Kamil Majchrzak awansował do drugiej rundy turnieju ATP 1000 w Miami. Polski tenisista pokazał charakter, odwracając losy spotkania z Miomirem Kecmanoviciem i wygrywając po trzysetowej batalii.
Trudny początek Majchrzaka
Spotkanie nie zaczęło się po myśli Polaka. W pierwszym secie Majchrzak miał swoje szanse, ale nie potrafił ich wykorzystać. Już na początku zmarnował break pointa, a chwilę później sam został przełamany.
Choć szybko odrobił straty, to kolejne problemy przy własnym podaniu sprawiły, że ponownie oddał inicjatywę rywalowi. Serb kontrolował końcówkę seta i wygrał go 6:4.
Majchrzak wraca do gry
Druga partia to zupełnie inny obraz meczu. Majchrzak od początku narzucił swoje warunki, szybko przełamując przeciwnika i wychodząc na prowadzenie 3:0.
Choć nie wykorzystał kilku kolejnych okazji na powiększenie przewagi, utrzymywał kontrolę nad wydarzeniami na korcie. W końcówce seta zachował spokój i wykorzystał trzecią piłkę setową, doprowadzając do wyrównania.
Dominacja Majchrzaka w decydującym secie
W trzeciej odsłonie Polak poszedł za ciosem. Już na starcie przełamał Kecmanovicia, a później konsekwentnie budował przewagę.
Kluczowy okazał się piąty gem, w którym Majchrzak ponownie odebrał rywalowi serwis. Od tego momentu miał pełną kontrolę nad spotkaniem i nie pozwolił przeciwnikowi wrócić do gry.
Ostatecznie zamknął mecz przy pierwszej piłce meczowej, wygrywając decydującego seta 6:1.
Polski dzień w Miami – sukcesy Majchrzaka i Linette
Dla Majchrzaka to bardzo ważne zwycięstwo, zwłaszcza po nieudanym początku meczu. Polak pokazał dużą odporność psychiczną i potrafił podnieść poziom gry w kluczowych momentach.
Awans do drugiej rundy turnieju ATP 1000 w Miami to dobry sygnał i szansa na dalsze budowanie formy w kolejnych spotkaniach. Tego samego dnia z turniejem Miami Open pożegnał się Hubert Hurkacz, który przegrał już siódmy mecz z rzędu! Z kolei w meczu dwóch polskich tenisistek Iga Świątek sensacyjnie uległa Magdzie Linette po trzysetowym pojedynku. Tym samym polscy kibice mogą trzymać kciuki w Miami Open za Linette i Majchrzaka – najczęściej było odwrotnie i to Świątek wraz z Hurkaczem wiedli prym.

