Kacper Tomasiak z brązowym medalem na dużej skoczni!

Kacper Tomasiak z brązowym medalem na dużej skoczni!

Kacper Tomasiak ponownie zachwycił kibiców podczas zimowych igrzysk w Mediolanie-Cortinie. Polak wywalczył brązowy medal na dużej skoczni w Predazzo (HS141), dokładając drugi krążek do swojego dorobku na tej imprezie. Złoto zdobył Domen Prevc, a srebro Ren Nikaido.

Atak Tomasiaka z czwartej pozycji

Po pierwszej serii Tomasiak zajmował czwarte miejsce i tracił zaledwie 3,2 punktu do podium. Polak uzyskał 133 metry i pozostawał w grze o medal, podobnie jak wcześniej na normalnej skoczni.

W finale pokazał jednak pełnię możliwości. Skok na odległość 138,5 metra pozwolił mu objąć prowadzenie i wywrzeć ogromną presję na rywalach. Norweg Kristoffer Eriksen Sundal nie wytrzymał próby nerwów i zakończył konkurs tuż za podium.

Prevc i Nikaido lepsi od Tomasiaka

Decydujące rozstrzygnięcie należało do faworytów. Prevc poleciał aż 141,5 metra, ustanawiając rekord obiektu i sięgając po olimpijskie złoto. Nikaido skokiem na 136,5 metra nie zdołał utrzymać prowadzenia po swojej znakomitej próbie z pierwszej serii. Japończyk został wicemistrzem olimpijskim.

Dzięki kapitalnej próbie Tomasiak utrzymał trzecią lokatę i zdobył brązowy medal. To jego drugi krążek na tych igrzyskach po poniedziałkowym srebrze na mniejszym obiekcie w Predazzo. Nastolatek przed rozpoczęciem imprezy w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo nie miał na swoim koncie ani jednego podium Pucharu Świata, a wraca z minimum dwoma medalami (przed nami jeszcze konkurs duetów, gdzie prawdopodobnie stworzy parę z Pawłem Wąskiem).

Wielkie pieniądze i historyczny wynik Tomasiaka

Sukces Tomasiaka oznacza nie tylko prestiż, ale też ogromne premie finansowe. Łączna wartość nagród – od PKOl i Ministerstwa Sportu – wyniesie około 1,9 mln złotych. Do tego w przyszłości dojdzie olimpijska emerytura.

Dla polskich skoków narciarskich to kolejny ważny moment w historii – brąz Tomasiaka jest 26. medalem zimowych igrzysk dla Polski i jednym z najbardziej obiecujących sygnałów dla przyszłości kadry. Młody skoczek udowodnił, że potrafi wytrzymać presję największej imprezy świata. A wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek jego wielkiej kariery.

Niestety, to brąz Tomasiaka to jedyny polski medal w sobotę. Damian Żurek w łyżwiarskim wyścigu na 500 metrów zajął 4. miejsce – dokładnie tak jak na dwukrotnie dłuższym dystansie.