Iga Świątek szczerze o współpracy z trenerem

Iga Świątek szczerze o współpracy z trenerem
AUSTRALIAN OPEN 2026 13012026 N Z IGA SWIATEK, WIM FISSETTE AUSTRALIAN OPEN 2026 MARCIN CHOLEWINSKI/ NEWSPIX.PL AUSTRALIAN OPEN 2026 13012026 IGA SWIATEK, WIM FISSETTE AUSTRALIAN OPEN 2026N/NEWSPIX.PL --- newspix.pl PUBLICATIONxNOTxINxPOL

Iga Świątek zabrała głos po zakończeniu współpracy z Wim Fissette. Polska tenisistka podkreśliła, że decyzja była przemyślana i dojrzewała przez dłuższy czas.

Świątek zwolniła Fisette’a po Miami

Decyzja o zakończeniu współpracy zapadła po serii słabszych występów w Stanach Zjednoczonych. Szczególnie bolesna była porażka w turnieju w Miami, gdzie Świątek odpadła już w swoim pierwszym meczu.

Lepsza od niej okazała się Magda Linette, co było jedną z największych niespodzianek imprezy. Niedługo po tym spotkaniu Polka ogłosiła zakończenie współpracy z belgijskim szkoleniowcem.

Świątek: „Nie działam impulsywnie”

W rozmowie z portalem sport.pl Świątek jasno zaznaczyła, że decyzja nie była efektem jednego turnieju ani emocji po porażce.

– Nie podejmuję decyzji impulsywnie. Lubię dać sobie czas i dokładnie wszystko przemyśleć – podkreśliła.

Tenisistka zaznaczyła, że rzadko decyduje się na zmiany w swoim sztabie i zazwyczaj stawia na stabilność oraz długofalową współpracę.

Świątek o współpracy z Darią Abramowicz

– Ludzie nie mają pojęcia, jak to wygląda – to ja podejmuję decyzje dotyczące współpracy. Oczywiście, mogę zapytać członków mojego zespołu o zdanie – i robię to, jeśli potrzebuję – bo mam wokół siebie bardzo doświadczonych ludzi: od zespołu menedżerskiego po osoby, z którymi spędzam tygodnie w tourze, jak Maciek Ryszczuk, mój trener przygotowania fizycznego, czy Daria jako trenerka przygotowania mentalnego – powiedziała Iga Świątek, podkreślając, że ostatnie słowo zawsze należy do niej, a nie do Darii Abramowicz, jak sugeruje wiele osób z zewnątrz.

Proces trwał tygodniami

Jak przyznała liderka polskiego tenisa, rozstanie z Fissette’em było efektem dłuższego procesu.

– To nie była decyzja podjęta w Miami. To był dłuższy etap, podczas którego analizowałam różne rzeczy – wyjaśniła.

Świątek wróciła także do wcześniejszych turniejów, m.in. w Dosze, gdzie zaczęła odczuwać spadek pewności siebie. Po porażce z Marią Sakkari sztab analizował sytuację i próbował wprowadzać zmiany.

Mimo podejmowanych prób poprawy, ostatecznie Polka uznała, że potrzebuje nowego bodźca.

– Poczułam, że przyszedł moment na zmianę – przyznała wprost.

Warto podkreślić, że w trakcie współpracy z Fissette’em Świątek osiągnęła duże sukcesy, w tym triumf w Wimbledonie.

Co dalej ze Świątek?

Na razie nie wiadomo, kto zostanie nowym trenerem jednej z najlepszych tenisistek świata. W mediach pojawia się kilka kandydatur, głównie z Hiszpanii. Najbliższym celem Świątek jest start w turnieju w Stuttgarcie, który rozpoczyna kluczową część sezonu na kortach ziemnych w kalendarzu WTA.