Zimny prysznic na inaugurację sezonu

Zimny prysznic na inaugurację sezonu

Motor Lublin otworzył sezon PGE Ekstraligi wyjazdem do Wrocławia, by zmierzyć się ze Spartą. Na nieszczęście lublinian drużyna gospodarzy nie okazała się zbyt gościnna i zaprezentowała pełnie swoich możliwości. Jednostronne spotkanie zakończyło się aż dwudziestopunktową porażką Koziołków.

Pierwsze wyścigi pokazywały, że najbardziej liczy się dobry start. W biegu inauguracyjnym spod taśmy wyskoczył Jarosław Hampel i pewnie dowiózł prowadzenie do mety. Podobnie wyglądał bieg juniorski, w którym najlepszym refleksem popisał się Gleb Czugunow. Do Rosjanina z polskim obywatelstwem dołączył kolega z pary Przemysław Liszka, a lublinianie pozostali daleko w tyle. O wiele ciekawiej przebiegł wyścig trzeci. Tym razem to lubelska para Michelsen-Jamróg z początku prowadziła, ale pięknym atakiem po zewnętrznej minął ich Tai Woffinden.

Niestety kolejne wyścigi coraz wyraźniej ukazywały różnice szybkości między gospodarzami a gośćmi. Po siedmiu wyścigach przewaga Sparty nad Motorem wynosiła już 14 punktów. Tablica wyników wskazywała wynik 24:18. W drużynie żółto-biało-niebieskich brakowało zdecydowanego lidera. Hampel, który wygrał swój pierwszy wyścig, w dwóch kolejnych biegach nie zdołał zdobyć punktu. Zawodził też Wiktor Lampart. Młodzieżowiec nie popisał się zwłaszcza w dziesiątym wyścigu, w którym prowadził przez dwa okrążenia, by finalnie dać się wyprzedzić wszystkim rywalom. Na szczęście remis uratował Mikkel Michelsen. Zwycięstwo Duńczyka nie zmieniło jednak obrazu spotkania. Wrocławianie sukcesywnie powiększali swoje prowadzenie, a mający problemy z dopasowaniem do toru lublinianie, po dziesięciu wyścigach tracili do rywala już 18 punktów.

Na pierwsze biegowe zwycięstwo Koziołków trzeba było czekać aż do biegu jedenastego. Pierwszy przyjechał Hampel, a trzeci Zagar, co dało wynik 2:4. Gospodarze szybko jednak przypomnieli kto dziś dzieli i rządzi. Najpierw przywieźli podwójne zwycięstwo w biegu dwunastym, a następnie dołożyli 4:2 w trzynastym. Przed biegami nominowanymi wynik wskazywał na 50:28 dla Wrocławia.

Biegi nominowane mogły lekko osłodzić kibicom z Lublina gorzki smak tego spotkania. W wyścigu nr 14 pierwszą “trójkę” przywiózł Grigorij Łaguta, a w ostatniej odsłonie podopieczni Jacka Ziółkowskiego pokusili się nawet o wygraną. Ostatecznie mecz zakończył się przegraną Motoru Lublin w stosunku 55:35. W lubelskiej ekipie najlepiej spisał się Mikkel Michelsen zdobywając 10 punktów.

 

Punkty:

Betard Sparta Wrocław 55 pkt.
9. Max Fricke – 5+1 (2,1,2*,0,-)
10. Maksym Drabik – 12 (3,3,3,3,0)
11. Maciej Janowski – 10+2 (1*,3,2,3,1*)
12. Daniel Bewley – 1+1 (0,0,1*,-)
13. Tai Woffinden – 11+1 (3,2*,3,1,2)
14. Przemysław Liszka – 4+2 (2*,2*,0)
15. Gleb Czugunow – 12+1 (3,3,2,2*,2)
16. Michał Curzytek – nie startował

Motor Lublin 35 pkt.
1. Jarosław Hampel – 7 (3,0,0,3,1)
2. Jakub Jamróg – 4+1 (1*,1,1,1)
3. Grigorij Łaguta – 7 (0,2,2,0,3)
4. Matej Zagar – 4+2 (1,1*,1*,1,0)
5. Mikkel Michelsen – 10 (2,0,3,2,3)
6. Wiktor Lampart – 1 (1,0,0)
7. Wiktor Trofimow jr – 2 (0,2,0)
8. Oskar Bober – nie startował