Hurkacz nie zwalnia! Pewny awans do III rundy w Monte Carlo

Hurkacz nie zwalnia! Pewny awans do III rundy w Monte Carlo
Tennis - Monte Carlo Rolex Masters 2026 - ATP, Tennis Herren - 07/04/2026 - Tennis - Monte Carlo Rolex Masters 2026 - ATP - 07/04/2026 - Hurkacz Hubert - Republique Tcheque Monaco PUBLICATIONxNOTxINxFRAxBEL Copyright: xChryslenexCaillaudx/Psnewzx

Hubert Hurkacz kontynuuje świetną passę w turnieju ATP Masters 1000 w Monte Carlo. Polski tenisista pokonał Fabiana Marozsana 6:2, 6:3 i zameldował się w trzeciej rundzie prestiżowej imprezy na kortach ziemnych.

Pełna kontrola Hurkacza od początku

Po wymagającym, trzysetowym starciu z Luciano Darderim, tym razem Hurkacz nie pozostawił rywalowi złudzeń. Już od pierwszych gemów dominował na korcie, imponując skutecznością serwisu i spokojem w wymianach.

Kluczowy moment pierwszego seta nastąpił w czwartym gemie, kiedy Polak przełamał rywala i objął kontrolę nad spotkaniem. Przy stanie 5:2 ponownie zaatakował na returnie i szybko zamknął partię wynikiem 6:2.

Koncert Hurkacza i awans do III rundy

Druga odsłona miała podobny przebieg. Choć Fabian Marozsan przez moment stawiał opór, Hurkacz w decydującej fazie znów podkręcił tempo. Przełamanie w ósmym gemie otworzyło mu drogę do zwycięstwa.

Polak zakończył mecz przy pierwszym meczbolu, nie dając przeciwnikowi ani jednej szansy na break pointa.

Statystyki tylko potwierdzają dominację:

  • 7 asów serwisowych
  • 18 uderzeń kończących
  • zaledwie 14 niewymuszonych błędów

Kolejne wyzwanie już czeka

Dzięki wygranej Hurkacz awansował do III rundy turnieju Rolex Monte-Carlo Masters. Jego kolejnym rywalem będzie Valentin Vacherot, który wyeliminował wyżej notowanego Lorenzo Musetti.

Polak prezentuje na Lazurowym Wybrzeżu bardzo wysoką formę i coraz śmielej może myśleć o dalszej fazie turnieju. Oby był to dobry prognostyk.

Przełamanie fatalnej serii Hurkacza

Dla Hurkacza to przełamanie bardzo złej passy. Przed Monte Carlo przegrał cztery mecze z rzędu w głównym cyklu ATP – po Australian Open 2026 kolejno odpadał w pierwszych rundach turniejów w Rotterdamie, Dubaju, Indian Wells i Miami. Ostatnie zwycięstwo przed przyjazdem na Lazurowe Wybrzeże odniósł jeszcze w Melbourne, dlatego dopiero wygrana z Luciano Darderim w I rundzie w Monte Carlo zakończyła jego najgorszą serię w tym sezonie. Czy Wrocławianin ustabilizuje swoją formę na wysokim poziomie i wróci do światowej czołówki? Na takie deklaracje jest za wcześnie, ale mamy powiew optymizmu.