W Radomiu ponownie zrobiło się bardzo głośno o Goncalo Feio. Według medialnych doniesień portugalski szkoleniowiec rozważa zakończenie współpracy z Radomiakiem. Informacje wskazują, że trener miał już zażądać rozwiązania obowiązującej umowy, a powodem są wydarzenia, które miały miejsce po ostatnim meczu ligowym z GKS Katowice
Feio rozwścieczony po meczu Radomiaka
Ostatnia kolejka Ekstraklasy nie była udana dla Radomiaka. Drużyna z Radomia przegrała na własnym stadionie z GKS-em Katowice 0:1. Sam Feio nie prowadził jednak zespołu z ławki rezerwowych, ponieważ odbywał karę zawieszenia.
To efekt wydarzeń z wcześniejszego spotkania z Koroną Kielce, po którym trener publicznie oskarżał sędziów o nieuczciwość i sugerował korupcję. Komisja dyscyplinarna szybko zareagowała, odsuwając szkoleniowca od prowadzenia zespołu podczas kolejnych pięciu meczów.
Według doniesień medialnych Łukasza Olkowicza z Przeglądu Sportowego, po niedzielnym spotkaniu w Radomiu emocje ponownie wzięły górę.
Feio miał zostać uderzony po kłótni
Jak informują dziennikarze sportowi, Feio od dłuższego czasu był bardzo niezadowolony ze stanu murawy na stadionie Radomiaka. Po meczu z GKS Katowice miało dojść do ostrej wymiany zdań pomiędzy trenerem a jedną z osób związanych z klubem. Według doniesień Szymona Janczyka z Weszło, chodzi o radnego miasta, Dariusza Wójcika.
Według relacji mediów sytuacja przerodziła się w poważną awanturę. W jej trakcie portugalski szkoleniowiec miał zostać uderzony. Całe zdarzenie sprawiło, że Feio zdecydował się na radykalny krok i zażądał rozwiązania kontraktu.

Na razie klub nie odniósł się oficjalnie do sprawy, dlatego nie wiadomo, czy dojdzie do wcześniejszego rozstania z trenerem.
Feio i długa historia kontrowersji
To nie pierwszy raz, gdy Feio znajduje się w centrum głośnego konfliktu. Portugalski trener od lat budzi duże emocje w polskiej piłce nie tylko ze względu na swój temperament, ale także na liczne incydenty poza boiskiem.
Jednym z najgłośniejszych wydarzeń była sytuacja z czasów pracy w Motorze Lublin, kiedy Feio podczas kłótni rzucił tacką na dokumenty w prezesa klubu, Pawła Tomczyka. Incydent odbił się szerokim echem w środowisku piłkarskim i doprowadził do poważnego kryzysu w klubie.
W kolejnych latach szkoleniowiec wielokrotnie wdawał się w ostre polemiki z sędziami, działaczami czy dziennikarzami. Jego wybuchowy charakter sprawia, że niemal każda sytuacja konfliktowa szybko trafia na czołówki sportowych serwisów, a lista jego „odpałów” jest naprawdę długa i rozpoczęła się formować długo przed sławetną akcją w Motorze.
Dla Feio to nie nowość. W Rakowie też wyłapał oklep tylko od kierownika drużyny.
— Kamil Próchnicki (@KprochKamil) March 9, 2026
Feio przed meczami z byłymi klubami
Cała sytuacja jest o tyle ciekawa, że już w najbliższej kolejce Radomiak zmierzy się z Legią Warszawa, czyli poprzednim polskim pracodawcą trenera. To właśnie w Legii Feio pracował wcześniej. W pierwszej kolejce po marcowej przerwie na reprezentację, Radomiak miał zagrać z kolei z Motorem Lublin – innym klubem, gdzie pracował Portugalczyk.
Feio objął Radomiaka w październiku i podpisał kontrakt obowiązujący aż do końca czerwca 2028 roku. Jeśli jednak doniesienia medialne się potwierdzą, możliwe, że jego przygoda z klubem zakończy się znacznie szybciej.

