu, a widać to było w kolejnym biegu, w którym para Łaguta-Lambert wygrała podwójnie, a Motor wysunął się na czteropunktowe prowadzenie. Gospodarze poszli za ciosem i w następnym wyścigu wygrali 4:2. Ponowie pięknym manewrem popisał się Miesiąc. W bardzo ważnym biegu trzynastym kosmiczną prędkością dysponował Grigorij Łaguta, natomiast zaaferowany walką o drugą pozycję Miesiąc popełnił błąd i spadł na ostatnią pozycję. Przed biegami nominowanymi Speed Car Motor prowadził 42:36.

W pierwszym wyścigu nominowanym moment startowy należał do gości, jednak już za chwilę Mikkel Michelsen atakiem po szerokiej wyszedł na prowadzenie, które utrzymał do końca. Wygrana Duńczyka zapewniła zwycięstwo meczowe podopiecznym Macieja Kuciapy. Ostatni bieg zakończył się remisem 3:3, a cały mecz 48:42. Najskuteczniejszym zawodnikiem w ekipie gospodarzy był Grigorij Łaguta, a w zespole gości Jayson Doyle.

Speed Car Motor Lublin – 48 pkt
9.
Paweł Miesiąc (1,2,3,3,0,1*) 10+1
10. Andreas Jonsson – zastępstwo zawodnika
11. Dawid Lampart (0,0,-,-,-) 0
12. Grigorij Łaguta (3,1,3,3,3,2) 15
13. Mikkel Michelsen (3,2,2,0,1,3) 11
14. Wiktor Trofimow (2*,0,1*) 3+2
15. Wiktor Lampart (3,1,0) 4
16. Robert Lambert (1*,2*,2,0) 5+2

Get Well Toruń – 42 pkt
1
. Jason Doyle (2,2,3,3,2,3) 15
2. Rune Holta (0,1*,1,-,-) 2+1
3. Chris Holder (2*,1,2,0) 5+1
4. Filip Nizgorski – nie startował
5. Niels K. Iversen (2,3,1,1*,0) 7+1
6. Igor Kopeć-Sobczyński (0,0,-) 0
7. Maksymilian Bogdanowicz (1,0,0,0) 1
8. J. Holder (3,3,1*,2,2,1*) 12+2