Tottenham Hotspur przeżywa bardzo trudny okres w Premier League. „Koguty” przegrały już piąty ligowy mecz z rzędu i coraz bardziej zbliżają się do strefy spadkowej. Tym razem londyńczycy ulegli w derbowym starciu Crystal Palace 1:3. Pytanie, czy Tottenham spadnie z Premier League staje się coraz bardziej zasadne i palące.
Dobry początek Tottenhamu i szybki zwrot akcji
Spotkanie z Crystal Palace rozpoczęło się dla Tottenhamu bardzo obiecująco. Gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu Dominica Solanke i wydawało się, że wreszcie przełamią fatalną serię.
Chwilę później sytuacja całkowicie się jednak odwróciła. Czerwoną kartkę otrzymał Micky van de Ven, a grający w przewadze piłkarze Crystal Palace szybko wykorzystali okazję do odrobienia strat.
Crystal Palace rozbiło Tottenham
W ciągu zaledwie kilkunastu minut goście całkowicie przejęli kontrolę nad spotkaniem. Najpierw z rzutu karnego wyrównał Ismaila Sarr, a następnie kolejne trafienia dołożyli Jorgen Strand Larsen oraz ponownie Sarr, który skompletował dublet.
Jørgen Strand Larsen trafia do siatki! ⚽ Crystal Palace odwraca stan rywalizacji i prowadzi 2:1 na Tottenham Hotspur Stadium!
📺 Transmisja: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/m6temzedHk
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 5, 2026
Jeszcze przed przerwą na trybunach stadionu Tottenhamu zaczęło się robić nerwowo. Część kibiców zdecydowała się opuścić stadion, rozczarowana postawą swojego zespołu.
W drugiej połowie osłabione „Koguty” nie były już w stanie odwrócić losów spotkania i ostatecznie przegrały 1:3.
Widmo spadku zagląda w oczy Tottenhamu
Dla drużyny prowadzonej przez Igora Tudora była to już piąta ligowa porażka z rzędu. Tottenham ma obecnie zaledwie 29 punktów i zajmuje 16. miejsce w tabeli Premier League, z niewielką przewagą nad strefą spadkową.
Tottenham’s remaining Premier League fixtures get no easier 😳
Could we 𝙖𝙘𝙩𝙪𝙖𝙡𝙡𝙮 see them going down? 👀 pic.twitter.com/b1sPI8pMpm
— LiveScore (@livescore) March 5, 2026
Jeśli londyńczycy nie przerwą fatalnej serii, sensacyjny spadek do Championship może stać się realnym scenariuszem. A przerwanie jej nie będzie sprawą prostą – terminarz nie rozpieszcza ekipy Igora Tudora. Przed Tottenhamem mecze m.in. z Liverpoolem, Aston Villą czy Chelsea, a także starcia z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie – Nottingham i Leeds. Ponadto Spurs są uwikłani w grę w Champions League – tutaj szykują się do dwumeczu o ćwierćfinał. Rywalem zespołu z północnego Londynu będzie Atletico Madryt.

